Bardzo często po zakończeniu sezonu okazuje się, że istnieje taki zestaw zawodników, który jako set&forget umożliwiał zwycięstwo w Fantasy Premier League. Oznacza to, że można było wybrać skład i ustawić opaskę danemu zawodnikowi przed 1. kolejką i po 38. seriach spotkań bez jakichkolwiek zmian mielibyśmy więcej punktów, niż ostateczny zwycięzca gry. Wytypowanie takiego składu jest jednak praktycznie niemożliwe. Do ostatecznego sukcesu potrzebna nam jest rotacja. Szczególnie w obronie.

Solą FPL jest cotygodniowe kombinowanie przed rozpoczęciem weekendu i kupowanie zawodników z dobrą formą. Rotacja umożliwia nam maksymalizowanie szans na dobry wynik punktowy zawodników. Szczególnie tych tańszych i słabszych, bo to na nich klasa rywali wpływa najbardziej. Ograniczony budżet uniemożliwia nam złożenie składu z samych piłkarzy premium. Każda ekipa potrzebuje mniej kosztownych  graczy, a oni najczęściej zbierają punkty w starciach ze słabszymi rywalami. Mnogość świetnych opcji w pomocy sprawia, że musimy szukać oszczędności w innych formacjach. Nigdzie indziej nie znajdziemy ich tak łatwo, jak w defensywie. Ostateczny sukces możemy bowiem uzyskać, jeśli wybierzemy kilku tańszych zawodników, którzy naprzemiennie będą grali łatwiejsze spotkania. Z tego powodu postanowiłem wybrać najbardziej kuszące pary zespołów ze skoordynowanymi kalendarzami.

Zazwyczaj wybieramy jednego obrońcę premium, który oprócz czystych kont ma duże szanse na punkty w ataku i bonusy. Najlepiej wybrać graczy, którzy grają jako boczni obrońcy i wahadłowi, bo mają duże szanse na asysty po dośrodkowaniach. Mile widziani są także środkowi defensorzy, którzy świetnie radzą sobie w powietrzu pod bramką rywala. Jeszcze lepiej, gdy taki piłkarz wykonuje stałe fragmenty gry. Idealny przykład to Trent Alexander-Arnold (7,5 mln, 210 pkt. w poprzednim sezonie). Inne świetne opcje to: Andy Robertson (7.0, 181), Matt Doherty (6.0, 161), Ricardo Pereira (6.0, 131) czy Virgil van Dijk (6,5, 178). Niestety musimy jednak pamiętać o budżecie. W związku z tym powinniśmy dać radę wstawić jednego lub dwóch zawodników z tego grona. Co z resztą slotów w obronie?

Aston Villa i Leicester

Zestaw najlepszych spotkań w kolejce (mecze domowe wielkimi literami):

wba, BUR, ful, WHU, AVL, LEE, lee, WOL, BHA, FUL, NEW, BHA, EVE, wba, CRY

Pierwsze 15 spotkań The Villans posiada w sumie FDR (Fixture Difficulty Rating – wskaźnik trudności spotkań) na poziomie 43, co daje średnio 2,9 na mecz. W przypadku Leicester wynosi on 46, co daje 3,1 na spotkanie. Klub z King Power Stadium posiada 2 świetne i tanie opcje w obronie, co przy klasie defensywy Lisów stwarza piękne możliwości. Niestety wielokrotnie w pierwszej części sezonu czeka ich starcie z najlepszymi zespołami ligi. Na szczęście z pomocą przyjdą nam obrońcy ubiegłorocznego beniaminka. Tak jak widać na powyższym zestawieniu, rotacja pary złożonej z zawodników Aston Villi i Leicester umożliwia nam uniknięcie spotkań przeciwko top6 w pierwszych 15 kolejkach. Mamy za to aż 6 spotkań z beniaminkami i aż 11 meczów domowych.

Młodzi boczni defensorzy – Luke ThomasJames Justin (obaj za 4,5) będą grać w podstawowym składzie od początku sezonu. Pierwszy najprawdopodobniej zastąpi Bena Chilwella na lewej stronie, a drugi powinien nadal występować po przeciwnej stronie wobec urazu Pereiry. W Aston Villi najbardziej kuszą Ezri KonsaMatt Targett (obaj 4,5). Szczególnie drugi, ponieważ gra na lewej flance.

 

Matt Targett w sezonie 2019/20

Źródło: The Boot Room

Crystal Palace i Newcastle

whu, BHA, EVE, BUR, BHA, ful, EVE, LEE, bur, NEW, wba, WBA, lee, FUL, avl

Czas na ptasią parę. Zarówno Sroki, jak i Orły posiadają FDR na poziomie 40 w początkowych 15 spotkaniach. Crystal Palace i Newcastle czekają mecze przeciwko top6. Szczęśliwie rotacja pomiędzy oboma klubami pozwala nam je całkowicie wyeliminować.  Do tego mamy 7 starć z beniaminkami i 9 meczów domowych. W poprzednim zestawie dysponowaliśmy świetną defensywą Leicester uzupełnioną korzystnymi meczami słabszej Aston Villi. W tym przypadku wybieramy parę dwóch słabszych zespołów z genialnym kalendarzem. Aż 13 z 15 starć to mecze przeciwko beniaminkom lub dolnej połowie tabeli poprzedniego sezonu.

Oprócz kalendarza takie zestawienie daje nam jeszcze jedną wielka zaletę. Nathan Ferguson (4,0!) to prawdopodobnie jedyny obrońca za minimalną cenę, który ma niemal pewne miejsce w składzie swojej drużyny. Zawodnik Orłów może być ostatnim zawodnikiem na 5. slocie w obronie, a i tak powinniśmy mieć możliwość wykorzystywania go co tydzień. To daje nam dodatkowe pół miliona do dyspozycji. Najpewniejszą opcją z Newcastle jest kapitan zespołu – Jamaal Lascelles (4,5). Anglik gra w środku defensywy, ale jest magnesem na BPS, a ponadto od czasu do czasu stanowi zagrożenie przy stałych fragmentach gry.

Southampton i Brighton

cry, new, bur, WBA, cry, WBA, avl, NEW, avl, MUN, bha, SHU, ful, SHU, ful

Święci mają jeden z najlepszych kalendarzy na otwarcie sezonu. Mimo to, ich łatwe spotkania przeplatają się ze starciami z oboma klubami z Manchesteru, Arsenalem, Spurs, Wolves i Chelsea. W przypadku tych meczów, wolelibyśmy uniknąć wystawiania zawodnika z Southampton. Wtedy na pomoc przyjdą nam reprezentanci Brighton. Podopieczni Grahama Pottera idealnie zastąpią drużynę Hasenhüttla w tych kolejkach. Rotacja umożliwi nam stworzenie kombinacji spotkań ze średnim FDR tylko nieco ponad 2. Niestety i tak nie zdołamy ominąć domowego starcia Southampton z United.

Najlepszymi opcjami spośród defensyw Mew i Świętych będą prawi obrońcy obu zespołów: Kyle-Walker-Peters oraz Tariq Lamptey (obaj 4,5). Gra na boku defensywy sprawia, że możemy liczyć na punkty z przodu w ich wykonaniu. Jeszcze lepszym pomysłem wydaje się rotacja bramkarzy z uwzględnieniem tych klubów. Zarówno Mat Ryan, jak i Alex McCarthy kosztują 4,5 miliona i posiadają skoordynowane kalendarze. Więcej o nich oraz innych golkiperach przeczytacie w tym artykule.

 

KWP w Southampton

Źródło: Daily Echo

Wolverhampton i Arsenal

ful, WHU, whu, FUL, lee, NEW, CRY, AVL, lee, WOL, tot, AVL, SOU, bur, TOT/CHE

Wilki i Kanonierzy to z pewnością najmocniejszy zestaw spośród wszystkich wymienionych w tym tekście. Arsenal rozpoczyna sezon spotkaniami z Fulham i West Hamem. Potem czeka ich prawdziwy maraton: Liverpool, Manchester City, Manchester United, Leicester and Sheffield. Wolves za to rozpoczynają mocno – przeciwko Sheffield i City, a później przyjdzie im rozegrać kilka łatwych spotkań. Niemal idealny zestaw, który w sumie daje średni FDR na poziomie 2. Niestety w 15. kolejce nie unikniemy spotkania przeciwko Spurs lub Chelsea. W obu wariantach będzie ono przynajmniej domowe. W 11. serii spotkań niestety znów czeka Tottenham. I to na wyjeździe.

Oba zespoły mimo swojej klasy posiadają kuszące, tanie opcje. Wobec kontuzji Jonny’ego, pewny plac ma Ruben Vinagre (4,5). Wahadłowy Wolves za taką cenę? Nie ma się co zastanawiać. Londyńczycy mają za to nowego środkowego obrońcę w swoich szeregach. William Saliba (4,5) jest kreowany na tego, który uzdrowi defensywę Arsenalu. Jeśli rzeczywiście dojdzie do transferu Gabriela Magalhãesa, to może się okazać, że będziemy mieć obrońcę z topowej defensywy za tak małą cenę.

 

Tekst powstał z pomocą materiałów dostępnych na stronie fantasyfootballhub.co.uk.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie