Koronawirusowy kryzys odbił się na świecie futbolu, a zwłaszcza na mniejszych klubach. Zespoły z League One i League Two potrzebują wsparcia finansowego. Przedstawiciele Premier League postanowili zaoferować pomoc ekipom z niższych lig. Możliwe, że dzięki temu uratują byt kilku drużyn.

Angielska ekstraklasa przekaże 50 milionów funtów przedstawicielom trzeciej i czwartej ligi. Taka propozycja została zaakceptowana przy drugim podejściu. Miesiąc temu kluby niższych lig odrzucili identyczną ofertę od Premier League. Członkowie English Football League zadecydowali bowiem wcześniej, że przyjmą tylko wsparcie, dotyczące wszystkich jej poziomów. Tymczasem nie gwarantowała ona pomocy dla 24 drużyn Championship.

Trudna sytuacja zespołów z League One i League Two sprawiła jednak, że postanowiono ją przyjąć po kolejnym jej przedstawieniu. Jak informuje BBC, duży wpływ na zmianę decyzji miał fakt, że aż 10 drużyn z dwóch niższych szczebli EFL będzie miało problemy z wypłatą wynagrodzeń w tym miesiącu. Informacja ta została kilka dni temu przekazana członkom brytyjskiego parlamentu.

Premier League przekaże 50 milionów funtów zespołom z niższych lig

Zaakceptowana umowa sprawia, że zespoły z trzeciej i czwartej ligi dostaną 50 milionów funtów, w pożyczkach i kwotach bezzwrotnych. Taka kwota ma za zadanie zminimalizować straty, spowodowane zamknięciem stadionów w trakcie poprzedniego i aktualnego sezonu. Jednocześnie, przedstawiciele Championship otrzymali zapewnienie, że mogą zgłaszać swoje ewentualne problemy. Wtedy zostaną one przeanalizowane, co poskutkuje podjęciem ewentualnej decyzji na temat wsparcia.

Kluby Premier League nie zamierzają bowiem przekazywać wsparcia zespołom z jej zaplecza, które znalazły się w trudnej sytuacji z powodu nieprzemyślanych wydatków. Wsparcie ma stanowić jedynie pomoc w przerwaniu dla poszkodowanych z powodu pandemii, a nie nierozważnych właścicieli.

Uzgodnione „krótkoterminowe” – jak określa to EFL – rozwiązanie może uratować istnienie wspomnianych 10, a potencjalnie nawet i większej liczby drużyn. W ostatnich latach w poważne tarapaty wpadł Bolton Wanderers. Upadły również tak zasłużone kluby, jak Bury i Macclesfield Town. Straty, spowodowane obostrzeniami związanymi walką z koronawirusem mogły pociągnąć za sobą kolejne „ofiary”. Na niższych poziomach rozgrywkowych ogromną część budżetów stanowią bowiem wpływy z dnia meczowego. Zamknięcie stadionów sprawia, że wpływy znacząco maleją.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie