Kolejna seria spotkań za nami! Jak zwykle nie zabrakło emocji, a nasi redaktorzy postanowili wyróżnić tych, którzy na to w ich opinii zasłużyli. Po zaciętym głosowaniu, tak przedstawia się jedenastka najlepszych zawodników minionej kolejki Premier League. 

BRAMKARZ

EDERSON

Trzeba przyznać, że Brazylijczyk nie miał dużej konkurencji w 38. kolejce. Czystych kont było mało, niektórzy bramkarze popełniali błędy prowadzące do utraty bramki (Schmeichel, Fabiański), a i sam Ederson zanotował naprawdę dobry występ. W meczu z Norwich Ederson zanotował swój 16. mecz na zero z tyłu w tym sezonie, co pozwoliło mu na finishu wyprzedzić Nicka Pope’a i zdobyć Złotą Rękawicę. Gratulujemy!

OBROŃCY

KIERAN TIERNEY

Kieran Tierney w meczu z Watfordem zaprezentował się z fantastycznej strony i jeszcze przez długi czas będzie się śnił po nocach kibicom i zawodnikom Szerszeni. Szybki, przebojowy, zwinny i zaangażowany w poczynania ofensywne. Swój doskonały występ udokumentował bramką oraz asystą. Jeśli w przyszłym sezonie Szkot będzie prezentował się tak, jak w niedzielnym spotkaniu, to kibice Kanonierów będą mieli z niego dużo pożytku i radości.

VIRGIL VAN DIJK

Van Dijk w spotkaniu przeciwko Newcastle United zaprezentował się z bardzo dobrej strony. 7 wygranych pojedynków główkowych, spokój w defensywie, dużo kontaktów z piłką i zdobyta bramka. Prime Virgil. Mecz ze Srokami był jego 38. pełnym występem w tym sezonie. Jeden z najważniejszych wojowników Jurgena Kloppa zakończył ten sezon z 5 bramkami, 2 asystami i zaledwie jedną żóltą kartką. Chapeau bas!

DIEGO RICO

Słodko-gorzko potyczkę z Evertonem będzie wspominał Diego Rico. 27-letni Hiszpan rozegrał naprawdę świetne spotkanie, zanotował bardzo dużo odbiorów i asystował przy bramce Dominica Solanke i to w dużej mierze dzięki niemu Wisienki pokonały the Toffees 3-1. Jednak co z tego, gdy do utrzymania zabrakło zaledwie jednego punkciku? Wierzymy, że Rico utrzyma swoją dobrą formę w przyszłym sezonie i pozwoli ekipie Howe’a awansować do Premier League.

REECE JAMES

Należało wyróżnić kogoś z defensywy the Blues. Czyste konto z Wolverhampton nie zdarza się każdemu, a gdy weźmiemy pod uwagę okoliczności i otoczkę tego spotkania, to tym bardziej trzeba docenić wynik 2-0. Chelsea zapewniła sobie miejsce w Lidze Mistrzów, a Reece James po raz kolejny pokazał, że trzeba na niego stawiać. W przyszłym sezonie 20-letni Anglik może stanowić główny filar defensywy drużyny Franka Lamparda.

POMOCNICY

JACK GREALISH

Jack Grealish jest jednym z głównych architektów sukcesu, jakim jest utrzymanie w Premier League Aston Villi. 24-letni Anglik w 34 spotkaniach tego sezonu zdobył 8 bramek, zanotował 6 asyst i prowadził grę swojej drużyny. Bramka w meczu przeciwko West Hamowi była niebywale istotna, gdyż na kilka minut przed końcem dała the Villans upragnione prowadzenie, które niezależnie od wyników na innych stadionach gwarantowało ekipie Deana Smitha utrzymanie. Jak dobrze wiemy, Młoty wyrównały chwilę później za sprawą Yarmolenki, jednak 1 pkt starczył i Jack Grealish może ze spokojem patrzeć w przyszłość. Genialny zawodnik!

KEVIN DE BRUYNE

O Belgu w tej kampanii napisaliśmy już chyba wszystko, co się dało, a i tak wydaje się, że to zbyt mało. Prawdopodobnie najlepszy zawodnik minionego sezonu po raz kolejny nie pozostawił nikomu złudzeń, co do tego, komu należy się nagroda MVP sezonu 2019/2020. Dwie bramki oraz asysta w spotkaniu przeciwko Kanarkom wywindowały 29-letniego Belga na galaktyczny poziom 13 bramek i 20 asyst w 35 spotkaniach w tym sezonie. Kosmita.

MASON MOUNT

Wrócił stary, dobry Mason Mount z początku sezonu. Asysta przy bramce Oliviera Giroud i fantastyczny gol z rzutu wolnego zagwarantowały the Blues cenne zwycięstwo 2-0 z Wolverhampton i zapewniły im miejsce w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. 20-latek jest ulubieńcem Franka Lamparda i nie zagrał w zaledwie jednym meczu minionej kampanii. Jego licznik goli w tym sezonie zamknął się na 8, a ostatnich podań na 6. Not great, not terrible. Jesteśmy pewni, że jest to absolutne minimum jego możliwości.

JOSHUA KING

Joshua King był jedną z najjaśniejszych postaci ostatniego spotkania Bournemouth w Premier League przynajmniej do sezonu 2021/2022. Zdobyta bramka z rzutu karnego oraz asysta przy bramce Juniora Stanislasa pozwoliły Wisienkom wygrać 3-1 z Evertonem, jednak nie uchroniło ich to przed spadkiem. Dla 28-letniego Norwega była to 6. bramka i 4. asysta w minionych rozgrywkach. Bilans przeciętny, ale trzeba pamiętać, że Kinga prześladowały kontuzje.

NAPASTNICY

CHE ADAMS

Chciałoby się powiedzieć „lepiej późno, niż wcale”. Długo czekaliśmy aż Che Adams odpali, ale w końcu chyba coś drgnęło. Trzeba przyznać, że końcówkę sezonu miał naprawdę dobrą. 24-latek, który przeszedł do Southampton z Birmingham za 7 milionów funtów, w ostatnich 7 spotkaniach minionego sezonu zdobył aż 4 bramki, w tym tę, która zapewniła Świętym zwycięstwo 1-0 nad Manchesterem City. W meczu z Szablami zanotował dublet i niewątpliwie zasługuje na tytuł najlepszego zawodnika tego spotkania.

PIERRE-EMERICK AUBAMEYANG

31-letni Gabończyk świetny występ przeciwko Szerszeniom udokumentował asystą oraz dwiema bramkami, w tym jedną naprawdę niebagatelnej urody. Aubameyangowi zabrakło niewiele, aby zrównać się ilością bramek z królem strzelców minionych rozgrywek, Vardym. Anglik zakończył sezon z 23 oczkami, a były zawodnik Borussi z 22. Kapitan Arsenalu był jednym z najjaśniejszych punktów w ekipie Mikela Artety w poprzednim sezonie i z pewnością fani Kanonierów liczą na to, że Gabończyk wkrótce podpisze nowy kontrakt z klubem.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie