Obecny sezon Świętych jest naprawdę spektakularny. Po raz pierwszy od 1988 wskoczyli na pierwsze miejsce w tabeli angielskiej ekstraklasy. Ich dobra gra odbiła się szerokim echem oraz zwróciła uwagę na ich klubową strukturę. Słynie ona przede wszystkim ze szkolenia znakomitych juniorów. Pewnie nie raz zdziwi Was to, kto jest wychowankiem Southampton.

Ralph Hasenhuttl obejmując stery po Marku Hughesie wprowadził swoich podopiecznych na zupełnie inny poziom. Początki tej przygody nie były obiecujące, jednak koniec końców rezultaty okazały się naprawdę fantastyczne. Podobnie jest z całą historią tego klubu, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie lata. Święci mieli bogatą historię w Premier League, lecz przed kilkoma laty musieli przełknąć gorycz degradacji do Championship, a następnie League One. Dopiero po siedmiu latach udało im się wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej w Anglii. Nawet podczas problemów nie zmieniało się jednak na St. Mary’s Stadium jedno. Zawsze mieli tam świetną rękę do szkolenia młodzieży. Zobaczcie zatem kto jest wychowankiem Southampton!

Alan Shearer

Szkółka Świętych wypuściła w świat wielu uzdolnionych juniorów, ale dla kibiców Premier League to Alan Shearer jest najlepszym z nich. Anglik został ich juniorem w wieku 16 lat i już wtedy było wiadomo, że mają do czynienia z talentem czystej wody. Mimo, iż napastnik urodził się w Newcastle, to skauci z St Mary’s Stadium upatrzyli młodziana i dali mu szansę w młodzieżowych sekcjach. Zaowocowało to startem jego poważnej kariery, a wkrótce debiutem w seniorskiej drużynie. W barwach swojego macierzystego klubu wystąpił ponad stukrotnie i dał się poznać jako piłkarz, który może zawojować piłkarską Anglię. Na początku swojej drogi nie był aż tak bramkostrzelnym zawodnikiem, ale z roku na rok zdobywał coraz więcej doświadczenia. Poskutkowało to transferem do Blakcburn i otworzeniem nowego rozdziału w jego historii.

Alan Shearer jest wychowankiem Southampton

Źródło: Twitter

A ta z pewnością mogłaby być świetnym materiałem na film lub bardzo dobrą książkę. Alan Shearer przez kilka lat występował w Blackburn, a następnie przeniósł się do Newcastle. Nigdy nie grał w topowym angielskim klubie, ale on nie potrzebował tego do śrubowania swoich rekordów. Zakończył karierę jako najlepszy napastnik w historii Premier League, który zdobył w niej aż 260 bramek! Do dzisiaj jest to rezultat do którego nikt nie zdołał się zbliżyć. Warto również wspomnieć o udanej przygodzie reprezentacyjnej i obecności na kilku dużych turniejach. Legenda przez duże „L”, która ze względu na swoje niesamowite osiągnięcie będzie zapamiętana na zawsze.

Gareth Bale

Jeżeli kategoryzowalibyśmy nasz ranking według umiejętności piłkarskich, Gareth Bale walczyłby o pierwsze miejsce z poprzednikiem. Walijczyk również jest wychowankiem Southampton, o czym najlepiej może świadczyć jego zdjęcie z lat młodzieńczych w koszulce tego klubu. Nikt wtedy nie spodziewał się, że chłopiec z odstającymi uszami zrobi tak oszałamiającą karierę. Skauci Świętych ściągnęli go do klubu w wieku 11 lat, a jego największym ówczesnym atutem była zawrotna szybkość. Młody Gareth fantastycznie spisywał się w sprintach, więc było wiadomo, że szybkość może być jego ogromnym atutem w futbolowym świecie. A na swój debiut nie musiał długo czekać, ponieważ pierwszą szansę otrzymał w wieku niespełna 17 lat. Młodszy był od niego tylko następny zawodnik, który znalazł się w naszym zestawieniu.

Gareth Bale

Źródło: Express & Star

Utalentowany lewy obrońca szybko został podebrany przez Tottenham. Southampton znajdował się wówczas poza Premier League i nie było ciężko zwerbować młodziana. W klubie z północnego Londynu przeszedł niesamowitą transformację. Od zawodnika, który przynosił drużynie pecha (gdy występował w meczu Kogutów, nie wygrali oni żadnego z 19 meczów z rzędu) do skrzydłowego, który wielokrotnie decydował o losach meczu. Jego niesamowita dyspozycja oraz umiejętności pozwoliły na transfer do Realu Madryt, gdzie trzykrotnie wygrał Ligę Mistrzów. Ostatni sezon nie był dla niego szczególnie udany, a obecnie ponownie przebywa w Londynie, tym razem na wypożyczeniu. Biorąc jednak pod uwagę jego prime time oraz niesamowite umiejętności, można stwierdzić, że to najlepszy piłkarz wyprodukowany przez szkółkę Świętych.

Theo Walcott

Zawodnik, który stał się najmłodszym debiutantem w historii Southampton. Dokonał tego w wieku zaledwie 16 lat i 143 dni. Rówieśnik Bale’a, pochodzący ze zdecydowanie najlepszego okresu opisywanej szkółki. Dołączył do niej w wieku 11 lat i rozwijał swoje umiejętności pod bacznym okiem trenerów. Na St Mary’s Stadium nie nagrał się zbyt długo, ponieważ ustawiła się po niego kolejka chętnych. W ten sposób powędrował do Arsenalu, gdzie trafił pod skrzydła Arsene’a Wengera. Jego największym osiągnięciem w trakcie jego młodości było powołanie do reprezentacji Anglii na Mistrzostwa Świata w 2006 roku. Miał wówczas 17 lat i choć nie zagrał w Niemczech ani minuty, to zdobył cenne doświadczenie obcując z wielkimi gwiazdami oraz światowym futbolem. Przez to często można mieć wrażenie, że Anglik jest związany z futbolem od naprawdę długiego czasu, a ma zaledwie 31 lat.

Theo Walcott Southampto

Źródło: The Athletic

Większość jego kariery związana jest oczywiście z Kanonierami. Theo Walcott nie osiągnął poziomu, który był mu wróżony na początku jego przygody z piłką. Nie można jednak stwierdzić, że była ona nieudana. Przez wiele lat był podstawowym piłkarzem Arsene’a Wengera i spędził w Londynie wspaniałe chwile. Z biegiem lat stawał się coraz mniej użyteczny i wylądował w Evertonie. Tam z całą pewnością nie odżył, ale obecnie przebywa na wypożyczeniu właśnie w barwach Świętych! Mieliśmy okazję oglądać z jego strony kilka przyzwoitych występów i mamy nadzieję, że pobyt w jego rodzimym klubie wyjdzie mu na dobre. Jeżeli będzie spisywał się na tyle dobrze, że przypadnie do gustu Ralphowi Hasenhuttlowi to niewykluczone, że powróci w rodzinne strony na stałe.

Wayne Bridge

Przyjaciel, a potem największy wróg Johna Terry’ego. On też stawiał swoje pierwsze piłkarskie kroki w akademii Southamptonu. Brigde urodził się w tym mieście, więc niedziwne, że jako utalentowany adept trafił właśnie w tamto miejsce. Większość kibiców Premier League kojarzy go głównie z Chelsea i Manchesterem City, ale Anglik najwięcej meczów w swojej karierze rozegrał właśnie w klubie z St Mary’s Stadium. Rozegrał dla niego aż 160 spotkań, co sprawia, że kibice tego klubu wspominają go z sentymentem. Ogółem można uznać jego przygodę z piłką za bardzo udaną. W angielskiej ekstraklasie rozegrał łącznie 360 spotkań, często występował w Lidze Mistrzów oraz zanotował 36 występów w reprezentacji Anglii. Solidny obrońca, który odpowiednie szlify zebrał w swoim rodzinnym mieście.

Wayne Bridge

Źródło: Twitter

Matt Le Tissier

Największa legenda klubu. Matthew Le Tissier spędził tam całą karierę, dzięki czemu na zawsze zapisał się sercach swoich fanów. Oprócz lojalności wyróżniał się fantastycznymi umiejętnościami technicznymi oraz piękny bramkami, które zdobywał dla swojej drużyny. Szczególną uwagę przyciąga oczywiście skuteczność rzutów karnych Anglika. Z 49 jedenastek dla Świętych, Le Tissier wykorzystał aż 48, co jest znakomitym osiągnięciem. Przez 16 lat reprezentował ich barwy, rozkochując w sobie całe St Mary’s Stadium. Do dzisiaj uznawany jest za największą postać w historii tego klubu. Nic dziwnego. Fenomenalne liczby oraz wierność, mimo ogromnych umiejętności i możliwości transferu do większego zespołu. Duma i chluba Świętych!

Le Tissier Southampton

Źródło: These football times

Luke Shaw

Swoją przygodę ze Świętymi rozpoczął już w wieku 8 lat. Co ciekawe od dziecka był wielkim fanem Chelsea i bardzo chciał grać w londyńskim klubie. Przez moment był nawet w młodzieżowej szkółce The Blues, jednak nie zaproponowano mu dalszej gry. Najszybsi okazali się skauci Świętych i w ten sposób został wychowankiem Southampton. Okazało się to strzałem w dziesiątkę, ponieważ Anglik rozwijał się w zadziwiającym tempie. W wieku 15 lat regularnie występował w drużynie U18, co najlepiej obrazowało skalę jego talentu. Podobnie jak inne młode talenty z tego klubu zadebiutował, gdy miał na karku 16 wiosen. Shaw prezentował się bardzo dobrze i z sezonu na sezon otrzymywał coraz więcej szans w pierwszym zespole. W sezonie 13/14 pod wodzą Mauricio Pochettino wszedł na niezwykle wysoki poziom. Kapitalnie prezentował się na lewej stronie defensywy co poskutkowało znalezieniem się w drużynie sezonu Premier League.

Luke Shaw

Źródło: SkySports

Rewelacyjna dyspozycja poskutkowała rosnącym zainteresowaniem wychowankiem Southampton. Po defensora zgłosił się Manchester United, który zapłacił za niego w okolicach 30 milionów funtów. Jego przygoda z Czerwonymi Diabłami przypomina sinusoidę. Początki nie były łatwe, ponieważ miał problemy z wywalczeniem miejsca w pierwszym składzie. W późniejszym czasie doszła również kontuzja, lecz ostatnie sezony były w jego wykonaniu zdecydowanie lepsze. W sezonie 18/19 został nawet wybrany piłkarzem sezonu w szeregach swojego klubu. Shaw ma łatkę solidnego ligowego defensora i warto pamiętać, że ma obecnie dopiero 25 lat. Przed nim jeszcze kilka lat gry na najwyższym poziomie, więc warto obserwować jego karierę. Święci mogą być dumni ze swojego wychowanka, który godnie reprezentuje ich szkółkę w świecie, a dodatkowo pokaźnie zasilił kasę swojego macierzystego klubu.

Adam Lallana

Człowiek, który uznawany był za najważniejszą postać rewelacyjnego Southampton prowadzonego przez Mauricio Pochettino. Do szkółki Świętych trafił w wieku 12 lat, choć pierwsze kroki w piłkarskim świecie stawiał w Bournemouth. Przez wiele sezonów reprezentował barwy klubu z St Mary’s Stadium, czym zaskarbił sobie sympatię kibiców. Świetny środkowy pomocnik, który był motorem napędowym i jednym z najważniejszych piłkarzy tego zespołu w XXI wieku. Poskutkowało to transferem do Liverpoolu i jego kolejnym znaczącym epizodzie w futbolowej przygodzie. W początkowych sezonach był ważnym ogniwem Jurgena Kloppa, jednak z sezonu na sezon coraz częściej odsuwany był na boczny tor. Końcówka pobytu na Anfield była dla niego frustrująca ze względu na małą liczbę występów. Nie zmienia to faktu, że osiągnął z The Reds naprawdę dużo, będąc nawet członkiem szerokiego składu. Liga Mistrzów i mistrzostwo Anglii to sukcesy, których nikt mu nie zabierze. Bardzo ciekawa i udana kariera, obecnie kontynuowana w Brighton.

Adam Lallana Southampton

Źródło: Southern Daily Echo

Dennis Wise

Wątek, który zainteresuje przede wszystkim kibiców londyńskiej Chelsea. Legenda tego klubu również jest wychowankiem Southampton! Nie otrzymał jednak nigdy szansy gry w pierwszym zespole i prosto z juniorskiej sekcji trafił do Wimbledonu, w którym wypłynął na szerokie wody. Członek „Crazy Gang”, z którym wygrał Puchar Anglii zwyciężając w finale z Liverpoolem. Bardzo dobrze prezentował się w środku pola, czym zwrócił na siebie uwagę The Blues. Spędził tam niezwykle udanych 11 lat, notując wiele sukcesów oraz zostając ich kapitanem. Walczak, lider i przede wszystkim bardzo dobry zawodnik. Wise bez wątpienia jest przeciwieństwem „Świętego”, ale koniec końców jest jednak wychowankiem właśnie tego klubu.

Denis Wise

Źródło: OK! Magazine

Kevin Phillips

Legenda angielskiego futbolu. Facet, który występował w barwach 10 angielskich klubów! W każdym z nich regularnie zdobywał bramki, czym zasłynął przede wszystkim jako skuteczny snajper. Podobnie jak Wise jest wychowankiem Southampton, jednak przygodę z seniorską piłką rozpoczynał gdzie indziej. Phillips został oddelegowany ze szkółki Świętych i powędrował do amatorskiego Baldock Town, gdzie występował jako obrońca. Dopiero w nowym miejscu został przesunięty na pozycję napastnika, czym wyróżniał się na tle innych piłkarzy z tej ligi. Poskutkowało to transferem do Watfordu i rozpoczęciem jego przebogatej wyspiarskiej kariery. Co ciekawe wrócił na jeden sezon do Southamptonu, w którym grał przez dwa sezony. Etatowy snajper klubów Premier League oraz Championship. Napastnik, który radził sobie praktycznie w każdej drużynie, do której dołączał. Lis pola karnego, który zdobył szacunek piłkarskiej Anglii.

Kevin Phillips

Źródło: FootballFanCast.com

Jego największym sukcesem jest korona króla strzelców Premier League w sezonie 1999/2000. W swoim debiutanckim sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej zdobył aż 30(!) bramek! Niewielu napastników może pochwalić się lepszym dorobkiem bramkowym w angielskiej ekstraklasie. Fenomenalny sezon został nagrodzony również w postaci tytułu PFA Player Of The Year. W tym samym sezonie dzięki zdobyciu 30 bramek w lidze zdobył złotego buta. Od tego czasu żaden inny Anglik nie sięgnął po to trofeum co pokazuje skalę jego osiągnięcia. Niestety nigdy nie otrzymał szansy w topowym angielskim zespole, lecz nie taka była jego droga. On najlepiej odnajdował się w średniakach, dla których seryjnie zdobywał kolejne bramki. Wybitna na swój sposób kariera i powód do dumy dla Southampton. Jest to bowiem kolejny snajper obok Alana Shearera, który odniósł znaczący sukces.

Tyrone Mings

Kolejny zawodnik, który jest wychowankiem Southampton i został przez ten klub boleśnie odstawiony. Mings pojawił się w ich szeregach w wieku 8 lat. W momencie, gdy miał skończone 16 wiosen nie otrzymał szansy debiutu w seniorskiej drużynie jak Walcott czy Gareth Bale, lecz musiał pożegnać się z drużyną jak chociażby Phillips czy Wise. Święci mieli problemy finansowe i robili cięcia budżetu na sekcjach juniorskich. Decyzja ta objęła Minga, który musiał poszukać szczęścia gdzie indziej i trafił do Bristol Rovers. Obecnie jest reprezentantem Anglii i podstawowym piłkarzem Aston Villi. Wykorzystał swoje pierwsze szlify zebrane w świetnej szkółce i przekuł je w sukces, bo tak należy traktować dotychczasowe osiągnięcia Anglika, biorąc pod uwagę całą jego piłkarską przygodę.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie