W Arsenalu nadchodzi czas rozliczeń i sprawdzania kart. Aby odciążyć krytykę spływającą na Artetę i drużynę, do mediów wyszedł dyrektor klubu. Edu Gaspar jednak tonuje nastroje zimowej rewolucji i zapowiada, że klub będzie nieugięcie stać za obecnym trenerem. 

W Północnym Londynie problemów jest co nie miara, aż nie wiadomo jaki temat powinno się poruszyć, aby wyciągnąć z niego jak najwięcej wniosków. Przed mikrofonem w tej sprawie odważył się stanąć ten, który zdaniem kibiców klubu dołożył swoją cegiełkę do sytuacji w jakiej znajduje się dziś Arsenal, czyli Edu Gaspar.

To jego pierwszy okres, gdy jest zdany na siebie w negocjacjach transferowych z klubu jak i do niego. Nie jest niczyją prawą ręką, jak to miało miejsce, gdy na szczycie znajdował się Raul Sanllehi. Dziś to była gwiazda Arsenalu odpowiada przed kibicami i rodziną Kroenke.

Jeśli spojrzysz na nasz skład, to bądźmy szczerzy, to nie są słabi zawodnicy. To mocna drużyna. Zdrowy Thomas, Willian, który wreszcie wejdzie na swój dawny poziom, podobnie Auba, czy Laca. To solidny zespół. Ludzie nie mogą spodziewać się, że w chwili takiej jak ta, nagle pojawi się w drużynie Messi i zrobi BOOM, przez co nagle będziemy niezatrzymani.

Jak widać, sam Edu nie ma sobie nic do zarzucenia w kwestii siły i wzmocnień, jakie udało mu się zrealizować w poprzednim okienku transferowym. Wierzy, że w momencie, gdy&