Jak ten czas szybko mija. Jeszcze chwilę temu czekaliśmy na rozpoczęcie sezonu, a już za mrugnięcie okiem będziemy liczyli punkty zdobyte w drugiej serii gier. Czego możemy sobie życzyć? Opasek udanych tak, jak tydzień temu. Niech Salah będzie z nami – lecimy z GW2!

PS Koniecznie sprawdźcie nasz tekst o występach zawodników w Carabao Cup. Znajdziecie go tutaj.

Najwięcej punktów w poprzedniej kolejce: Mohamed Salah – 20 pkt vs Leeds (H) – 3 gole, 3 pkt bonusowe

Polecani w poprzedniej kolejce: Aubameyang (7 pkt), Salah (20 pkt), Mané (2 pkt), Kane (2 pkt). Son (2 pkt), Werner (5 pkt), Vardy (13 pkt).

Mój typ: Salah – 20 pkt – zawodnik kolejki (!)

Stan procentów posiadania z 17.09.2020.

W nawiasach kolejno: (prawdopodobieństwo zdobycia co najmniej jednej bramki wg bukmacherów, cena w milionach, procent posiadania oraz punkty w poprzedniej kolejce).

PIERRE-EMERICK AUBAMEYANG (54.6%, 12.0, 46.3%, 7) – West Ham (H)

Aubameyang spełnił swoje zadanie i trafił do siatki na Craven Cottage. Oddał 3 strzały – 3 z pola karnego, w tym 2 celne (xG 0.23, xA 0.04). Marne to jednak pocieszenie dla tych, którzy postawili go nad Salahem. W ten weekend Gabończyk zagra jednak przeciwko West Hamowi na Emirates. Biorąc po uwagę hajp, jaki napastnik wywołał przedłużeniem kontraktu z Kanonierami, możemy się spodziewać grubych punktów z jego strony. Bukmacherzy też dają mu największe szanse na strzelenie co najmniej jednego gola w tej kolejce. Po prostu trzeba postawić kropkę nad „i”.

Do tej pory przeciwko WHU w Premier League: 1 gol i 2 asysty w 4 meczach

MOHAMED SALAH (40.2%, 12.0, 36.4%, 20) – Chelsea (A)

Błogosławieni Ci, którzy nie widzieli, a uwierzyli. Salah w presezonie prezentował się bardzo słabo, ale co z tego, skoro absolutnie zdominował ligową inaugurację. Hat-trick, 3 punkty bonusowe i 20 punktów (20 na opasce!). Czego chcieć więcej? Malkontenci powiedzą, że 2 bramki zdobył karnych, ale przecież ich wykonywanie to tylko i wyłącznie zaleta w kontekście FPL. Zresztą, gdyby Mané był skuteczniejszy, to Egipcjanin dopisałby sobie przynajmniej jedną asystę. Co jednak najważniejsze, Salah był bardzo aktywny – miał aż 21 (!) kontaktów z piłką w polu karnym, czyli najwięcej w kolejce. Kolejny Sharp, Richarlison i Mané mieli ich 9. Do tego xG na poziomie aż 1.96 i xA wynoszące 0.25. Faraona czeka spotkanie z Chelsea na wyjeździe. Trudny to fix, ale często mówimy, że forma > kalendarz. Jeśli to prawda, Salah powinien być naszym faworytem.

Zresztą Mané nie zaprezentował się źle – po prostu miał pecha z wykończeniem. Taki występ boli bardziej wobec hatty Salaha, ale Senegalczyk nie jest wcale złym kandydatem na opaskę. Teraz przecież role mogą się odwrócić.

Do tej pory przeciwko Chelsea w Premier League: 2 gole i 2 asysty w 6 meczach

Bruno Fernandes Manchester United

BRUNO FERNANDES (35.6%, 10.5, 22.8%, -) / ANTHONY MARTIAL (42.5%, 9.0, 16.0%, -) / MARCUS RASHFORD (41.2%, 9.5, 6.2, -) – Crystal Palace (H)

Nareszcie Premier League wraca w pełnym składzie. Co to oznacza? Powrót najlepszej opcji FPL w rundzie wiosennej, czyli Bruno Fernandesa. Czerwone Diabły wylosowały naprawdę przyjemną inaugurację – mimo problemów w poprzedim sezonie, Crystal Palace nie powinno być dla nich żadnym problemem. Biorąc pod uwagę fakt, że w pierwszej kolejce Liverpool i Leicester otrzymały po 2 karne, a Chelsea jeden, nie możemy zapomnieć o Portugalczyku – przecież to on z powodzeniem wykonywał jedenastki. Z tego powodu Bruno wysuwa się na prowadzenie w ekipie Solskjæra. Trzeba jednak pamiętać o Martialu i Rashfordzie. Zamienili się oni pozycjami w tym sezonie. Obaj posiadają wielki potencjał na punkty – szczególnie Francuz, który jest tańszy od Vardy’ego, czy Kane’a. Anglik z wyżej punktowanymi bramkami i oczkami za czyste konta też może być jeszcze lepszy, a do tego wszystkiego mamy dodatkowo Greenwooda za 7.5. Naprawdę trudny wybór, szczególnie w GW2, kiedy nie oglądaliśmy jeszcze United w meczu o stawkę.

Do tej pory przeciwko Crystal Palace w Premier League:

Bruno – blank w 1 meczu

Martial – 1 gol i 2 asysty w 5 meczach

Rashford – 1 gol i 3 asysty w 4 meczach

Richarlison

RICHARLISON (34.9%, 8.0, 10.8%, 2) / DOMINIC CALVERT-LEWIN (42.4%, 7.1, 11.6%, 8) – West Brom (H)

The Toffees mają za sobą naprawdę udaną inaugurację. Wygrana nad Spurs i świetna dyspozycja Allana, Jamesa Rodrigueza oraz Abdoulaye’a Doucoure’a były prawdziwym ostrzeżeniem w stronę reszty ligi. Everton nareszcie wygląda na zespół, któy jest w stanie włączyć się w walkę o czołówkę. Nie byłoby to możliwe, bez dwójki napastników Carlo Ancelottiego. DCL rozpoczął sezon bramką, którą strzelił oczywiście z główki. Do tego po dośrodkowaniu Digne’a z rzutu wolnego. Brazylijczyk za to skończył z blankiem, ale był bardzo aktywny. Powinien zanotować asystę, a Anglik dodatkową bramkę, ale Richa postanowił strzelać z nieprzygotowanej pozycji, zamiast wystawić patelnię partnerowi. To jednak tak naprawdę jedyna skaza na jego występie. Calvert-Lewin oddał jedynie 2 strzały, które były jego jedynymi kontaktami z piłką w polu karnym. Brazylijczyk uderzał na bramkę aż 7 razy – 5 razy z szesnastki i do tego miał aż 9 kontaktów z piłką w boxie. Jednak tylko 2 z tych uderzeń były celne. W sumie Richa osiągnął xG na poziomie 0.74 i xA równe 0.03. DCL miał odpowiednio 0.18 i 0.06. Po tym, co pokazało WBA przeciwko Leicester, możemy spodziewać się grubych punktów od powyższej dwójki w GW2.

Do tej pory przeciwko WBA w Premier League:

Richarlison – 1 gol i asysta w 2 meczach

Calvert-Lewin – 2 blanki (1 z ławki)