Przerwa reprezentacyjna zbiera żniwa. Oprócz plag kontuzji, musimy się jeszcze zmagać z koronawirusem. COVID-19 dopadł też naszego ulubieńca w Fantasy Premier League, czyli Mohameda Salaha. Egipcjaninowi życzymy dużo zdrowia, ale w FPL-u nie ma przebacz i wielu graczy zdecyduje się pożegnać piłkarza Liverpoolu. Jakie są alternatywy dla Momo?

Mohamed Salah podczas przerwy reprezentacyjnej pozytywnie przeszedł test na obecność koronawirusa. Oznacza to, że najbliższe dni spędzi na kwarantannie i na pewno ominie następny mecz Premier League z Leicester City. Kwarantanna może potrwać do 14 dni, więc jest ryzyko, że opuści też mecz Ligi Mistrzów z Atalantą Bergamo oraz 10. kolejkę ligi angielskiej z Brighton & Hove Albion, gdzie na pewno byłby jednym z faworytów do powierzenia opaski kapitańskiej.

Nie jest powiedziane też, że po dwóch tygodniach przerwy będzie gotowy do meczu. Możliwe, że Jurgen Klopp będzie chciał powoli wprowadzać nieco zastanego Salaha, więc przy najczarniejszym scenariuszu możemy stracić skrzydłowego nawet na 3 kolejki Fantasy. 28-latek jest opcją premium, więc szkoda zimować piłkarza wartego 12.3 miliona przez kilka kolejek. Salah ma obecnie około 40% posiadania, czyli jest w składzie blisko 3,5 miliona graczy. Sporo z nich na pewno zostawi Egipcjanina. Dlatego sprzedaż Momo i odkupienie go za kilka kolejek wydaje się mieć potencjał na niezłą windę w rankingach. Ale kto może go zastąpić?

Półka premium – wymiana 1:1

Kevin De Bruyne (11.5)

Przede wszystkim wysuwają się na przód inne opcje premium. Na czele ich stoi najlepszy piłkarz zeszłego sezonu Premier League. Manchester City powoli wkracza na zieloną autostradę, która trwać będzie przynajmniej do lutego przyszłego roku.  Tak czy siak, będziemy niedługo szukać piłkarzy Pepa Guardioli, więc dlaczego by nie zrobić tego przed wszystkimi?

Najlepszą i najbezpieczniejszą opcją z City jest Kevin De Bruyne. Plusy rudowłosego Belga? Niskie ryzyko rotacji – 29-latek nie siada tak często jak skrzydłowi City i zazwyczaj dogrywa 90 minut, co czyni go idealnym kandydatem na opaskę. Nikt nie lubi, kiedy nasz kapitan schodzi w 60. minucie przy jednobramkowym prowadzeniu. Oprócz tego De Bruyne dalej powinien dzierżyć stałe fragmenty gry, w tym rzuty karne, a większość akcji The Citizens przechodzi przez niego. Co tu się rozpisywać, wszyscy znamy Kevina jeszcze z zeszłego sezonu. Do tego dochodzi posiadanie – 16.5% jest w tej chwili świetną różnicą. Przy dobrych występach bardzo szybko podskoczy do jakichś 40%.

Garść statystyk z ostatnich 4 meczów – 0 goli, 2 asysty, 13 strzałów (2 celne, 5 z pola karnego), 1 stworzona sytuacja bramkowa, 25 wrzutek, xG 1.35, xA 0.74.

Punktowo ostatnie mecze De Bruyne to tylko 0-1-6-3, ale zaniża je niewykorzystany rzut karny. Gdyby Belg pokonał wówczas Alissona, to zamiast 3 punktów mógł on skończyć nawet na 14, a wtedy inaczej patrzylibyśmy na najlepszego asystenta poprzedniej kampanii.

kto za Salaha

źródło: Fantasy Premier League

Bruno Fernandes (10.6)

Tak, Manchester United wygląda źle. Ale jest jeden piłkarz, który trzyma poziom pomimo słabszej postawy kolegów. Jest nim Bruno Fernandes. I to punktuje nawet bez karnych! Czerwone Diabły nie mają tak dobrego kalendarza jak ich rywale zza miedzy, ale nadal na najbliższe kilka kolejek Bruno wydaje się być bardzo dobrym zastępstwem Salaha.

W ostatnich 4 meczach Portugalczyk strzelił 3 gole, dorzucił 2 asysty, a oprócz tego 15 strzałów (7 celne, 5 z pola karnego), 2 stworzone sytuacje bramkowe, 22 wrzutki, xG 1.50, xA 0.74.

Posiadanie, co ciekawe, większe niż De Bruyne (27.2%), ale Bruno jest z kolei tańszy i od Belga, i od Egipcjanina, więc zaoszczędzone funty mogą pomóc w ratowaniu pożarów w naszych składach.

kto za Salaha

źródło: Fantasy Premier League

Sadio Mane (12.1)

Szukamy opcji po innych klubach,  a przecież mamy jedną pod nosem. Sadio Mane powinien być naturalnym zamiennikiem swojego kolegi z drugiego skrzydła. Zwłaszcza że Senegalczyk gra lepiej bez Salaha i większość akcji ofensywnych będzie delegowana do niego. A ten od początku sezonu zblankował tylko 2 razy (raz nie zagrał przez COVID), więc mamy stabilność formy.

Jeśli chodzi o statystyki Sadio, to ten nie jest tak produktywny jak koledzy z Manchesteru, ale wydaje się być konkretniejszy. Ostatnie 4 mecze – 1 gol, 1 asysta, tylko 8 strzałów (ale 4 celne i 6 z pola karnego), 2 stworzone sytuacje bramkowe, 6 wrzutek, xG 1.76, xA 0.67. Posiadanie – kuszące 10.7%.

kto za Salaha

źródło: Fantasy Premier League

Półka średnia

Schodzimy nieco niżej i tutaj mamy kilka ciekawych opcji. Głównie dla tych, którzy nie mają żadnej z nich, a korzystając z nieobecności Salaha, w końcu mogą kogoś upchnąć w składzie. Do półki średniej kręcącej się w okolicach od 7.5 do 8.5 miliona mamy:

  • Hakim Ziyech 8.2 [1 gol, 3 asysty, 4 strzały (1 celny, 1 w polu karnym), 4 stworzone sytuacje bramkowe,  15 wrzutek, xG 0.15, xA 1.19, posiadanie – 14,7%]
  • James Rodriguez 7.9 [2 gole, 2 asysty, 8 strzałów (4 celne, 4 w polu karnym), 2 stworzone sytuacje bramkowe,  16 wrzutek, xG 1.24, xA 0.90, posiadanie – 28,9%]
  • Jack Grealish 7.5 [1 gol, 2 asysty, 13 strzały (4 celne, 11 w polu karnym), 4 stworzone sytuacje bramkowe,  16 wrzutek, xG 1.48, xA 1.01, posiadanie – 36,6%]

Ziyech to prawdopodobnie najlepszy stosunek ceny do jakości w Chelsea. Pomocnik za 8.2 mający część stałych fragmentów, będący w formie, z pewnym składem przez małą liczbę konkurentów na prawym skrzydle The Blues. Jeśli chodzi o Jamesa Rodrigueza, to on idealnie wejdzie w buty Salaha, patrząc na to, że Egipcjanina nie będzie maksymalnie 3 kolejki, a następne 3 mecze Evertonu to potencjał na grube punkty. Z kolei Jack Grealish w statystykach wygrywa ze swoimi konkurentami, zwłaszcza jeśli spojrzymy na kontakty z piłką w polu karnym rywala, których wyżej nie uwzględniłem. Ziyech ma takich 5, James 8, a kapitan Aston Villi… 42. Czyli jest potencjał na bramki. A do tego dochodzą stałe fragmenty, tak jak w przypadku Marokańczyka i Kolumbijczyka.

kto za Salaha

Od lewej Ziyech, James i Grealish. źródło: Fantasy Premier League

Półka niższa

Tutaj mam dla Was dwie bardzo ryzykowne opcje, ale jeśli wypalą – winda do overallowego nieba. Mowa tutaj o Salahu i Sterlingu „dla biednych”, czyli o Diogo Jocie (6.5) i Ferranie Torresie (6.9). Pierwszy wydaje się być naturalnym zastępcą Salaha w najbliższych kilku meczach. Chyba że Jurgen Klopp stwierdzi, że będzie grał z przodu Xherdanem Shaqirim, ale zakładamy logiczny scenariusz. Kalendarze obu piłkarzy przestudiowaliśmy wyżej przy okazji Sadio Mane i Kevina De Bruyne.

Jota jest w gazie i w Premier League, i w Lidze Mistrzów. W tych pierwszych rozgrywkach zagrał ledwie 200 minut na przestrzeni 4 meczów, a i tak strzelił 2 bramki, oddał 6 strzałów (3 celne, 5 w polu karnym). Nie stworzył kolegom żadnej sytuacji bramkowej, a wrzutki miał tylko 2, ale w zasadzie to dobrze, ponieważ wiemy, że jest pazerny na gole. Dodatkowo xG 0.88, xA 0.07. Posiadanie – 9.8%.

Ferran Torres również jest w formie i w najbliższym czasie powinien dostać więcej szans w lidze. W Fantasy jednak na razie bez konkretnych punktów (chyba że w Fantasy UCL, tam 20-latek ma już 3 bramki). W ostatnich 6 kolejkach zagrał 4 razy (około 220 minut), zaliczył ledwie jedną asystę, ale oddał 8 strzałów (3 celne, 5 w polu karnym), dośrodkował na głowy kolegów 7 razy, a jego przewidywane liczby to xG 1.20 i xA 0.07. Posiadanie – 1%. Dodatkowo Ferran może grać również jako fałszywa „9”, a zawodnicy out of position zawsze są godni uwagi.

Niepolecani

Zastępstwem Salaha raczej nie będą tacy piłkarze jak Raheem Sterling, Pierre-Emerick Aubameyang czy Marcus Rashford. Wyglądają oni po prostu źle przy swoich kolegach z podobnego pułapu cenowego. Wystarczy spojrzeć na ilość strzałów Sterlinga czy Auby – odpowiednio 4 i 6. Biednie jak na opcję warte kilkanaście milionów. Rashford ich bije prawie trzykrotnie, ale ciężko trafić w formę Anglika. Obecnie cieniuje, a na dodatek niedawno złapał uraz i nie wiemy jeszcze, czy będzie gotowy do gry w najbliższy weekend. Wolałbym dołożyć ten 1 milion do pewniejszego i stabilniejszego Bruno.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie