Mija już ponad 10 lat odkąd Rory Delap zrewolucjonizował spojrzenie świata na rzuty z autu. Najmniej pożądany spośród stałych fragmentów gry, stał się nagle główną bronią Stoke City. The Potters, prowadzeni przez sympatycznego Tony’ego Pulisa, odkryli sposób, jak jeszcze bardziej uprzykrzyć życie rywalom. Delap rzucał piłkę tak mocno i tak celnie, że kolegom nie pozostawało nic innego, niż tylko wykończyć zagranie. Martin O’Neill stwierdził kiedyś, że auty w wykonaniu Irlandczyka nie różnią się niczym od rzutów rożnych czy wolnych.

W czasach szkolnych The Human Sling notował kapitalne wyniki w rzucie oszczepem. W 2008 roku, kiedy Stoke straszyło swoją tajną bronią, media sugerowały, że Delap mógłby reprezentować Irlandię na Olimpiadzie. Co ciekawe, nie w piłce nożnej, a właśnie w rzucie oszczepem. Piłkarz szybko zdementował jednak te plotki. Na Igrzyska może nie pojechał, ale jego słynne wyrzuty odcisnęły piętno nie tylko na futbolu.

Prawdziwą obsesję na punkcie gwiazdy Stoke miał podobno Arsene Wenger. W podcaście Petera Croucha, Tony Pulis opowiadał o tym, jak Wenger specjalnie przygotowywał się do bronienia autów, a i tak nie mógł sobie z nimi poradzić. W 2009 roku udzielił wywiadu oficjalnej stronie Arsenalu, w którym powiedział, że jego zdaniem auty powinny być wykonywanie z nogi, bo odebrałoby to niesprawiedliwą przewagę drużynom takim jak The Potters. Wiemy, że dziś Francuz ma pewien wpływ na przepisy gry, ale miejmy n