Po tym jak poważnej kontuzji kostki nabawił się Guglielmo Vicario, jasne było, że Tottenham potrzebuje nowego bramkarza. Trener Ange Postecoglou postawił jednak na Frasera Forstera, który dotychczas był numerem dwa. Teraz wiele wskazuje na to, że świeżość w bramce drużyny z północnego Londynu bardzo się przyda.
Fraser Forster nie wykorzystał swojej szansy. W 10 spotkaniach wpuścił 20 goli, a przy niektórych z nich mógł zachować się zdecydowanie lepiej. Oczywiście duża liczba wpuszczonych bramek nie jest winą wyłącznie ponad dwumetrowego bramkarza, ale z pewnością nie pomaga drużynie. Dziennikarz Graeme Bailey poinformował, że Tottenham chce sprowadzić nowego bramkarza już zimą.
Wśród potencjalnych kandydatów pojawił się Sam Johnstone. Były piłkarz takich klubów jak Manchester United, West Bromwich Albion oraz Crystal Palace w letnim okienku transferowym wzbudzał zainteresowanie wielu klubów z dolnej części tabeli Premier League. Ostatecznie 31-latek przeniósł się tego lata do Wolverhampton, gdzie stoczył rywalizację o pierwszy skład z Jose Sa. Na początku sezonu to właśnie Johnstone częściej występował w bramce Wilków, ale jego statystyki były naprawdę bardzo słabe. W siedmiu spotkaniach stracił aż siedemnaście goli, co poskutkowało zmianą w bramce. Obecnie w drużynie trenera Vitora Pereiry podstawowym golkiperem jest Jose Sa i nic nie wskazuje na to, aby ten stan rzeczy miał ulec zmianie.
Johnstone może więc chcieć zmienić pracodawcę, aby umożliwić sobie regularną grę. Tottenham również znalazł się w potrzebie, więc taki ruch transferowy wydaje się rozsądny i obiecujący dla obu stron.

