West Bromwich Albion – po dobrym początku i golu Diangany – kompletnie się posypał. Albo w sumie inaczej – Everton wszedł na swoje właściwe obroty i nie dał szans drużynie Bilicia.

Całe zło świata dla The Baggies zaczęło się od gola Jamesa i głupiej czerwonej kartki dla Gibbsa. Swoje dołożył też Slaven Bilić, który również został odesłany na trybuny. Chorwat później rzucił też kilka niecenzuralnych słów w swoim ojczystym języku, a najbardziej otrzymało się… matce Mike’a Deana.

Ozdobą spotkania był jednak gol Matheusa Pereiry. Brazylijczyk pokazał, że jest jednym z niewielu graczy WBA, którzy wniosą coś do ligi.

Ostatecznie The Toffees wygrali to spotkanie 5:2. Hat-trickiem popisał się Calvert-Lewin, 3 asysty zanotował Richarlison, a James zdobył gola i asystę.

A Digne:
-chlip chlip ten obrońca ma tak ciężko
-strzał w poprzeczkę i niewykorzystane szanse Richarlisona
-ehhh tak by sobie chciał zdobywać punkty w FPL
-a nie może
-dajcie wzruszającą muzykę
-trzymaj się Digne

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie