Manchester United przegrywał z Southampton już 0:2, ale zdołał odrobić straty i z St Mary’s Stadium wywiezie trzy punkty. Wielka w tym zasługa Cavaniego.

Bramkę kontaktową zdobył niezawodny Bruno Fernandes, który w tamtym momencie miał udział we wszystkich ostatnich pięciu bramkach Czerwonych Diabłów. Przy szóstej też miał, bo to właśnie strzał Portugalczyka sprawił, ze Cavani mógł strzelić gola.

Nie ma co jednak specjalnie nagradzać pomocnika, wszak to Urugwajczyk wykonał 90% pracy. Fernandes uderzał na bramkę a nie dośrodkowywał i tylko upór oraz spryt napastnika sprawiły, że piłka zatrzepotała w siatce.

Gdy już wydawało się, że Southampton i ich rywale p