Niedawno informowaliśmy o sensacyjnym projekcie Big Picture, zakładającym zrewolucjonizowanie zawodowego futbolu w Anglii. Teraz Sky donosi o kolejnym kontrowersyjnym projekcie. Zdaniem źródeł stacji telewizyjnej, europejskie marki szykują się do uruchomienia „superligi”. Całe przedsięwzięcie ma nosić nazwę „European Premier League”.

Podobnie, jak w przypadku Project Big Picture, jednymi z głównych sił napędowych mają być Liverpool i Manchester United. Zgodnie z przekazywanymi informacjami, propozycję dołączenia do nowych kontynentalnych rozgrywek mają otrzymać również pozostali przedstawiciele Big Six: Manchester City, Arsenal, Chelsea i Tottenham Hotspur. Dla angielskich zespołów przewidziane jest podobno pięć miejsc, więc jedna z tych drużyn musiałaby obejść się smakiem. Jak na razie nie wiadomo, która.

Aktualnie negocjacje prowadzi ponad tuzin klubów z pięciu najmocniejszych lig Starego Kontynentu. W tym gronie wymienia się m.in. Juventus, Bayern Monachium, FC Barcelonę, Real Madryt, Atletico Madryt czy Paris Saint-Germain. European Premier League miałaby liczyć 16 lub 18 członków. Jednocześnie założyciele mieliby gwarantowane miejsce przez najbliższe 20 lat. Pozostali uczestnicy, mogliby wylecieć z rozgrywek, najprawdopodobniej w zależności od pozycji w tabeli.

European Premier League nie oznacza końca rozgrywek krajowych

Cały projekt ma podobno wspierać FIFA, działająca bez porozumienia z UEFA. Nowe rozgrywki miałyby stanowić konkurencję dla Ligi Mistrzów w obecnej formie. Niewykluczone, że zniszczyłyby najbardziej prestiżowy turniej Starego Kontynentu, zabierając jego najbardziej znanych uczestników. „Superliga” nie miałaby bowiem oznaczać końca krajowych lig, a raczej zająć miejsce Champions League. Zamiast pucharu mielibyśmy rozgrywki o klasycznym formacie każdy z każdym – u siebie i na wyjeździe – łącznie 30 lub 34 spotkania.

Wprowadzenie proponowanych zmian oznaczałoby jeszcze większe skondensowanie kalendarza. Przedstawiciele zaangażowanych klubów są jednak kuszeni przez potencjalnie gigantyczne przychody. Jeden z największych holdingów finansowych na świecie, JP Morgan, zamierza podobno przygotować aż 6 miliardów dolarów, aby wesprzeć proponowaną inicjatywę, która mogłaby ruszyć nawet już w 2022 roku. Środki te miałyby wrócić do inwestora w ratach przez najbliższe lata. Sky informuje, że inne wielkie przedsiębiorstwa również zamierzają dofinansować European Premier League. Tym samym nowe rozgrywki stałyby się jednymi z najbardziej dochodowych na świecie.

Uruchomienie nowego turnieju międzynarodowego w proponowanej formie oznaczałoby prawdopodobnie największą tego typu rewolucję od dekad. Potencjalne skutki, dotyczące finansów w ligach krajowych i przyszłości znanych nam turniejów europejskich są trudne do przewidzenia.

Na tę chwilę FIFA i UEFA wstrzymują się od komentarza, podobnie jak kluby, które mają prowadzić negocjacje.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie