Nowy sezon Fantasy Premier League tuż tuż. Za tydzień będziemy już rozważać zmiany za minusowe punkty, aby przebudować skład po pierwszych rozczarowaniach, a marzenia o mistrzowskim tytule odłożymy na przyszły rok. Przed deadlinem GW1 każdy ma równe szanse na zwycięstwo, dlatego przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę, która zapewni nam mocny start. Mój skład jeszcze nie jest gotowy, pewnie do soboty zmienię go kilkadziesiąt razy, ale jest 5 nazwisk, bez których na ten moment go sobie nie wyobrażam.

Salah £12.0

Fantasy Premier League

Siadając do układania składu w pierwszej kolejności analizuję komu chcę dać opaskę w nadchodzących kilku kolejkach. W dopiero co zakończonej kampanii najczęściej wybieranym przeze mnie kapitanem był właśnie Mo Salah. Zaufałem mu aż 12 razy i zdobył dla mnie 200 punktów. Pomimo rozczarowującej końcówki sezonu pewnie ponownie na niego postawię, bo spotkania z Leeds u siebie czy z Aston Villą na wyjeździe wyglądają kusząco. Salah jest dla mnie definicją dobrego kapitana – gra w ataku jednej z najlepszych ekip w Europie, zawsze szuka okazji do strzału, jest pazerny na gole, rzadko siada na ławce, a do tego w grze jest pomocnikiem, dzięki czemu zdobywa aż 5 punktów za gola i dodatkowy punkt za czyste konto. Wstępnie mam Salaha na kapitanie w pierwszej kolejce, a moje zdanie może zmienić jedynie Klopp głosząc hiobowe wieści na konferencji prasowej lub jegomość poniżej.

Aubameyang £12.0

Fantasy Premier League

Ale jak to, Auba pomocnikiem w FPLu? W zeszłym sezonie Gabończyk bardzo często był ustawiany jako lewy schodzący napastnik (podobna rola do Mane w Liverpoolu), dlatego trzymając się swojej logiki organizatorzy zabawy uznali, że należy go przesunąć w grze do pomocy. Dla mnie bomba, bo tym samym Auba stał się jedną z najlepszych opcji na kapitana – nie tylko w pierwszych kolejkach, ale też w dalszej części sezonu. O korzyściach wynikających z dania opaski pomocnikowi już pisałem, a jeżeli dodamy do tego możliwość łatwej podmianki Auby na tańszego Sterlinga lub De Bruyne przed GW3 to wybór zawodnika Arsenalu wydaje się niemal oczywisty. Od momentu przyjścia Gabończyka do Premier League nie ma lepszego strzelca w lidze – zaliczył 54 trafienia w 85 spotkaniach.

Rashford £9.5

Fantasy Premier League

Prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjny wybór z tego zestawienia, bowiem Rashford w pierwszej kolejce nie wybiegnie nawet na boisko! Ekipy Manchesteru United, Manchesteru City, Burnley oraz Aston Villa mają „blanka”, tzn. ich spotkania zostały przełożone i będą rozegrane w drugiej części sezonu. Wielu graczy planuje poczekać ze sprowadzeniem zawodników ManUtd i ManCity, ale to może być błąd, bowiem Czerwone Diabły zmierzą się w drugiej kolejce z Crystal Palace i to doskonała okazja na opaskę. Mój wybór padł na Rashforda, który podobnie jak Auba jest w tym sezonie pomocnikiem. Marcus imponował mi swoją grą pod koniec zeszłego sezonu. Wiem, że czasem brakowało mu skuteczności, a w kilku spotkaniach po prostu miał pecha, ale akurat w meczu z Orłami strzelił gola i zanotował asystę. Liczę na powtórkę, bowiem obrona Crystal Palace jest w rozsypce, a grający na prawej stronie Joel Ward jest moim zdaniem jednym z najgorszych defensorów w lidze.

Ings £8.5

Danny Ings ma za sobą wyśmienity sezon, w którym strzelił aż 22 gole i co równie ważne – wreszcie omijały go kontuzje. Okazuje się, że odpowiednio przygotowany fizycznie może grać co 3 dni niemal od deski do deski, a przy tym trafiać w meczach nawet z najlepszymi ekipami. W nadchodzących 8 kolejkach drużyna Southampton rozegra tylko dwa mecze przeciwko rywalom z Big6. Mówiąc szczerze jestem pod wrażeniem tego jaką pracę wykonuje Ralph Hasenhüttl i bazując na wynikach Southampton po restarcie (18 punktów w 9 meczach, bilans bramek 16:8) typuję Świętych na czarnego konia nadchodzących rozgrywek. Jeżeli Ings utrzyma formę z poprzedniego sezonu to znów może być atrakcyjną opcją w FPLu i coś mi podpowiada, że w meczu z Crystal Palace zaliczy dwucyfrówkę.

Alexander-Arnold £7.5

Fantasy Premier League to gra, w której punkty zdobywa się głównie za gole, asysty oraz czyste konta. Jest taki gość, który w zeszłym sezonie zdobył 4 gole, dorzucił 15 asyst i 14 czystych kont. Trent Alexander-Arnold, bo oczywiście o nim mowa, w 38 kolejkach dopisywał punkty do kont posiadaczy w FPLu aż 33 razy i tym samym uzbierał ich łącznie 210. To więcej choćby od Sterlinga, za którego musimy w tym sezonie zapłacić £11.5, czyli aż 4 miliony więcej. Czy opłaca się brać Trenta do składu? Matematykę zostawiam Wam. W zeszłorocznych rozgrywkach miałem go w swojej drużynie niemal cały sezon – od GW1 do GW38 z małym wyjątkiem. Sprzedałem go w grudniu, gdy miał na rozkładzie blankową kolejkę oraz spotkanie z będącymi w świetnej formie Lisami. To właśnie w tym meczu Trent strzelił gola, zaliczył 3 asysty oraz czyste konto, co dało łącznie 24 punkty! Więcej tego błędu nie popełnię.

Jak widać budowę składu rozpocząłem od 5 zawodników „premium”, ale cały urok Fantasy Premier League polega na wyszukiwaniu tanich opcji, które mogą dać solidne punkty. Przede mną jeszcze tydzień knucia, więc pewnie dokonam kilku zmian. Cały skład zaprezentuję na streamie przed pierwszą kolejką, dlatego jeżeli chcecie go zobaczyć to subskrybujcie mój kanał YouTube. Nie przekonują Was moje wybory? Zobaczcie których zawodników przymierza do swojej drużyny Mistrz Polski FPL sezonu 2019/20 – link do rozmowy znajdziecie tutaj.

A na kogo Wy zamierzacie postawić przed pierwszą kolejką? Dajcie mi znać, a jeżeli chcecie podyskutować to zapraszam na Twittera – @FPLPoland.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie