Tottenham ostatnio cieniuje, a wyjścia z marazmu na razie nie widać. Wielu kibiców z uśmiechem na ustach pożegnałoby Jose Mourinho. Jednak Portugalczyk i jego agenci przygotowali się na ewentualne zwolnienie.

Nie licząc otwarcia sezonu z Evertonem, Tottenham kapitalnie wszedł w sezon. Chwilowo byli liderem i można było ich rozpatrywać jako jednego z kandydatów do mistrzostwa. Jednak marzenia kibiców szybko zostały zweryfikowane. Jak już Koguty wpadły w dołek, to tylko chwilami potrafiły z niego wyjść. O ile na początku do przeżycia była seria remisów, w dużej mierze po wypuszczeniu z rąk zwycięstwa, tak teraz Spurs mają problem z jakimkolwiek punktowaniem. Ich ostatnie 5 meczów w lidze to 4 porażki i 1 zwycięstwo z przedostatnim w tabeli West Bromem. Do tego odpadli z Pucharu Anglii po dogrywce z Evertonem, gdzie kompletnie nie popisała się defensywa i Koguty straciły 5 bramek. Można stwierdzić, że nad głową Jose Mourinho powoli zbiera się widmo zwolnienia, jednak tak ma być. Tottenham po prostu nie może sobie na to pozwolić.

Mourinho nie ma klauzuli

Jak twierdzi The Athletic, Mourinho ze swoimi agentami z Jorge Mendesem na czele, po prostu przygotował się na ewentualne zwolnienie. Kontrakt, jaki w listopadzie 2019 roku podpisał The Special One, nie zawiera klauzuli rozwiązania za porozumieniem stron. Tym samym, jeśli Daniel Levy zadecyduje o pożegnaniu Mourinho, będzie musiał zapłacić Portugalczykowi odszkodowanie, które patrząc na umowę do 2023 roku — powinno być gigantyczne. Oczywiście działa to też w drugą stronę. Jednak szanse na to, że Mourinho sam zrezygnuje i to opłaci, są praktycznie zerowe.

Nadzieje części kibiców na pożegnanie Mourinho to jedno, a rzeczywistość to drugie. Media regularnie donoszą, że Portugalczyk nie jest na wylocie i Spurs nie zamierzają go zwalniać. Nawet wspomniane The Athletic, choć sugerują, że Spurs przyglądają się bacznie Julianowi Nagelsmannowi z RB Lipsk. Co więcej, wbrew spekulacjom szatnia również może stać po stronie dotychczasowego szkoleniowca. Przynajmniej to może sugerować jej kluczowa persona, czyli Harry Kane. Według portalu Football Insider247 kapitan reprezentacji Anglii miał powiedzieć swoim kolegom, że wciąż wierzy w projekt Mourinho. Ale czy podziela to reszta piłkarzy?

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie