Miło nam Was powitać w ten niedzielny poranek! Jak co dzień będziemy zagłębiać się w najnowsze plotki transferowe, zatem zachęcamy zapoznać się z lekturą. Odstępując na chwilę z tematu, warto wspomnieć parę słów o wczorajszym meczu Andora – Anglia, wygranym przez Synów Albionu wynikiem 5-0. Podopieczni Garetha Southgate’a mieli spotkanie pod kontrolą. Co prawda rzut karny zmarnował James Ward-Prowse, aczkolwiek chwilę później umieścił piłkę w siatce i nie wpłynęło to jakkolwiek negatywnie na losy spotkania dla Anglików. Mecz nie mógł zakończyć się żadną sensacją. No to co.. ruszamy!

Bez zaskoczeń tematem przewodnim oczywiście Newcastle United. A tym razem ze ,,Srokami” brytyjska prasa łączy Kalidou Koulibaly’ego. Pamiętamy przecież, że jeszcze niedawno sporo mówiło się o przejściu Senegalczyka do Manchesteru City, czy Liverpoolu, jednak kwota, której oczekiwał zarząd SSC Napoli, zbiła chętnych z nóg. Ciekawe zatem, czy nowy właściciel ,,Srok” wpłaci wymagane pieniądze. Pozory nie pozostawiają niemniej żadnych złudzeń. (Football Insider)

Skoro jesteśmy przy graczach defensywnych to James Tarkowski również znalazł się pod lupą klubu ze St James’ Park. Anglik od kilku lat w Burnley prezentuje solidny poziom, czym jak widać zaimponował zarządowi ,,Srok”. Aby nie wiało nudą, kolejnym zawodnikiem, o którym mówi się w kontekście transferu do Newcastle United, jest Jesse Lingard. 28-latek odbudował się dzięki wypożyczeniu do West Hamu i obecnie jest naprawdę solidnym piłkarzem. Pytanie tylko, czy Ole Gunnar Solskjær będzie chętny go sprzedać. (Telegraph)

Teraz na tapetę bierzemy zawodnika, który w swojej karierze bardzo zaszkodził sobie transferem do Paris-Saint Germain i obecnie musi szukać klubu, w którym zadomowi się na dobre, i przypomni sobie tym samym, na co go stać. Mowa oczywiście o Mauro Icardim. Argentyńczyk kiedy to grał jeszcze w Interze Mediolan był wyborowym snajperem i bardzo często umieszczał piłkę w siatce. Obecnie sytuacja ma się z goła inaczej, bowiem w Paryżu jest drugoplanowym piłkarzem. Z resztą, nie ma co się dziwić biorąc pod uwagę, jaką kadrą dysponuje Mauricio Pochettino. Tam o pierwszy skład jest naprawdę ciężko. Do walki o 28-latka rzekomo włączył się Tottenham, Newcastle United i Juventus. (Calciomertcato)

Brytyjska prasa nie pozostawia żadnych złudzeń. Już w przyszłym tygodniu Steve Bruce ma zostać zwolniony z funkcji menedżera Newcastle United. (Mirror)

A skoro Steve Bruce ma zostać zwolniony no to trzeba rozwiać wątpliwości dotyczące tego, kto ma go zastąpić. Jako głównego kandydata wymienia się obecnego szkoleniowca Brighton & Hove Albion – Grahama Pottera. (Star)

A teraz prawdziwa bomba. Były już właściciel Newcastle United (Mike Ashley) chce wykupić Derby County! Wiemy przecież, że klub tonie w długach i przydałaby się tam prawdziwa rewolucja. Jednak czy 57-latek byłby odpowiednią ku temu osobą? Zdania fanów The Rams są podzielone. (Mirror)

Juventus wciąż marzy o powrocie Paula Pogby do Turynu. Transfer z udziałem Francuza nie jest niemożliwy do zrealizowania, bowiem wystarczy, że ,,Stara Dama” pozbędzie się dwóch niepotrzebnych zawodników, co miałoby umożliwić dopięcie transakcji. Pozostaje nam zatem wyczekiwać na finisz.. (La Gazzetta dello Sport)

W ostatnim okienku transferowym na Anfield Road nie działo się dosłownie nic. Kibice byli rozczarowani, że The Reds nie dokonują żadnych wzmocnień, a Jürgen Klopp musiał się tłumaczyć, że dysponuje zawodnikami o klasie światowej, przez co jakiekolwiek transfery byłyby zbędne. Tym razem ma być inaczej. Ousmane Dembele rzekomo znalazł się na liście życzeń niemieckiego szkoleniowca. (Teamtalk)

A na Elland Road trzymają kciuki za przedłużenie umowy Kalvina Philippsa. Reprezentant Anglii ostatnio imponował naprawdę świetną dyspozycją, przez co zainteresowanych jego osobą nie brakuje. 25-latek na tym etapie kariery musi zadać sobie pytanie co jest dla niego priorytetem oraz jaki ma plan na przyszłość, bo bez tego.. ani rusz! (Football Insider)

I to na tyle w tym niedzielnym przeglądzie prasy, trzymajcie się! 

 

 

 

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie