Mimo głośnych protestów ze strony ekspertów i kibiców, szefowie Premier League nie zdecydowali się wysłuchać błagalnych głosów – w przyszłym sezonie nadal będziemy oglądać linię spalonego rysowaną na ekranie telewizora. Chociaż władze ligi chcą dostarczać fanom jak najpełniejszego obrazu boiskowych wydarzeń, widzowie nie wydają się być zadowoleni. Co tak bardzo irytuje brytyjskich sympatyków i jakie zmiany systemu VAR mogą czekać nas w przyszłym sezonie PL?

Podczas spotkania na szczycie Premier League mogła zapasć decyzja w kwestii zaprzestania ukazywania linii spalonego na ekranie w kolejnych rozgrywkach. Mogła, lecz nie zapadła, ponieważ władze ligi (chociaż werdykt ten nie jest ostateczny), zamierzają działać zgodnie ze sprawdoznym scenariuszem. Sky i BT Sport korzystał z tych linii podczas swoich transmisji na żywo  w sytuacji użycia systemu VAR do orzekania o pozycji spalonej.

VAR a sprawa linii

Premier League zdecydowała się pokazywać linie wyznaczane przez VAR w Stockley Park, aby pokazać widzom, dlaczego bramki zostały uznane za zdobyte z pozycji spalonej. W poprzednim sezonie aż 34 gole anulowano po interwencji systemu wideoweryfikacji. Niezwykle często o spalonym decydowały centymetry. Mimo dobrych intencji długotrwały proces rysowania linii niezmiernie irytował fanów i ekspertów, zwłaszcza w sytuacji, gdy gole anuowano. Reszta czołowych europejskich lig również korzysta z linii, aby określić, kiedy gracz jest na spalonym, jednak tylko w Premier League nadawca oferuje tak profesjonalny obraz. Władze ligi nie podjęły jeszcze ostatecznej decyzji, czy nadal pokazywać linie. Jednak przejęcia kontroli nad VAR-em przez FIF-ę, angielski futbol będzie musiał przyjąć wytyczne płynące z samej góry. FIFA nie zamierza pokazywać procesu decyzyjnego i dlatego Premier League najprawdopodobniej już niedługo zrezygnuje z wyswietlania wspomnianych linii.

Wśród klubów Premier League tliła się nadzieja na wprowadzenie pewnego stopnia elastyczności w podejmowaniu decyzji o spalonym. Sugerowano nawet możliwość użycia grubszych linii, co w rezultacie miało dać większą tolerancję. Prośby Anglików zapewne nie zostaną wysłuchane. Nic dziwnego, ponieważ Pierluigi Collina, szef komisji sędziowskiej FIFA, to wierny wyznawca surowych zasad określania pozycji spalonej. Zmiany nastąpią w innym aspekcie. Sędziowie zostaną zobligowani do częstszego korzystania z udostępnionych im monitorów. Prowadzący spotkania mają używać ich nie tylko w przypadku analizy czerwonej kartki, co sugerował szef PGMOL, Mike Riley.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie