„Afera chorągiewkowa” to w ostatnim tygodniu jeden z najgłośniejszych tematów związanych z Premier League. Jedni naciągali to pod homofobię, inni wysyłali Anglikowi wyrazy wdzięczności i gratulacje. Tak naprawdę była to jednak zwykła cieszynka z użyciem chorągiewki i doszukiwanie się tutaj jakiegokolwiek drugiego dna jest po prostu śmieszne. 

Jamie Vardy poczuł się jednak do odpowiedzialności i by rozwiać wszelkie wątpliwości podpisał ten legendarny materiał z tęczą oraz przekazał z życzeniami grupie Leicester Pride. Przy okazji też natchnął mnie do napisania tego artykułu, który jest równie ciekawy co zabawny.

Walka z ̶c̶h̶o̶r̶ą̶g̶i̶e̶w̶k̶ą̶ cieniem Tima Cahilla

Przegląd najlepszych celebracji z pomocą flagi zaczynamy od klasycznej formy. Zawodników, którzy kopali ten element boiska było dużo: Christian Benteke, James Vaughan czy John Carew. W inne pojedynki wdarli się też m.in. Jack Wilshere i Wayne Rooney.

Show skradł jednak Tim Cahill. Australijczyk lubił efektownie świętować swoje gole, dlatego nie mogło zabraknąć też takiej z chorągiewką w roli głównej. Były napastnik Evertonu niejednego ze swoich 56 goli w lidze fetował tocząc walkę z cieniem w narożniku boiska.

Źródło: Gfycat

Kapela rockowa Didiera Drogby

Mecz Chelsea z Wigan nie jest pamiętany tylko dlatego, że The Blues rozgromili rywali 8:0, a to zwycięstwo zapewniło im mistrzostwo Anglii. Wspominamy go również przez celebrację Didiera Drogby, która przypieczętowała koronę króla strzelców dla Iworyjczyka.

Napastnik The Blues zrobił z chorągiewki gitarę, a pięknie wtórował mu w tym występie Florent Malouda na ciężkim do zidentyfikowania instrumencie. Grzechotka, perkusja, tamburyn, dzwonek – pierun wie.

Pochód z chorągwią Nathana Tysona

Koniec meczu. Sędzia gwiżdże po raz ostatni. Nottingham Forest wygrało z Derby 3:2. Co robi Nathan Tyson? Biegnie do narożnika, wyrywa flagę i zaczyna paradować z nią koło sektora gości. Co robią zawodnicy i kibice The Rams? Wkurzają się niesamowicie i skaczą do gardeł napastnikowi.

Anglik za ten eksces otrzymał 5 tysięcy funtów kary oraz 2 mecze zawieszenia. Jakby tego mało 2 lata później przeszedł do… Derby. Nie pytajcie o niego więcej.

Źródło: Nottingham Post

Co ciekawe, jednego z goli w tym spotkaniu zdobył Radek Majewski już w 1. minucie meczu.

Jaki ojciec, taki syn

Nie wszystkie celebracje muszą wiązać się jednak z brawurą i szaleńczą radością. Frank Lampard postawił na klasę i poszanowanie tradycji.

Frank Lampard senior zdobył kiedyś w półfinale FA Cup gola przeciwko Evertonowi. Celebrował go biegając wokół chorągiewki, mając głowę w dół. To samo w finale Pucharu Anglii powtórzył jego syn. Co ciekawe, również przeciwko ekipie The Toffees.

Źródło: Independent

Staruszek

Jeśli już jesteśmy przy drużynie Chelsea, to muszę wspomnieć o Samuelu Eto’o. Jego pobyt na Stamford Bridge pamiętamy głównie przez dwie rzeczy – hat-trick z Manchesterem United oraz legendarną historię z „kręconym licznikiem”.

Jose Mourinho został wtedy przyłapany, gdy mówi, że nie jest pewny wieku Kameruńczyka. Eto’o nie żywił jednak urazy i rozładował napięcie w najlepszy możliwy sposób. Strzelił gola, podbiegł do narożnika, złapał się za plecy, a chorągiewkę wykorzystał jako laskę. Na pewno jest to jedna z najciekawszych celebracji w historii Premier League.

The Sharpie Shuffle

Lee Sharpe również słynął z niekonwencjonalnego świętowania zdobytych goli. A że w barwach Manchesteru United zdobył ich aż 36, to miał spore pole do popisu.

Anglik najbardziej wyróżnił się cieszynką, która polegała na złapaniu za chorągiewkę oraz ruszaniu udami do środka i na zewnątrz. Później to ewoluowało w Elvis mode – oprócz klasycznego ruszania udami, Sharp dorzucił jeszcze przystawianie flagi blisko twarzy i śpiew. Rzekomo ta celebracja mocno nie podobała się Sir Alexowi Fergusonowi. Mi jednak przypadła do gustu.

Źródło: Goal

Z bani wjeżdżam

David Meyler wpadł na ciekawy pomysł celebracji gola. Bańka à la Zidane miała jednak swoje pobudki. Kolejkę wcześniej doszło do podobnego starcia, tylko zamiast chorągiewki wystąpił… Alan Pardew. Ówczesny trener Newcastle przyłożył z bańki zawodnikowi Hull, po tym, jak ten go wcześniej odepchnął.

Źródło: Sportsnet

Twarde cojones kibica

Czas na gwóźdź programu, czyli zdecydowanie najpiękniejszą cieszynkę, w której brała udział chorągiewka. To jest po prostu niesamowite. Hayden zdobywa zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry przeciwko Chelsea, podbiega do narożnika, a razem z nim chmara graczy Newcastle. W przypływie energii flagę ze wszystkich sił kopie Matt Ritchie, a ta trafia prosto w czułe miejsce jednego z cieszących się kibiców.

Zostawiam was z tym materiałem dowodowym. Gwarantuję, że powietrze przez wasz nos w pewnym momencie przeleci trochę szybciej.

Źródło: The Sun

Jeśli chcecie pooglądać więcej niekonwencjonalnych celebracji goli – kliknijcie tutaj.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie