Niesamowitym trafieniem popisał się Bruno Fernandes! Portugalczyk trafił do siatki Evertonu w świetnym stylu. Wydaje się, że zaskoczył nie tylko strzegącego jej Robina Olsena, ale i samego siebie!

Manchester United objął prowadzenie w 24. minucie spotkania za sprawą Edinsona Cavaniego. Urugwajczyk strzelał gola w każdym z dotychczasowych spotkań przeciw The Toffees. Tym razem wykorzystał świetną wrzutkę Marcusa Rashforda, którą zamienił na bramkę uderzeniem głową.

Fernandes podwyższył prowadzenie tuż przed przerwą, już w 45. minucie. Portugalczyk dostał piłkę od Aarona Wan-Bissaki przed polem karnym, blisko prawej strony boiska. Rywale go nie naciskali, więc poprawił ją sobie, po czym spróbował strzału. Silnym, lecz zarazem idealnie wymierzonym uderzeniem po długim słupku zaskoczył Robina Olsena. Futbolówka przeleciała nad jego głową, nie dając szans na skuteczną interwencję. To było cudowne!