Manchester United ściągnął Harry’ego Maguire’a za 80 milionów, a Edinsona Cavaniego wziął sobie „za darmo”. Liverpool przelał Southampton 75 milionów za van Dijka, a z przodu od kilku lat biega to samo trio. Manchester City za kasę wydaną na defensywę za czasów Pepa Guardioli mógłby wybudować sobie kilka nowych stadionów. Przy tym nie ściąga napastnika nawet w czasach, kiedy Sergio Aguero więcej razy widuje się z lekarzami niż kolegami z drużyny. A FPL jest jak rzeczywistość – kupujcie obrońców!

Nie, nie pisałem tego na poważnie. Nie zmienia to faktu, że obrona zarówno w FPL, jak i rzeczywistości, to bardzo ważna część zespołu. W tym sezonie znajduję jeszcze więcej argumentów za tym, żeby się na niej skupić. Po części z powodów związanych z pandemią, po części przez większą liczbę drużyn walczących o wysokie cele, po części ze względu na przeróżne, mniejsze czynniki.

Taktyki mogą być różne. Trójka drogich, najsilniejszych defensorów z dodatkiem tanich opcji. Równa czwórka i rezerwowy. A nawet nastawienie się na piątkę z tyłu i jednego napastnika. To nieważne. Ważne, żeby chociaż pomyśleć o obronie przy ustawianiu składu.

Oto 5 najważniejszych powodów, poświęcić na nią trochę więcej czasu niż puste spojrzenie przy okazji kupowania kolejnego pomocnika premium. Wszystkie teorie można obalić, więc postarałem się, żeby do mojego zdania odnieśli się redakcyjni eksperci FPL, a także gościnnie: wpływowy w kręgach Fantasy Patryk Tritt (Ma