Zapadła przełomowa decyzja w sprawie League One i League Two. Kluby 3. i 4. ligi angielskiej postanowiły o wprowadzaniu ograniczenia wydatków na pensje piłkarzy.

To bezprecedensowe rozwiązanie zostanie wprowadzone pomimo sprzeciwu Związku Zawodowych Piłkarzy (PFA). Stowarzyszenie wyraziło obawy w związku z tym, że decyzji nie skonsultowano z jego przedstawicielami. Co więcej, utrzymuje, że kluby English Football League miały obowiązek skontaktowania się z PFA.

Guardian podaje wyniki głosowania. W League Two przedstawiciele 22 z 24 zespołów opowiedzieli się za wprowadzeniem „salary cap”, wynoszącego 1,5 miliona funtów rocznie, przy jedynie 2 przeciwnych głosach. Poziom wyżej opinie były już bardziej podzielone. 2,5 miliona funtów na sezon zostało poparło 16 klubów. 7 zagłosowało przeciwko zmianom, a 1 się wstrzymał.

Tego typu rozwiązanie jest bardzo powszechne za Oceanem Atlantyckim. Najważniejsze ligi USA wykorzystują odgórny limit wydatków na wynagrodzenia zawodników, aby zapewnić jak najbardziej wyrównaną rywalizację. Obowiązuje on m.in. w NBA, MLS czy NFL.

Ponadto zadecydowano o wprowadzeniu ograniczenia liczby zawodników w składzie. Od teraz zespoły na 3. i 4. poziomie rozgrywkowym w Anglii będą mogły zgłosić 20 zawodników. Z tej liczby, podobnie jak i z limitu płac, mają jednak zostać wyłączeni gracze do 21. roku życia. W sezon 2020/21, jako przejściowym, maksymalny rozmiar kadry ma wynosić 22 osoby.

Ustalono też kary, grożące klubom łamiącym ustalenia. Przekroczenie maksymalnych dopuszczalnych wydatków na wynagrodzenia o mniej niż 5% ma oznaczać jedynie z karą pieniężną. Za każdego funta powyżej ustalonej granicy, trzeba będzie zapłacić 3. Uzbierana suma zostanie rozdzielona po równo między wszystkie przestrzegające przepisów zespoły. W przypadku bardziej wyraźnego złamania zasad, o konsekwencjach zadecyduje specjalna komisja.

Decyzja dla bezpieczeństwa League One i League Two

Nowe ograniczenia są odpowiedzią na problemy, które przyniosła zespołom Football League pandemia koronawirusa, która sparaliżowała piłkarski świat. Zresztą, jeszcze przed sezonem w poważne tarapaty wpadło Bury. Ostatecznie doprowadziły one do upadku klubu. Od lat z wielkimi problemami zmagają się Bolton Wanderers. Istniały obawy, że kolejne drużyny podzielą ich los.

Ustalenie limitu wydatków ma na celu zmniejszenie ryzyka bankructwa. Niemniej, niesie ze sobą pewne problemy. Wciąż nie wiadomo, jak będzie wyglądać sytuacja spadających zespołów, które spotkają się z koniecznością dostosowania do ograniczeń na niższym poziomie rozrywek. Dlatego też jednym z klubów głosujących przeciwko zmianom było Southend, które w kolejnym sezonie zagra w League Two po relegacji z League One.

Guardian informuje również, że w Championship zaproponowano „salary cap” w wysokości 18-20 milionów funtów sezonowo. Jak do tej pory nie odbyło się jednak żadne głosowanie na ten temat.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie