Podopieczni Mourinho i Guardioli bez problemów wykonali swoje plany i pokonali swoich rywali. Tottenham zapewnił sobie już awans do dalszej fazy, a City zrobiło milowy krok w celu gry w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. A o czym piszą dziś w Anglii?

Wieści z Wysp zaczynamy głównym tematem ostatnich dni – Erlingem Haalandem. Za rok aktywuje się klauzula w kontrakcie Norwega, na mocy której mógłby odejść za 70 milionów funtów. Borussia chce sprzedaż go już teraz, bo dostaną za swojego napastnika nawet 2 razy więcej niż w czerwcu 2022 roku. (Star)

A chętnych na takie ruchy w Anglii nie brakuje. Manchester City już szykuje ofertę na kwotę ponad 100 milionów funtów, jednak do pakietu chcieliby jeszcze Giovanniego Reynę. A jako iż jest to cena za komplet, to raczej nie okaże się wystarczająca i szejkowie będą musieli głębiej zajrzeć do kieszeni. Czy też w ich przypadku – do złoża ropy naftowej. (90 min)

Z wydaniem odpowiedniej kwoty problemów może nie mieć Chelsea. Już wczoraj pisaliśmy, że Tuchel otrzyma aż 265 milionów funtów na igraszki w letnim okienku transferowym. The Blues na czele listy życzeń zapisali właśnie Haalanda i lwia część tego budżetu może powędrować do Dortmundu. (Metro)

Nie podoba się to Tammy’emu Abrahamowi, które przez łączenie Norwega ze Stamford Bridge,  niechętnie zasiada do rozmów o nowym kontrakcie. I w sumie nie ma co się dziwić, bo ten ruch ogranicza jego minuty na boisku do minimum. (Metro)</