Leeds United to legendarna drużyna, która posiada niezwykle bogatą historię. Ostatnie lata nie były dla Pawi łatwe, lecz po długiej tułaczce w niższych klasach rozgrywkowych, udało im się wreszcie wywalczyć powrót do Premier League. Tegoroczny beniaminek pomimo turbulentnej historii wychował wielu genialnych piłkarzy. Część z nich z pewnością Was zaskoczy.

Angielska drużyna dowodzona przez Marcelo Bielsę jest jedną z największych niespodzianek obecnego sezonu. Leeds dało się poznać jako ofensywny zespół, który zapewnił kibicom sporo emocji. Pawie są również wielkim klubem, który wypuścił w świat wielu świetnych zawodników. Od dłuższego czasu uznaje się go za wielką markę, która próbuje obecnie powrócić do chwały z lat swojej największej świetności. Znakomicie zapowiadający się piłkarze w ostatnich latach stanowili głównie towar eksportowy, wykorzystywany do łatania finansowych dziur. Warto bliżej przyjrzeć się sylwetkom zawodników, zbierających swoje pierwsze szlify na Elland Road. Z pewnością nie są to postacie anonimowie i wiele z nich w znaczący sposób odcisnęli swoje piętno na angielskiej Premier League.

James Milner

Zaczynamy od piłkarza, który musiał otworzyć to zestawienie. 34-letni zawodnik Liverpoolu urodził się w Leeds i to właśnie w miejscowym klubie stawiał pierwsze kroki ku wspaniałej karierze. Oprócz smykałki do futbolu od dziecka wykazywał się doskonałymi predyspozycjami sportowymi, przede wszystkim biegowymi. Pomogło mu to w zdobyciu uznania w akademii klubu, któremu kibicował od dziecka. Na meczach seniorskiej drużyny podawał piłki, a jego największymi idolami byli Harry Kewell i Paul Gascoigne. James Milner rozwijał się na tyle dobrze, że szansę debiutu w pierwszej drużynie otrzymał już w wieku 16 lat, stając się najmłodszym piłkarzem występującym w Premier League. Miało to miejsce w listopadzie 2002 roku. Niespełna dwa miesiące później zaliczył pierwsze trafienie w seniorskiej drużynie i został najmłodszym strzelcem angielskiej ekstraklasy. Niestety jego przygoda w klubie nie potrwała długo przez finansowe problemy Pawi.

James Milner Leeds United

Źródło: Sportslens.com

Jak to zwykło się mawiać – reszta jest historią. Milner miał okazję grać w barwach Newcastle, Aston Villi, Manchesteru City, a obecnie reprezentuje barwy mistrza Anglii, Liverpoolu. Przez wiele lat ciężko pracował, przebijając się przez kolejne drużyny, aby dojść na sam szczyt Premier League. W swoim dorobku ma nie tylko mistrzostwa Anglii, ale również najcenniejsze klubowe trofeum – Ligę Mistrzów. W najwyższej lidze rozegrał 543 spotkania, co najlepiej świadczy o jego klasie. Dodatkowo przez znaczną część swojej kariery był etatowym reprezentantem kraju, gromadząc 61 występów. Leeds United może być dumne z jednego z najwybitniejszych wychowanków, którzy znaleźli się w ich szkółce. Mimo iż wszechstronny zawodnik wystąpił jedynie w 50 spotkaniach dla swojej ukochanej drużyny, to zyskał szacunek nie tylko kibiców z Elland Road, ale i całej Anglii. Walczak, lider i bardzo dobry piłkarz.

Gary Speed

Na chwilę cofniemy się do nieco bardziej odległej przeszłości Leeds United. Nie mogliśmy nie wspomnieć o mężczyźnie, który w tak wielkim stopniu zapisał się w annałach historii brytyjskiego futbolu. Wielu z Was mogło zaskoczyć to, że Speed jest wychowankiem Pawi. Walijczyk swoją karierę juniorską rozpoczął w barwach angielskiej drużyny, gdzie pobierał nauki od 15. roku życia. Co ciekawe, w dzieciństwie sympatyzował z Evertonem, jednak ścieżki losu skierowały go właśnie na Elland Road. Był to jego pierwszy oraz prawdopodobnie najważniejszy epizod w karierze. W klubie z West Yorkshire spędził łącznie dwanaście lat. To szmat czasu, podczas którego zaprezentował swoje piłkarskie umiejętności całej Anglii. Wystąpił w nieco ponad 300 spotkaniach, zapisując się na stałe w historii angielskiego zespołu. Jego następnym przystankiem byli ukochani od dzieciństwa The Toffees. Historia ta nie potrwała jednak zbyt długo.

Gary Speed Leeds United

Źródło: Leeds Live

Po opuszczeniu Goodison Park przeniósł się do Newcastle. Pobyt tam wywarł na niego ogromny wpływ. Sroki z Shearerem w składzie były wówczas na fali wznoszącej i notowali fantastyczne występy. Newcastle Bobby’ego Robsona z tamtego okresu to drużyna, którą z sentymentem wspominają wszyscy fani śledzący Premier League. Warto podsumować również jego reprezentacyjny dorobek. W walijskiej kadrze rozegrał łącznie 85 spotkań, będąc przez lata jej czołowym piłkarzem. Po zakończeniu piłkarskiej kariery przez krótki okres trenował Sheffield United, a następnie powierzona została mu rola selekcjonera reprezentacji Walii. Niestety najgorsze miało dopiero nadejść. Gary Speed w 2011 roku odszedł z tego świata, popełniając samobójstwo. Legendarny piłkarz najprawdopodobniej cierpiał na depresję, która skłoniła go to tak drastycznego kroku.

Aaron Lennon

Kolejny produkt klubowej akademii, którego po prostu nie można nie lubić! 33-latek tak jak James Milner również urodził się w Leeds i to w swoim rodzinnym mieście stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Na początek jego seniorskiej kariery w barwach Pawi nałożyły się również problemy finansowe, przez co nie mógł przez zbyt długi czas reprezentować swojej ukochanej drużyny. Na Elland Road nie dobrnął nawet do granicy 50 rozegranych spotkań i został sprzedany do Tottenhamu. W ekipie z Londynu udowodnił wszystkim, że szkółka jego macierzystego zespołu nie bez powodu jest uznawana za jedną z najlepszych w Anglii. W barwach Kogutów rozwinął swoją karierę, stając się jednym z najbardziej przebojowych piłkarzy Premier League.

Aaron Lennon Leeds United

Źródło: Leeds

Anglik mierzy zaledwie 165 centymetrów, ale nie przeszkadzało mu to w notowaniu fantastycznych występów dla Spurs. Na White Hart Lane spędził długie 10 lat, stając się ulubieńcem trybun oraz jedną z najważniejszych postaci na White Hart Lane. W dużej mierze można przypisać mu częściowe zasługi rozwoju całego klubu, jednak koniec końców, stał się tego ofiarą. Do północnego Londynu zaczęli przychodzić coraz to lepsi piłkarze, więc Anglik musiał iść w odstawkę. Następnie kontynuował swoją przygodę w Evertonie oraz Burnley, ale był jedynie cieniem siebie z przed lat. Dodatkowo Lennon miał poważne problemy osobiste, najprawdopodobniej związane z depresją. Obecnie występuje w barwach tureckiego Kayserisporu, w którym powoli zbliża się do zasłużonej emerytury. Bądź co bądź był to piłkarz niezwykły, który zapisał się w historii Premier League oraz jej fanów.

Danny Rose

Tak mili państwo, Danny Rose nie jest wychowankiem Tottenhamu! Zapewne wielu z Was pamięta cudowną bramkę Anglika w jego debiucie w derbach Londynu z Arsenalem. Wchodził wówczas na boisko jako młody chłopak, który zadziwił wszystkich swoim fenomenalnym trafieniem. Swoje pierwsze kroki w futbolu stawiał jednak jako junior Leeds United. Niestety, nie otrzymał nawet szansy debiutu w seniorskiej drużynie. Dosyć szybko znalazł się na celowniku Spurs, do których dołączył i przez długi czas rozwijał swoją bardzo udaną karierę. Dodatkowo od 2016 zaczął występować w reprezentacji Anglii, w której zanotował 29 występów.

Danny Rose Leeds United

Źródło: Yorkshire Evening Post

W ostatnim czasie nie wszystko układało się idealnie. Jego kariera mocno wyhamowała przez problemy osobiste. Danny Rose to trzeci wychowanek Leeds, który cierpiał na depresję. Zdiagnozowano ją u Anglika w 2018 roku i od tego momentu jego kariera diametralnie wyhamowała. Można nawet stwierdzić, że zatrzymała się do tego stopnia, że już raczej nigdy nie powróci do swojego szczytowego poziomu. Rose ma obecnie 30 lat, w ubiegłym sezonie przebywał na wypożyczeniu w Newcastle, jednak nie spełnił pokładanym w nich nadziei. W obecnej kampanii ani razu nie pojawił się na boisku i wiele wskazuje na to, że Jose Mourinho nie zamierza dać mu szans występów w pierwszej drużynie po transferze Sergio Reguilona. Smutny upadek zawodnika, który przez wiele lat bardzo dobrze prezentował się na lewej obronie Tottenhamu. Miejmy nadzieję, że uda mu się powrócić do przyzwoitej dyspozycji i pogra jeszcze na poziomie Premier League. Nawet w nieco słabszym zespole.

Jonathan Woodgate

Jak tu nie wspomnieć o jedynym piłkarzu wychowanym przez Leeds United, który trafił do wielkiego Realu Madryt? Jonathan Woodgate zasilił szkółkę Leeds United w wieku 16 lat. Był wówczas uważany za ogromny talent i Pawie skutecznie podebrały utalentowanego piłkarza ekipie Middlesbrough. Anglik zapewne nie spodziewał się, że okres spędzony w West Yorkshire okaże się zdecydowanie najlepszym w jego karierze. Był częścią najmocniejszego Leeds United, jakie pamiętamy z XXI wieku. Dzielnie wojował ze swoją drużyną w europejskich pucharach i w stosunkowo młodym wieku uznawano go za bardzo solidnego zawodnika. Łącznie wystąpił dla swojego macierzystego klubu w 104 spotkaniach. Niestety, tak jak inni wielcy tamtej drużyny,ogromne problemy finansowe klubu zmusiły go do odejścia.

Jonathan Woodgate Real Madryt Leeds United transfer

Źródło: Sports Mole

Woodgate zaliczył krótki epizod w Newcastle, w którym również spisywał się bardzo przyzwoicie. Poskutkowało to zainteresowaniem ze strony Realu Madryt, co stanowiło ogromną sensację. Anglik był znany ze swoich licznych kontuzji, a w momencie dokonywania transakcji również leczył uraz. Taką ofertę jednak otrzymuje się w tylko raz w życiu, więc bez chwili zawahania zdecydował się na przyjęcie propozycji od hiszpańskiego giganta. Jak wszyscy wiemy, jego pobyt w Hiszpanii nie należał do specjalnie udanych. W ciągu trzech lat zagrał w zaledwie kilku meczach i Los Blancos bez żalu się z nim pożegnali. Nikt jednak nie zabierze mu sławy oraz możliwości pochwalenia się tym, że był częścią wielkich Galacticos.

Alan Smith

Typowy angielski twardziel, który nigdy nie odpuszczał. Część wspaniałej drużyny Leeds United, wojującej dzielnie w Premier League i europejskich pucharach. Do szkółki trafił w wieku 16 lat, lecz bardzo szybko przekonał wszystkich o swoich wysokich umiejętnościach piłkarskich. Jako 18-latek zaliczył swój debiut w meczu z Liverpoolem, od razu zdobywając bramkę. Już po samym wejściu Anglika do drużyny było wiadomo, że mamy do czynienia z talentem pierwszej klasy. Smith święcił z Pawiami sukcesy aż do momentu problemów finansowych. Podobnie jak większość zawodników tamtej wspaniałej ekipy, zakończył swoją przygodę z Leeds właśnie na tym etapie. Wybrał on jednak dosyć niecodzienny kierunek, ponieważ przeszedł do Manchesteru United. Czerwone Diabły stanowiły wówczas jednego z największych rywali zespołu z Elland Road.

Alan Smith Leeds United

Źródło: Leeds Live

Niestety, jak się później okazało, Alan Smith nigdy już nie nawiązał do swojej rewelacyjnej dyspozycji z czasów gry w ekipie z hrabstwa West Yorkshire. Na Old Trafford dostawał sporo szans od Sir Alexa Fergusona, ale było widać, że nie zrobi tam wielkiej kariery. W międzyczasie doznał bardzo groźnie wyglądającej kontuzji, która mocno wyhamowała jego piłkarską przygodę. Podczas meczu z Liverpoolem chciał zablokować wślizgiem strzał swojego rywala, a jego noga wygięła się w bardzo nieszczęśliwy sposób i doszło do złamania. Po trzech latach gry dla Czerwonych Diabłów dołączył do ekipy Newcastle, w której również mierzył się z wieloma kontuzjami. Smith z całą pewnością miał potencjał na zrobienie o wiele większej kariery, jednak pech oraz słabe zdrowie przekreśliły jego starania. Bądź co bądź, kibice Pawi na pewno wspominają swojego piłkarza z sentymentem, jeżeli na chwilę zapomną o jego skoku w bok na Old Trafford.

Fabian Delph

Anglik pierwsze kroki w futbolu stawiał w akademii Bradford. Radził sobie tam jednak na tyle dobrze, że szybko został zwerbowany do juniorów Leeds United. Do szkółki Pawi dołączył w wieku 12 lat i szlifował tam swoje umiejętności, aż został włączony do pierwszej drużyny. Prezentował się w niej bardzo dobrze i szybko wyrósł na jednego z liderów zespołu. Wówczas Pawie występowały w League One, więc wiadomo było, że chłopak o tak wielkim potencjale zostanie w końcu wyłowiony przez wyżej notowanych rywali. W sezonie 2008/09 był nominowany do nagrody piłkarza roku trzeciej ligi angielskiej, ale nie udało mu się pomóc The Peacocks w awansie do Championship. Wykorzystała to Aston Villa.

Fabian Delph

Źródło: The Transfers Tavern

Jego dalsza kariera w Premier League to co najwyżej solidny poziom. Dobrą gra w barwach The Villans poskutkowała zainteresowaniem dla Manchesteru City. Wraz z Obywatelami święcił sukcesy, jednak indywidualnie nigdy nie zasłużył na miano ich kluczowego gracza. Zaliczył również udany epizod w reprezentacji Anglii. Kadrę Synów Albionu reprezentował 20-krotnie oraz pojechał z nią na Mistrzostwa Świata w Rosji. Obecnie gra na chwałę Evertonu i choć nie jest ich podstawowym zawodnikiem, to przez wszystkie lata zaskarbił sobie szacunek oraz łatkę solidnego ligowca. Akademia Leeds może być z niego dumna!

David Seaman

Legendarny bramkarz reprezentacji Anglii oraz Arsenalu również stawiał pierwsze kroki przy Elland Road. W seniorskiej drużynie Leeds nie zagrał natomiast ani razu. Szybko opuścił szeregi swojego macierzystego klubu, rozpoczynając tułaczkę po angielskich innych zespołach. Ostatecznie trafił on do Kanonierów, gdzie zanotował najlepszy epizod w swojej piłkarskiej karierze. Na Highbury spędził 12 udanych lat, podczas których zdobywał mistrzostwa Anglii oraz inne cenne trofea na krajowym podwórku. 75-krotnie reprezentował swoją ojczyznę, stając się etatowym piłkarzem kadry, który był jednym z jej głównych filarów. Kawał udanej kariery, rozpoznawalność na całym świecie, ale i również nieco pecha. Po odejściu Seamana do Manchesteru City, Arsenal rozegrał swój najlepszy sezon w historii, wygrywając mistrzostwo Anglii bez żadne porażki w trakcie sezonu.

Paul Robinson

Kolejny wychowanek Leeds, który przez znaczną część swojej kariery był związany z Tottenhamem. W barwach Pawi wystąpił łącznie w niespełna 100 spotkaniach, jednak przez znaczną część pobytu w tym klubie odgrywał rolę rezerwowego. Mowa oczywiście o złotym okresie angielskiego klubu i jego przygodach w europejskich pucharach. Niekwestionowanym numerem jeden w ich bramce był wówczas Nigel Martyn. W późniejszych latach, gdy The Peacocks spadli już do Championship, dostał angaż w Tottenhamie, gdzie wypłynął na szersze wody. Ogółem rzecz biorąc zawsze uznawany był za średniaka, któremu często przytrafiały się głupie babole. Przez moment stanowił pierwszy wybór między słupkami reprezentacji Anglii i rozegrał w niej 41 spotkań. Golkiper zasłynął jednak najbardziej… golem, strzelonym w meczu Kogutów z Watfordem. Niesamowite obrazki.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie