Dzisiejsze spotkanie ma bez wątpienia dodatkowy wydźwięk. Dokładnie rok temu Southampton uległ Lisom aż 9:0. Everton również znajdował się w innym miejscu, a obecnie jest liderem Premier League. Mimo tej znacznej różnicy to Święci lepiej zaczęli niedzielne spotkanie i do przerwy prowadzą 2:0.

Obydwie drużyny w pierwszej połowie chętnie grały w piłkę, dzięki czemu od początku mogliśmy oglądać wymianę ciosów. Swoje okazje miał Everton, ale to Southampton lepiej zaczęło to spotkanie! Najpierw zdobyli bramkę po pięknej akcji, którą wykończył mocnym strzałem James Ward-Prowse, a potem wynik na 2:0 podwyższył Che Adams!

Po strzeleniu drugiej bramki to Święci przejęli kontrolę nad spotkaniem. Podopieczni Hassenhuttla strzelili nawet bramkę na 3:0, ale nie została ona uznana, ponieważ piłkarz Southamptonu znajdował się na pozycji spalonej. Ciężka druga połowa czeka pod