Podopieczni Franka Lamparda przyjeżdżali na spotkanie z Burnley po trudnym spotkaniu i podróży z Krasnodaru. To nie przeszkodziło im jednak, by zagrać w naprawdę dobrym stylu. Chelsea pokonała Burnley 3:0, a bramki dla gości zdobywali Ziyech, Zouma i Werner.

Początkowo w pierwszym składzie znalazł się Christian Pulisic, jednak młody Amerykanin doznał urazu na rozgrzewce. W pierwszym składzie zastąpił go Timo Werner. Jak podają angielskie media, nic poważnego 22-latkowi się nie stało i było to działanie zapobiegawcze. Frank Lampard tym razem zdecydował się na ustawienie 4-3-3, w środku pola z Masonem Mountem i Kaiem Havertzem.

Kontrola wydarzeń

The Blues od początku chcieli narzucić gospodarzom swój styl gry, ale to gospodarze na samym początku mieli dogodną okazję do zdobycia bramki. Świetną piłkę za plecy defensywy gości rzucił Matt Lowton, Kurt Zouma źle obliczył lot piłki, a przed Mendym stanął Ashley Barnes. Austriak źle przyjął jednak piłkę i przeniósł piłkę wysoko nad poprzeczką.

Od tego momentu Chelsea przejęła inicjatywę, spokojnie kontrolując grę na połowie zespołu Seana Dyche’a. 70% posiadania piłki w pierwszej części gry, mówi samo za siebie. Dominacja nie przekładała się na konkretne okazje, lecz wystarczyła jedna składna akcja, aby zaskoczyć gospodarzy. Koronkowa akcja Wernera, Havertza, Abrahama i Ziyecha zakończyła się bramką tego ostatniego. Błąd w tej sytuacji popełnił Nick Pope, który spodziewając się uderzenia Marokańczyka w długi róg, dał się zaskoczyć sprytnym uderzeniem w krótki róg z linii pola karnego.

I cyk konterka

W drugiej połowie na boisku pojawił się Jay Rodriguez, a gospodarze zyskali nieco animuszu. Przewaga w posiadaniu piłki i przeniesienie ciężaru gry na połowę The Blues efektów jednak nie dało, a wszelkie nadzieje rozwiał Kurt Zouma, który w 63. minucie wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Masona Mounta z rzutu rożnego, strzelając swoją 3. bramkę w tym sezonie. Tym samym Francuz, wraz z Timo Wernerem, jest najskuteczniejszym piłkarzem The Blues w Premier League.

W tym momencie Chelsea odzyskała kontrolę nad spotkaniem, a w 70. minucie goście wyprowadzili zabójczą kontrę. Reece James dobrze przeczytał grę, znalazł Hakima Ziyecha, który wystawił piłkę Timo Wernerowi. Niemiec strzałem w długi róg pokonał Nicka Pope’a, pieczętując zwycięstwo Chelsea. Okazje jeszcze były, swoje sytuacje miał Havertz, a bramka Giroud została anulowana z powodu spalonego.

Burnley nie oddało w tym spotkaniu ani jednego celnego strzału. Edouard Mendy natomiast w 6. meczu w koszulce Chelsea zachował czyste konto po raz 5. To znakomity rezultat i świetna informacja dla Chelsea i Franka Lamparda.

Burnley 0:3 (0:1) Chelsea

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie