Pandemia koronawirusa na dobre przylgnęła do piłkarskiej rzeczywistości. Niespotykane nigdy wcześniej okoliczności są niczym perpetuum mobile. Zażegnanie jednego problemu nierzadko prowadzi bowiem do konfrontacji z kolejnymi wyzwaniami. Jak podkreślił Nuno Espírito Santo, na własnej skórze przekonują się o tym przedstawiciele Premier League w europejskich pucharach.

Oficjalnie sezon w Anglii dobiegł końca w sobotę 1 sierpnia. Wówczas na Wembley batalię o triumf w FA Cup stoczyły zespoły Chelsea oraz Arsenalu. Jeszcze wcześniej – 26 lipca – mieliśmy przyjemność śledzić ostatni ligowy akt w trakcie kampanii 2019/20. Wszakże wraz z nastaniem kolejnego dnia po przywołanych datach nie wszyscy pożegnali się z rywalizacją o stawkę aż do połowy września. Część ekip swój wzrok skierowała w kierunku rozgrywek międzynarodowych. Nuno Espírito Santo zauważył, że taki obrót wydarzeń oznacza niekorzystne położenie części ekip. W związku z tym trener Wolves liczy na wprowadzenie konkretnych zmian w najbliższej przyszłości.

Mam nadzieję, że włodarze ligi zwrócą na to uwagę i umożliwią dłuższa przerwę konkretnym drużynom.

Nasz terminarz w przyszłym sezonie jest bardzo napięty. Ludzie muszą być świadomi, jaki wpływy na zdrowie zawodników mogą mieć niedopatrzenia w tej kwestii – podkreślił 46-letni menadżer.

Trudno nie zgodzić się ze spostrzeżeniami Portugalczyka. Podczas gdy zdecydowana większość rywali niemal od dwóch tygodni zbiera siły, jego podopieczni dopiero zaczęli zbliżać się do mety. Co więcej, zwycięstwo z Olympiakosem przedłużyło ich przygodę w tegorocznej edycji Ligi Europy co najmniej o kilka kolejnych dni. Nikogo nie trzeba przekonywać, że takie okoliczności nie pozwolą Wilkom oraz pozostałym angielskim klubom na przygotowania optymalnej formy na start sezonu 2020/21. Espírito Santo doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Premier League powinna docenić osiągnięcia poszczególnych zespołów w Europie w zależności od tego, jak długo pozostaną w grze.

Z całą pewnością piłkarze żadnej z drużyn nie będą mieli wystarczająco dużo czasu na regenerację – zakończył urodzony w 1974 roku szkoleniowiec.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie