Arsenal nie zamierza już więcej czekać do ostatniego momentu ze sprawą kontraktów, dlatego zimą chcą przedstawić swoim zawodnikom nowe umowy. 

Gdy Aaron Ramsey opuszczał Londyn, Raul Sanllehi w mediach przekazał, że to ostatni zawodnik, który opuszcza Kanonierów na zasadzie wolnego transferu. Co prawda Hiszpana w klubie już od jakiegoś czasu nie ma, ale jego słowa są nadal żywe. Arsenal wie, gdzie popełnił w ostatnich latach błędy, jeśli chodzi o sprawy kontraktowe. Puszczenie wolną ręką księcia Walii, czy widmo kontraktu Özila nadal na The Emirates odbija się czkawką, dlatego czas wyciągnąć wnioski.

Dlatego zacznijmy od sytuacji, która wydaje się na pierwszy rzut oka absurdalna. Ofertę przedłużenia umowy z drużyną dostał Shkodran Mustafi. Arsenal próbuje pozbyć się niemieckiego defensora, odkąd ten zagrał pierwszy sezon z armatką na piersi. Dlaczego w takim razie teraz dostał pod nos nową umowę?

Zarząd wierzy, że nowa – roczna umowa pozwoliłaby jeszcze na Niemcu zarobić. Końcówką lata pojawiło się poważne zainteresowanie zawodnikiem ze strony Lazio, jednak transfer nie został dopięty przez kontuzję zawodnika i cenę, jakiej wymagali Kanonierzy. 12 milionów było zbyt wysoką ceną dla Włochów, sami oferowali 8. Porozumienia nie udało się uzyskać, dlatego Mustafi albo opuści zimą klub za znacznie niższą cenę (około 5 milionów), albo podpisze umowę, która zwiąże go z nowym klubem od przyszłego sezonu. Dla Londyńczyków jasne jest, że woleliby dostać jeszcze ekstra rok, aby poszukać nabywcy, jednak taka wizja nie odpowiada samemu zawodnikowi. Shkodran chce uciec z Arsenalu im prędzej tym lepiej, dlatego mimo że oferta była finansowo zadowalająca, tak podjął decyzję o odrzuceniu zaproponowanej umowy.

Arsenal i król Egiptu

Kolejnym zawodnikiem do skompletowania zimą ma być Mohamed Elneny. Egipcjanin jest jednym z ulubieńców Mikela Artety. Hiszpan widzi w nim potencjał na solidnego zadaniowca w drużynie, co zreszta udowodnił w meczu z Manchesterem United. Atmosfera wokół jeszcze niedawno niepotrzebnego zawodnika jest szczególnie sympatyczna. Momo wrócił na usta kibiców, jako ten który może i nie ma ogromnego potencjału, lecz prawdziwe serce do gry.

Pomocnik świetnie wyglądał we współpracy z Thomasem Parteyem i wydaje się, że przez najbliższy czas może się czuć jednym z pewniaków do składu. Co prawda sytuacja w tabeli i forma Kanonierów zmusi Artetę do rotacji, jednak można powiedzieć, że swoje Mohamed już udowodnił.

Arsenal chce zatrzymać zawodnika również ze względu na jego rolę w zespole. Darem Elneny’ego jest jego osobowość. Wspominał już o tym Arsene Wenger po tym, gdy zakupił anonimowego Egipcjanina. Życzliwość, otwartość i dobre serce, to coś co tworzy wokół niego niesamowitą aurę. Arteta czuje, że właśnie takiej aury brakuje w drużynie, dlatego Momo jego zdaniem po prostu musi w niej pozostać.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie