Roy Hodgson wskazuje, że walka o utrzymanie w tym sezonie będzie prawdziwą bitwą. Patrząc na zbrojenia ligowych rywali Watfordu, możemy jedynie potwierdzić słowa zasłużonego menedżera.

Przejęcie Watfrodu, znajdującego się w strefie spadkowej, nigdy nie nazwalibyśmy bezpieczną i spokojną pracą. 74-letni Hodgson postanowił jednak stawić czoła wyzwaniu i spróbować wyciągnąć Szerszenie z kłopotów. Zapytany o to, czy wierzy w utrzymanie, odpowiedział:

Gdybym nie wierzył, że uda się wyciągnąć Watford ze strefy spadkowej to nie przyjąłbym tego wyzwania.

W tym sezonie walka o utrzymanie będzie prawdziwą bitwą. Będziemy się bić na śmierć i życie/

Moi zawodnicy są wystarczający dobrzy, by grać na poziomie Premier League.

Nominacja Roya Hodgsona na trenera Watfordu była dosyć niespodziewana. Sam trener przyznaje, że był bardzo zaskoczony:

Nie spodziewałem się już żadnych telefonów w sprawie nowej pracy. Kiedy jednak otrzymałem telefon, że jest dla mnie praca w Watfordzie i że potrzebują mnie w tym klubie, od razu poczułem ekscytację.

To było jak nawoływanie syreny do marynarza przepływającego w pobliżu. Pojawiło się znikąd, ale cieszę się, że przyszło, bo jestem gotowy.

Byłem sześć czy siedem miesięcy poza tym światem, jednak myśl o codziennej pracy z piłkarzami była czymś, czemu bardzo trudno było mi się oprzeć.

Roy Hodgson nigdy nie spadł z Premier League. To piękny fakt i włodarze Watfordu głęboko wierzą, że nic się w tym aspekcie nie zmieni.

Obecnie Watford znajduje się na 19. miejscu w tabeli Premier League. Sytuacja nie wygląda aż tak tragicznie, gdyż do bezpiecznego miejsce brakuje im jedynie 2 punktów. Patrząc jednak na wzmocnienia ligowych rywali Watfordu, utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej faktycznie będzie bitwą. Newcastle wzmocniło się małą armią solidnych nazwisk, a do Burnley dołączył klasowy napastnik – Wout Weghorst.

Jednak Szerszenie też nie próżnowały. Na Vicarage Road pojawili się tacy piłkarze jak: Maduka Okoye, Hassane Kamara, Samir, Edo Kayembe, Samuel Kalu i Yaser Asprilla.