To był prawdziwie polski dzień w Emirates FA Cup! Szalone spotkania, w których pokazano czerwone kartki, a dwóch Polaków wpisało się na listę strzelców – choć tylko jeden zrobił to w taki sposób, w jaki by chciał.

Jakub Moder zaczął mecz na ławce i pojawił się na placu gry w 76.minucie, gdy Mewy przegrywały 1:0 z West Bromem. Warto zauważyć, że Polak wszedł chwilę po tym, jak czerwony kartonik obejrzał Cedric Kipre. Brighton musiało atakować, a spory udział przy akcjach ofensywnych miał Moder – najpierw sam świetnie nabiegł na piłkę i oddał piękny strzał, a następnie, już w dogrywce, wyłożył piłkę na środek pola karnego, co skrzętnie wykorzystał Neal Maupay.



Najnowszy odcinek Przerwy na kawę na Youtubie
Najnowszy odcinek Przerwy na kawę na Youtubie


Jan Bednarek rozpoczął mecz przeciwko Swansea w wyjściowym składzie, a samo spotkanie idealnie się rozpoczęło, bo już w 8. minucie na listę strzelców wpisał się Nathan Redmond. Od 30. minuty to jednak drużyna Polaka grała w osłabieniu – drugą żółtą otrzymał Yan Valery. Swansea wyrównało, a w dogrywce obrońca Świętych musnął lekko piłkę, kierując ją do własnej bramki. Całe szczęście Bednarek nie zaprzepaścił całej pracy swojej i kolegów, bo już dwie minuty później wyrównał Mohamed Elyounoussi. Kolejne trafienie dołożył Shane Long i Southampton zapewniło sobie awans wygrywając 3:2.




Kanał Angielskie Espresso na Youtubie