Alexandre Lacazette jest jednym z bohaterów, którzy pozwolili wyjść Kanonierom z kryzysu na przełomie grudnia i stycznia. Francuz wyglądał tak, jak wszyscy sobie to przed laty wymarzyli, jednak Arsenal nadal waha się co zrobić latem ze swoim napastnikiem.

Gdy wychowanek Lyonu trafiał na The Emirates, wydawało się, że nareszcie jest to strzelba, która pozwoli drużynie Wengera wejść na nowy poziom. Dorobek strzelecki Oliviera Girouda i Danny’ego Welbecka w zestawieniu z królem strzelców ligi francuskiej wyglądał marnie. Dodatkowo jego specyfika gry pozwalała sądzić, że to ktoś, kto nareszcie podoła roli samotnego strzelca.

Oczekiwania jednak zostały szybko zweryfikowane przez rzeczywistość. Alexandre okazał się ciekawym wzmocnieniem, dobrym zawodnikiem, jednak nie seryjnym strzelcem. Dużo pracował dla drużyny, nie mógł natomiast zapewnić liczby bramek, która ustawiłaby go w czołówce napastników Premier League. Reakcja Arsenalu była natychmiastowa. Kilka miesięcy później na The Emirates zameldował się Pierre Emerick-Aubameyang, który wniósł odpowiednią jakość do drużyny.

Wówczas pojawia się pytanie co zrobić z Lacazettem. Auba nie jest wiecznie młody i nienaganny. Fatalny początek sezonu byłego króla strzelców to udowadnia. Latem sam zaniósł Kanonierów po istotne trofea, lecz o jesieni będzie chciał jak najszybciej zapomnieć. Fatalna forma pokazała, że Arsenal nie może opierać wszystkich zadań w ofensywie na jednym zawodniku.

Zajęło to kilka miesięcy, zanim zawodnicy zorientowali się, że może czas godnie wspomóc kapitana na boisku. Tutaj na wysokości zadania, choć niewątpliwie spóźniony, stanął właśnie Lacazette. Zaraz po wigilijnej kolacji, rozpoczął jeden ze swoich najlepszych okresów w Północnym Londynie. Bramki z Chelsea i Brighton oraz dublet z WBA, pozwoliły Kanonierom na odbicie się od dna, a Lacazette rósł w oczach. Wyglądał na zawodnika, który po prostu obudził się ze snu, zdecydowanie zbyt długiego snu.

Arsenal stoi przed wyborem

Co w takim razie zrobić z Młodzieżowym Mistrzem Świata z 2010 roku? Poza ostatnimi dwoma miesiącami, Lacazette głównie rozczarowywał i budził frustrację. Zwiastowało to pożegnanie się z napastnikiem wobec kończącego się w 2022 roku kontraktu. Teraz jednak wygląda na to, że Arteta widzi go jako wartościowego zawodnika i kogoś, kto dobrze wkomponowuje się w jego taktykę.

Zwyżka formy to złudna rzecz. Nikt nie jest pewien, że Alex utrzyma się na fali, jeśli Arsenal zdecyduje się przedstawić mu nową umowę. W innym wypadku klub będzie zmuszony sprzedać go już tego lata z nadzieją, że chętnych nie będzie brakować. W myśl zasady – jaką miał wszczepić włodarzom Raul Sanllehi – Ramsey był ostatnim zawodnikiem, który odchodzi z klubu za darmo, a to oznacza, że klub musi jak najszybciej podjąć decyzję co do jego przyszłości.

Tutaj też rodzi się pytanie, czy Arsenal jest gotowy ściągnąć odpowiedniego zastępcę w miejsce Francuza.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie