Jednak byłby to transfer, jakiego kibice Tottenhamu mu nie wybaczą. Ciekawą ofertę już na początku zimowego okienka transferowego ma przedstawić zawodnikowi Arsenal, który chce dać szansę, aby Eriksen odbudował swoją pozycję w europejskiej piłce.

Kanonierzy od kilku lat przestają respektować zasadę barw i korzystania z zawodników najbliższych rywali. Szczególnie tego typu interesy kwitną w relacji z Chelsea, gdzie z sąsiedniego klubu, na The Emirates trafiło ich już trzech. Jednak oferta przedstawiona Christianowi Eriksenowi jest całkowicie z innej bajki.

W Tottenhamie Duńczyk miał szansę zapracować na miano legendy. Choć jego zmierzch pod okiem Mauricio Pochettino nie był chwalebny, tak na pewno nie znajdziemy kibica Kogutów, który źle wspominałby kreatywnego pomocnika. Teraz wszystko może się zmienić, a sam Christian trafić na tarczę do gry w lotki w każdym barze zrzeszającym kibiców Tottenhamu. Ofertę z gatunku nie do odrzucenia już zimą ma przedstawić Arsenal.

Xhaka znów odstawiony na boczny tor

Arsenal chce zaproponować Interowi ciekawą ofertę, gdzie obie drużyny mogą z niej skorzystać. Mikel Arteta poszukuje kreatywnego pomocnika, który mógłby w jego drużynie pełnić rolę 10-tki, lub rozgrywającego w środku pola. Jest to wzmocnienie, którego potrzebuje już zimą, a klubowa kasa świeci pustką po aktywowaniu klauzuli Thomasa Parteya.

Dlatego Kanonierzy chcą zaproponować włoskiej drużynie wymianę. Od kilku lat Inter interesuje się pozyskaniem Granita Xhaki, jednak jego cena była zbyt wysoka. Kariera Szwajcara to na The Emirates sinusoida. Jeszcze latem wydawało się, że to najważniejsza postać w drużynie Artety i bez niego nie ma środka pola drużyny. Jednak ten sezon brutalnie przypomniał, że z nim również go nie ma. Xhaka obecnie nie pasuje do drużyny. Gwiazdą środka pola ma być Thomas Partey, a obecność ich dwóch na boisku nieco się wyklucza. Zawodnicy są zbyt podobni w swoim stylu gry na własnej połowie, przez co dochodzi do dublowania pozycji.

Eriksen w czerwonej części Londynu

Mimo że odbudowa Granita należy do jednego z największych sukcesów trenerskich Artety, to wygląda na to, że nadchodzi czas pożegnania. Pomocnik chce nareszcie poczuć się pewnie w środowisku, w jakim przebywa. Z Arsenalem nadal łączą go raczej przykre wspomnienia, a szansa gry dla Interu musi być naprawdę kusząca. Włoski styl gry znacznie bardziej pasuje do charakterystyki zawodnika, Xhaka ma szansę postawić duży krok do przodu w swojej karierze. Inter pretenduje do tytułu mistrza Włoch, wstępuje w Lidze Mistrzów, czego Arsenal nie może na ten moment zapewnić. Na pewno dla samego zawodnika, to dobry czas na zmiany, dlatego doniesienia włoskich mediów brzmią naprawdę sensownie. Natomiast Eriksen ewidentnie męczy się w stylu gry Conte. Włoch utwierdza go, że on tu po prostu nie pasuje, a to zdecydowanie za wcześnie żeby 28-latek zniknął z europejskiej piłki. Christian ma szansę wrócić do ligi, którą zna, w której błyszczał, do której po prostu pasuje.

Źródło: TalkSport

 

Na pewno jednak byłby to cios nie do przyjęcia dla fanów Tottenhamu. Duńczyk piłkarsko dorastał na White Hart Lane, był prawdziwą dumą Kogutów. W ich barwach stał się jednym z najlepszych pomocników na świecie, łączony z hitowymi transferami, przymierzany do największych ekip świata. Dziś o nim nikt nie słyszy. Odejście do Interu wymazało go nagłówków, stał się cieniem samego siebie. Teraz stoi przed szansą wrócić na swoje miejsce. Pytanie tylko jakim kosztem, przed zawodnikiem twardy orzech do zgryzienia.

Relacje na linii Eriksen – kibice Tottenhamu od dawna nie są poprawne. Jeszcze w barwach klubu, gdy wokół niego pojawiały się plotki o odejściu, a sam ich nie dementował, budowało to atmosferę niechęci. Christian swoją grą pokazywał, że jest poza klubem. Nie angażował się w spotkania, nie było w nim widać woli gry dla drużyny. Tym bardziej wydaje się, że oferta z The Emirates będzie dla zawodnika zbawienna. Trudno oczekiwać, że odrzuci ją tylko ze względu na swoje powiązania z Tottenhamem, raczej nie jest to typ zawodnika, który utożsamia się z klubem na całe swoje życie. Jednak niewątpliwie doda to nieco aromatu do przyszłych North London Derby.

Człowiek wymarzony

Warto jednak podkreślić, że taki ruch byłby najzwyczajniej korzystny dla każdej ze stron. Inter pozbędzie się piłkarza, który zawiódł, co trzeba powiedzieć wprost. Problemem klubu jednak jest to, że Eriksen został podstawiony Conte, jak możemy przeczytać we włoskich mediach. Klub aspiruje do czołówki światowej piłki i potwierdza to, sprowadzając w każdym okienku konkretne nazwiska. Jednym z tych „konkretnych” był właśnie Duńczyk. W momencie transferu wyceniany był na 90 milionów euro, Inter płacąc za niego 27, miał zbić świetny interes. Realia wszyscy znamy. Zawodnicy sprowadzani do klubu za nazwisko i z uwagi na okazję, a nie na życzenie trenera, to średni pomysł.

Sytuacja ma się odwrotnie przy okazji drużyny Mikela Artety, tam Hiszpan wraz z Edu decyduje, kto ma wzmocnić zespół. Nie ma co ukrywać, że Kanonierzy stoją przed sporym problemem. Partey miał być lekiem na wszelkie zło. W końcu Gabriel Magalhaes takim w defensywie się okazał. Jednak Thomas odkąd pojawił się w Londynie, to miał okazję zagrać tylko półtora spotkania. Świetny mecz z United pokazał, że jego klasy nie można umniejszać, jednak nie jest w stanie sam ukryć braków ofensywy Arsenalu. W drużynie nadal brakuje kogoś, kto zastąpiłby Mesuta Özila z jego czasów świetności.

Brakuje prawdziwego kreatora, który doskonale wie jak podać, gdzie podać i do kogo. Obecnie Kanonierzy są wręcz absurdalnie bezpłodni w ataku, ofensywa Burnley wygląda przy nich, jak Barcelona za czasów Pepa Guardioli. Z tego powodu w gabinetach zarządu panuje napięta atmosfera, co poradzić i kiedy. Dużo mówi się o tym, co planuje Arsenal latem, lecz do tego czasu trzeba w drużynie coś zmienić, dać impuls drużynie.

Eriksen jest niczym gwiazda z nieba. Arteta lubuje się w zawodnikach, którzy znają Premier League od podszewki. David Luiz pod jego okiem stał się pierwszym wyborem w defensywie, Willian nie może narzekać na brak szans, a do tej dwójki dołączyć ma jeszcze jeden z najlepszych pomocników z ostatnich lat. Wymiana Granita Xhaki na zawodnika takiej klasy wydaje się doskonałym posunięciem. Gdyby nie tego typu transakcja, to Arsenal musiałby szukać wzmocnień w potencjalnych wypożyczeniach. Dzięki temu zawodnicy, którzy są niechciani, lub nie są kluczowi do układanek trenerów, znaleźliby nowe miejsce, gdzie wokół nich skupiona byłaby uwaga całej drużyny. Ma jeszcze sporo do udowodnienia, w końcu mówimy tu o zawodnika, który jest w najlepszym wieku, aby przeżyć jeszcze swój prime.

 

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie