James Ward-Prowse to człowiek, który nie skupia na sobie niepotrzebnej uwagi. Kapitan Southampton jest poważaną postacią swojego klubu i uznanym specjalistą stałych fragmentów gry. Jego fenomenalne bramki z rzutów wolnych z Aston Villą urzekły wszystkich, lecz nie ma co się dziwić. W końcu jego największym idolem był David Beckham.

Ward-Prowse w zasadzie w pojedynkę rozstrzygnął losy spotkania z Aston Villą. Najpierw po jego świetnej wrzutce z rzutu wolnego gola głową zdobył Janik Vestergaard. Show Anglika miało się dopiero zacząć. Dwa kapitalnie wykonane stałe fragmenty gry sprzed pola karnego i dwie bramki. Wow! Od zawsze zachwycamy się świetnie ułożoną stopą Warda-Prowse’a, ale w tym meczu przeszedł on samego siebie. Wielu z Was zapewne zastanawiało się, kim tak naprawdę jest 26-letni pomocnik? Jego nazwiska raczej nie spotykamy na pierwszych stronach gazet, a na boisku jest to walczak, ale walczak z klasą. Warto bliżej przyjrzeć się człowiekowi, który swoją ciężką pracą zasłużył sobie na szacunek oraz kapitańską opaskę drużyny Świętych.

Przygoda, która nie zaczęła się w Southampton

James Ward-Prowse spędził w Southampton tyle lat, że zapewne większość z Was myślała, że od początku był związany właśnie z tym klubem. Otóż nie. Anglik przyszedł na świat 1 listopada w 1994 roku w Portsmouth. Urodził się w rodzinie klasy średniej. Jego ojciec był adwokatem i od najmłodszych lat wspierał swojego syna w