Francuz jest jednym z najbardziej poszkodowanych piłkarzy sezonu 20/21. W głównej mierze to on, wraz z Christianem Pulisiciem, zapewnił The Blues awans do Ligi Mistrzów pod koniec ubiegłego sezonu. Po wielomilionowych transferach przed obecnym sezonem, jego rola po raz kolejny została zmarginalizowana. To wszystko wiąże się z tym, że Olivier Giroud pragnie opuścić Chelsea, aby pojechać na Mistrzostwa Europy w przyszłym roku.

Dlaczego Giroud chce odejść?

34-latek i jego agent mogą jeszcze mieć cień nadziei, że Francuz zacznie grać nieco częściej w grudniu, wobec sporego natężenia spotkań. To może jednak nie wystarczyć, aby przekonać piłkarza do pozostania na Stamford Bridge. Piłkarz nosił się już z zamiarem opuszczenia Chelsea dwukrotnie – zimą ubiegłego roku oraz na początku tego sezonu. Teraz jednak może okazać się, że będzie do 3 razy sztuka.

Pozycja zawodnika wynika z faktu chęci pozostania numerem jeden w ataku reprezentacji Francji. Dlatego też zawodnik myślał już o opuszczeniu Chelsea przed rokiem, zanim wybuchła pandemia. O krok od finalizacji umowy było wówczas włoskie Lazio. Trener reprezentacji, Didier Deschamps, zasugerował piłkarzowi to bardziej drastyczne rozwiązanie, czyli zmianę klubu.

W reprezentacji Giroud od lat jest ważną postacią i numerem jeden, tymczasem w klubach co rusz musi udowadniać swoją wartość i walczyć o minuty na boisku. W analogicznym momencie ubiegłego sezonu miał na swoim koncie 211 minut, a w tym zaledwie 154 minuty. Oczywiście, ten sezon zaczął się we wrześniu i liczba spotkań nie jest identyczna, to jednak liczby te mogą być frustrujące dla Francuza. Zwłaszcza, że jedynym spotkaniem od pierwszej minuty był mecz z Tottenhamem w Pucharze Ligi.

Dla kontrastu, w reprezentacji piłkarz zaliczył 340 minut od września. Jednak rola rezerwowego w Chelsea spowodowała, że ostatnia spotkania w reprezentacji Giroud zaczynał na ławce, a na szpicy pojawiał się Anthony Martial. Choć wciąż istnieje szansa, że Francuz zacznie grać, to jest ona mniejsza niż w ubiegłym roku. Wówczas piłkarz nie dostał zgody na odejście tylko dlatego, że nie udało się ściągnąć zastępstwa dla niego.

Gdzie może trafić Francuz?

Do połowy lutego piłkarzami numer 1 i 2 w rankingu Lamparda byli jednak Tammy Abraham i Michy Batshuayi. To zmieniło się tuż przed pandemią, a po powrocie na boiska w czerwcu, Francuz na 12 spotkań aż 10 zaczynał w wyjściowym składzie. Po transferze Timo Wernera i nowym otwarciu Tammy’ego Abrahama, znów spadł on jednak na 3 miejsce.

Doświadczony snajper ma już 34-lata i nie zamierza spędzać ostatnich szczytowych miesięcy swojej przygody z piłką, oglądając poczynania kolegów z ławki. Zwłaszcza, gdy wciąż może zostać najlepszym snajperem w historii reprezentacji. Umowa Giroud z Chelsea wygasa pod koniec sezonu i wiele wskazuje na to, że piłkarz opuści Stamford Bridge nawet szybciej.

Zainteresowanie wyraża Inter Mediolan, jednak tam rola piłkarza byłaby podobna. W grę wchodzą też kluby z dolnych rejonów tabeli Premier League.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie