Arteta nie zamierza udawać, że obecny skład w jakimkolwiek stopniu go satysfakcjonuje, Hiszpan przedstawia kolejne nazwiska, które chce zobaczyć w Arsenal. 

Co roku z klubem łączymy z Kanonierami wagony zawodników, część z nich faktycznie znajduje się na liście życzeń klubu, zaś inne to zwykłe dziennikarskie kaczki. Tym razem jednak nazwisko, które ma być celem klubu na najbliższe okienko transferowe, to efekt dwóch lat uważnej obserwacji.

Dominik Szoboszlai, to jeden z największych talentów europejskiej piłki, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Austriacka Bundesliga już dawno stała się dla niego zbyt mała, wiedzieliśmy o tym widząc Węgra w rozgrywkach Ligi Mistrzów, jednak w ostatnim czasie udowodnił to jeszcze na innym polu. Pomocnik RB Salzburg stał się liderem reprezentacji Węgier, która przeżywa powrót na Mistrzostwa Europy, a głównym architektem tego sukcesu jest właśnie Szoboszlai.

Nic dziwnego więc, że zainteresowanie zawodnikiem rośnie i to w niebywałym wstępie. Zapowiada się kolejne okienko, gdy będziemy go łączyć z większymi ekipami, lecz teraz są to już naprawdę konkretne marki. Arsenal obserwuje zawodnika od conajmniej roku, nieoficjalnie mówi się, że znacznie dłużej. Jest on idealnym zawodnikiem, którego szuka Arteta, ale również profilem gracza, który jest idealny dla klubu. Młody talent, który jest inwestycją, ale również szansą na stworzenie kogoś, kto będzie kluczowym w przyszłości zawodnikiem drużyny i częścią rodziny.

Czas działać

Węgier ma w kontrakcie zapisaną klauzulę w wysokości 25 milionów euro, która jest wręcz śmieszną za tej klasy zawodnika. Kolejnym przyjemnym akcentem dla zainteresowanych klubów jest możliwość rozbicia tej kwoty na trzy raty. Wśród głównych kandydatów walczących po podpis zawodnika przejawia się RB Lipsk i Real Madryt, w przyszłości poza Arsenalem ma w wyścigu pojawić się jeszcze jeden klub. Wydawało się latem, że zawodnik trafi do Milanu, jednak sam zdecydował się odrzucić warunki kontraktu, co automatycznie eliminuje Włochów ze stawki.

Arsenal będzie miał teraz spory ból głowy, nadal marzeniem zarządu z The Emirates jest Houssem Aouar. Próba zaoszczędzenia zimą i zwrócenie się ku zawodnikowi latem może spowodować, że Szoboszlai trafi już do innej drużyny. Nikt jednak nie zapewni Kanonierów, że Francuz zdecyduje się na transfer do klubu. Przed klubem ciężka decyzja.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie