Pierwsza odsłona półfinałowego starcia Carabao Cup pomiędzy Liverpoolem, a Arsenalem za nami. Nie ma co się oszukiwać, nie było to porywające starcie. Na Anfield nie obejrzeliśmy ani jednej bramki i wszystko rozstrzygnie się za tydzień w północnym Londynie.

Bezbramkowy remis może dziwić z dwóch powodów. Po pierwsze, Arsenal przez ponad godzinę musiał grać grać w osłabieniu. Kto w zespole Mikela Artety mógłby ujrzeć czerwoną kartkę? Oczywiście nikt inny, jak Granit Xhaka. Szwajcarowi znowu odcięło prąd i będąc ostatnim zawodnikiem z impetem kopnął Diogo Jotę w klatkę piersiową. Co myślał sobie pomocnik Arsenalu podejmując taką próbę zatrzymania rywala? Też chcielibyśmy wiedzieć.

Po drugie, w 90. minucie Takumi Minamino miał fenomenalną okazję, aby rzutem na taśmę zapewnić Liverpoolowi zwycięstwo. Aaron Ramsdale niepotrzebnie wyszedł do piłki, która spadła pod nogi Japończyka. Aby uszczęśliwić wszystkich fanów The Reds, wystarczyło kopnąć piłkę obok jednego obrońcy stojącego na linii bramkowej. Minamino źle trafił jednak w futbolówkę i spektakularnie wykopał ją w trybuny kilka metrów nad bramką.

Arsenal obronił więc bezbramkowy remis i może wracać do domu z podniesionymi głowami. Rewanż za tydzień na The Emirates.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie