Co za widowisko. W samej drugiej połowie meczu Manchesteru City z Aston Villą mieliśmy mnóstwo dogodnych okazji do zdobycia gola. Obywatele bez przerwy „cisnęli” na bramkę Emiliano Martineza, a ekipa Deana Smitha potrafiła wyjść z groźnym kontratakiem. Dopiero w 79. minucie oglądaliśmy jednak pierwszego gola wieczoru. I to jakiego!

Rodri przejął piłkę na połowie rywala, podał ją do Portugalczyka, a ten najpierw zatańczył z piłką między obrońcami, a potem huknął z okolic 16. metra. Emiliano Martinez niejednokrotnie ratował dziś swój zespół, ale tego po prostu nie mógł obronić. 26-latek lewą nogą huknął nie do obrony.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie