Fani Chelsea mogli być lekko zszokowani decyzją menedżera w ostatnim meczu z Southampton. Callum Hudson-Odoi zameldował się na boisku od razu po przerwie, lecz Thomas Tuchel postanowił sprowadzić go na ławkę już w 76. minucie. W mediach społecznościowych wybuchło na ten temat wiele dyskusji, ale Niemiec stara się załagodzić sytuację.

Ruchy angielskiego zawodnika nie wskazywały w niedzielę na to, że miałby on odnieść jakiś uraz. Kibice The Blues wyrokowali wtedy, czym 20-latek mógł podpaść swojemu trenerowi, bo wcale nie odstawał poziomem od reszty zespołu. Thomas Tuchel zaraz po meczu potwierdził, że zmiana nie miała nic wspólnego ze zdrowiem. „Kilka razy nie wyszedł do pressingu, stracił kilka łatwych piłek, czułem, że nie wszedł w ten mecz” – mówił na łamach Sky Sports po ostatnim gwizdku.

To wywołało jeszcze więcej dyskusji. Niektórzy kibice twierdzą, że taka krytyka nie powinna zdarzać się w mediach. Podobnie było w przypadku Franka Lamparda, kiedy ten publicznie wypowiadał się o złych zagraniach Timo Wernera.

Na tej samej konferencji Niemiec zaznaczał jednocześnie, że zakończone spotkanie jest już historią. Następnego dnia nikt nie będzie o tym pamiętał, a jego podopieczny dalej będzie walczył o pierwszy skład w meczu z Atletico.

Thomas Tuchel uspokaja. „Dostaliśmy reakcję, na którą liczyliśmy”

I wydaje się, że rzeczywiście sami zainteresowani szybko zapomną o całym zajściu. Thomas Tuchel zdaje się nie widzieć w nim zresztą nic dziwnego. Był nieco zaskoczony, że tzw. „wędka” wywołała aż takie poruszenie w internecie.

Menedżer w poniedziałek mówił, że reakcja, jaką wykazał się Hudson-Odoi, była jedyną, jakiej mógł oczekiwać. Zawodnik od razu wrócił do normalności, nie czuł się obrażony i trenował bez pretensji. Dostał przy okazji kolejną porcję pochwał od Niemca.

Callum od samego początku mojej pracy był wspaniały. Musi mi to pokazywać codziennie, na treningach czy meczach. Podjął trudną decyzję [zostając w klubie]. Teraz musi przełknąć ostatnie wydarzenie i dobrze zaprezentować się przed meczem z Atletico.

Niewykluczone, że w meczu Ligi Mistrzów zobaczymy go na boisku. Do tej pory wystąpił we wszystkich spotkaniach, które Thomas Tuchel prowadził po zwolnieniu Lamparda.

Głos zabrał też lider Chelsea, Cesar Azpilicueta. Przyznał, że zmiana po nieco ponad 30 minutach to ciężka sytuacja, ale najważniejsza jest reakcja piłkarza. Hudson-Odoi przegadał sytuację z trenerem na następnym treningu, a jego kapitan wierzy, że tylko go to wzmocni.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie