Zbliżający się sezon Premier League nieuchronnie pcha nas w stronę Fantasy. Ustalamy składy, głowimy się, gdzie znaleźć różnice, które dadzą nam przewagę nad innymi. Odpowiedź jest banalna – wasze składy FPL zbawić mogą gracze Leeds, Fulham lub WBA. 

Pawie wracają do ekstraklasy po 16 latach. The Baggies po dwóch, zaś The Cottagers po jednym sezonie. Jednakże nawet kadra tych ostatnich jest przebudowana względem ostatniej przygody w Premier League. Oznacza to, że nasze Fantasy zostało wzbogacone o kolejne, jakże ciekawe opcje.

BRAMKARZ

Marek Rodak (4.5) – FULHAM – ARS (H), LEE (A), AVL (H), WOL (A), SHU (H) – 0.9% posiadania

W wypadku golkiperów co prawda można postawić na Mesliera (4.5) lub Johnstone’a (4.5), lecz to bramkarz Fulham wydaje się być najlepszą opcją, przynajmniej na starcie sezonu. Beniaminek z Londynu mierzyć się będzie z ekipami niezłymi, lecz i takimi, które przy dobrych wiatrach można powstrzymać.

Najtrudniejszego rywala – czyli Arsenal – podejmować będą u siebie, a to zawsze jest przewagą w wypadku słabszych zespołów. Co więcej, defensywa Fulham jest naprawdę dobrze zorganizowana – dopuścili do straty 48 bramek. Był to czwarty najlepszy wynik w całym Championship, o tylko trzy trafienia gorszy niż dorobek WBA.

Kolejnym plusem jest fakt, że Słowaka znajdziemy w niewielu składach FPL. Z bramkarzy beniaminków większym powodzeniem cieszą się wspomniani Meslier (1.7%), Johnstone (1.4), Casilla (3.9%), a nawet Fabri (2.6%). Hiszpan w minionym sezonie zagrał trzy mecze i wpuścił trzy bramki. No cóż.

OBROŃCY

Joe Bryan (5.0) – FULHAM – ARS (H), LEE (A), AVL (H), WOL (A), SHU (H) – 2.3% posiadania

Bryan – co zupełnie logiczne – ma zbliżone plusy co wspomniany wcześniej kolega z drużyny. Anglik jest jednak lewym obrońcą i – jak pokazał miniony sezon – całkiem ofensywnie usposobionym. Poza znakomitymi Play-Offami, 26-latek strzelił gola i zanotował siedem asyst.

Fulham w Premier League na pewno będzie grało w mniej bezpośredni sposób, lecz i tak ich lewy defensor wydaje się być ciekawym wyborem, tym bardziej przy tak niskim posiadaniu i początkowym terminarzu. Mankamentem jest oczywiście cena, bo 5.0 za obrońcę beniaminka to zawsze duże ryzyko. Należy też pamiętać, że Fulham wzmocnił niedawno Antonee Robinson (4.5), więc Bryan może grywać na lewej pomocy lub rywalizować z byłym piłkarzem Wigan o wyjściową jedenastkę.

Stuart Dallas (4.5) – LEEDS – LIV (A), FUL (H), SHU (A), MCI (H), WOL (A) – 8.6%

Największy potencjał na zostanie Lordem Lundstramem tej edycji. Irlandzki obrońca, a właściwie pomocnik, to jedna z najważniejszych postaci w układance Marcelo Bielsy. Trudno wierzyć, że Argentyńczyk miałby teraz 29-latka od składu odsunąć. A to powinno ucieszyć większość menadżerów FPL.

Gracz beniaminka w minionym sezonie zanotował pięć asyst i strzelił trzy bramki. Wszystko to osiągnął grając właściwie na pozycji lewego obrońcy, kosztem Barry’ego Douglasa lub Egzjana Alioskiego. Naturalny lewy pomocnik całkiem dobrze wywiązywał się z zadań defensywnych, lecz nie można tego jakkolwiek porównywać z potencjałem ofensywnym, który raz po raz ujawniał się dzięki taktyce Leeds.

Bielsa regularnie wykorzystywał bocznych obrońców w roli skrzydłowych, co pozwoliło im wykręcić naprawdę dobre liczby. O ile jednak Ayling (4.5) ma być przyspawany do prawej strony, o tyle coraz częściej mówi się, że Dallas będzie występował na swej nominalnej pozycji. Stwarza to jeszcze większy potencjał na punkty płynące z asyst (1.0 kluczowego zagrania na mecz) i goli (1.7 strzału na mecz) oraz – teoretycznie – zwalnia miejsce dla wspomnianego Alioskiego lub…

Barry Douglas (4.0) – LEEDS – LIV (A), FUL (H), SHU (A), MCI (H), WOL (A) – 15.6%

Tego sympatycznego Szkota. Były gracz Lecha Poznań został „zdradzony” przez Wolverhampton, lecz Leeds nie mają zamiaru rezygnować z jego usług. Tym bardziej, że spośród obrońców za 4.0 ma chyba największe szanse na stałe łapanie ligowych minut. Ani Strujik (Leeds/1.9%), ani Williams (Liverpool/5.3%), ani Branthwaite (Everton/6.5%) nie wydają się być tak blisko pierwszego składu.

Nie dziwi zatem wysokie posiadanie Douglasa. Warto zatem obserwować przedsezonowe zmagania Pawi. Jeśli Szkot będzie regularnie występował na lewej obronie, to śmiało możecie przymierzać go do swojego składu. Jeśli jednak Bielsa korzystać będzie z Alioskiego, warto raczej rozważyć wspomnianą trójkę, głównie przez wzgląd na ich nikłe posiadanie.

Darnell Furlong (4.5) – WBA – LEI (H), EVE (A), CHE (H), SOU (A), BUR (H) – 0.2%

Nie będę kłamał. Defensora WBA polecam wam w kontekście FPL tylko dlatego, że jest on pierwszym wyborem Bilicia na prawą obronę, a jego % posiadanie czyni znań idealną niemal niszę. Pod względem ofensywy trudno Anglika porównywać do Aylinga, Dallasa lub Bryana. Gracz beniaminka strzelił dwa gole i zanotował asystę, lecz spektrum jego umiejętności widać przede wszystkim w defensywie.

Toteż wybór Furlonga powinien być uzależniony od tego, jak dobrze The Baggies będą bronić. Jeśli pójdą drogą, jaką znamy z ich wcześniejszych występów w Premier League, to 24-latek może być fajną opcją. Jeśli będą grali ofensywnie, tak jak tego wymaga Chorwat, pozostawiłbym Furlonga jedynie dla tych najodważniejszych.

POMOCNICY

Jack Harrison (5.5)  – LEEDS – LIV (A), FUL (H), SHU (A), MCI (H), WOL (A)  – 1.3%

Mówi się, że Mateusz Klich jest żołnierzem Marcelo Bielsy. Tak się składa, że to samo można powiedzieć o skrzydłowym wypożyczonym z Manchesteru City. Anglik zagrał 92% wszystkich możliwych minut w minionym sezonie Championship. Ale nie to jest najważniejsze. W kontekście FPL warto rozpatrywać zawodnika Leeds głównie przez jego dorobek bramkowy.

23-latek strzelił sześć bramek i zanotował osiem asyst. W wewnętrznej klasyfikacji kanadyjskiej wyprzedził go tylko Pablo Hernandez, no i Patrick Bamford, który wystawiony był na szpicy. Jednakże wiek Hernandeza, jego cena, a także popularność, stawiają go niżej w moim prywatnym rankingu.

Hiszpan zapewne nie będzie w stanie grać przez 90 minut w każdym spotkaniu, a ponadto tempo Premier League może sprawiać mu zbyt duże problemy. Harrison to inna para kaloszy. Młody, dynamiczny, chcący pokazać się swojemu macierzystemu klubowi. Naprawdę warto zawodnika Leeds rozważyć w swym składzie FPL, o ile Pawie będą szły drogą Sheffield United a nie Norwich City.

Ivan Cavaleiro (5.5) – FULHAM – ARS (H), LEE (A), AVL (H), WOL (A), SHU (H) – 0.2%

Chociaż Cavaleiro ma gorszy dorobek niż Harrison, to niektórzy z was mogą zdecydować się nie na piłkarza Leeds, a właśnie na gracza Fulham. Wasze składy FPL nie powinny po tym zapłakać. Beniaminek z Londynu ma bez wątpienia lepszy początkowy terminarz, a ponadto na Portugalczyka zdecydowało się 0.2% menadżerów Fantasy.

Trzeba też uczciwie przyznać, że były zawodnik Wolves dawał w Championship radę. Sześć trafień i siedem asyst to niezły wynik, pozwalający poważnie myśleć o karierze skrzydłowego w Premier League. Na ekipę Wilków był zbyt słaby, ale w składzie The Cottagers może wyrosnąć na prawdziwą gwiazdę.

Matheus Pereira (6.0) – WBA – LEI (H), EVE (A), CHE (H), SOU (A), BUR (H) – 6%

Jedyny tak drogi piłkarz w tym zestawieniu, ale jeśli macie wybierać jakiegoś gracza beniaminka, który kosztuje 6.0, a nie ma 30% posiadania, to wybierzcie właśnie Pereirę. Jednego z najlepszych piłkarzy całego Championship.

Nie ukrywam, że znaczny wpływ na to, że Brazylijczyk widnieje w tym zestawieniu wywiera terminarz West Bromu. Potencjał na punkty jest spory, bo defensywy Leicester, Chelsea lub Southampton trudno nazywać monolitem. Z tego względu na samym początku sezonu rozsądniej przyglądać się w FPL graczom WBA niż na przykład Leeds United.

Ale Pereira może opłacać się w kontekście całej rozgrywki, nawet wtedy, gdy The Baggies przyjdzie mierzyć się z trudniejszymi rywalami. Pod wodzą Slavena Bilicia klub ochoczo brnie do przodu, a architektem gry jest nikt inny jak 24-latek. Nie jest jednak architektem w stylu Andrei Pirlo.

Ustawiony na pozycji prawego skrzydłowego piłkarz strzelił w ostatnim sezonie osiem bramek. Regularnie penetrował obrony rywala, uciekając znacznie wolniejszym od siebie obrońcom. Jednakże tym, co w wypadku Brazylijczyka robi największe wrażenie, jest liczba asyst. Aż 20. To więcej niż jakikolwiek inny piłkarz WBA, Fulham lub Leeds, co automatycznie czyni z Pereiry najciekawszą, ale też najdroższą opcją w FPL.

Neeskens Kebano (5.0) – FULHAM – ARS (H), LEE (A), AVL (H), WOL (A), SHU (H) – 0.3%

Gdyby nie bardzo dobra końcówka w wykonaniu piłkarza Fulham, to jego miejsce zająłby Mateusz Klich (5.5). Ale Kebano kusi. Raz, że formą. Dwa, że ceną. Trzy, że terminarzem. No i jeszcze posiadanie ma takie, że zdobycz punktowa z jego strony pcha was w górę rankingów FPL.

Francuz w regularnym sezonie strzelił jedynie trzy bramki i zanotował dwie asysty. Co więcej, 80% tego dorobku miało miejsce w dwóch ostatnich meczach sezonu. Wcześniej Kebano albo był kontuzjowany albo nie łapał się do kadry Fulham. Ale w Play-Offach dostał szansę i ją w pełni wykorzystał. Cardiff wbił dwie bramki, z czego jedna odebrała Walijczykom nadzieje na awans do finału.

W ostatnim meczu przeciwko Brentford gola co prawda nie zdobył, lecz i tak pokazał się z naprawdę dobrej strony. Koniec końców wylądował w notesach menedżerów FPL i jeśli ktoś szuka ciekawej opcji na ławkę, która ma spory potencjał punktowy, to Kebano szeroko uśmiecha się właśnie w jego stronę.

NAPASTNICY

Patrick Bamford (5.5) – LEEDS – LIV (A), FUL (H), SHU (A), MCI (H), WOL (A) – 10.8%

Jeśli ktoś oglądał mecze Pawi w minionym sezonie, to % posiadanie Bamforda może dziwić. Jeśli ktoś oglądał mecze Pawi w minionym sezonie, to % posiadanie Bamforda dziwić nie musi. Anglik jest napastnikiem pełnym paradoksów i jeśli ktoś lubi ryzyko, to może postawić na zawodnika Leeds w swoim składzie FPL.

Muszę jednak każdego ostrzec, że 26-latek niespecjalnie potrafi grać w piłkę, a już na pewno nie grzeszy skutecznością. Ponadto prześladuje go pech, bo nawet jeśli samemu nie trafia do siatki, to mógłby nie blokować strzałów kolegów z drużyny. A takie rzeczy Bamfordowi się zdarzają. Tak samo jak zdarzyło mu się 16 goli w Championship 2019/20.

Umówmy się, że jest to wynik bardzo dobry. Wynika on jednak nie z błysków geniuszu Anglika, ale stylu Leeds United. Jeśli pozostanie on niezmienny, a Rodrigo/Divock Origi/Rhian Brewster nie trafią na Elland Road, to Bamford automatycznie stanie się opcją do FPL. Pawie są ekipą nastawioną na atak, a ich snajperowi kreuje się liczne okazje strzeleckie, zintensyfikowane tym bardziej, że Bam-Bam występuje jako jedyny napastnik. Kwestia ta nie powinna się zmienić nawet i w Premier League, zatem niewykluczone, że Anglik wzorem Lysa Mousseta strzeli w swoim czasie kilka-kilkanaście bramek.

Lecz jeśli tylko Leeds United wzmocni któryś z wymienionych przeze mnie napastników, to właśnie ich nazwisko notujcie w swoich kajecikach, zaś o Bamfordzie raczej zapomnijcie. Tym bardziej, jeśli będzie to Brewster (4.5).

Charlie Austin (5.5) – WBA – LEI (H), EVE (A), CHE (H), SOU (A), BUR (H) – 1.6%

Sytuacja podobna jak w wypadku Patricka Bamforda. Ewentualny wybór Austina zależeć powinien od tego, czy WBA sprowadzi jakiegoś snajpera. Jeśli nie, to Anglik może znaleźć się w waszym FPL, tym bardziej biorąc pod uwagę pierwsze pięć meczów beniaminka.

West Brom zmierzy się z całkiem dobrymi zespołami, ale też z takimi, które znacznie bardziej upodobały sobie grę do przodu niż bronienie własnej bramki. Oczywiście należy z tego grona wyłączyć Burnley, lecz i tak potencjał punktowy ofensywy beniaminka wydaje się być całkiem spory. 31-letni napastnik grał sporo i przełożyło się to na dziesięć trafień i dwie asysty. Wynik ten trudno będzie powtórzyć w Premier League, ale równie trudno wykluczyć to z pełnym przekonaniem. Tym bardziej, że Austinowi nie powinno brakować okazji, wszak Anglik o miejsce w składzie konkuruje z Robsonem-Kanu (10/1) oraz Zohore (3/0).

WBA, Leeds i Fulham w FPL. Kogo wybrać?

Najciekawsze opcje w FPL, jeśli chodzi o zawodników Leeds, Fulham i WBA. Wybrałem tylko tych piłkarzy, których posiadanie jest mniejsze niż 15%.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie