W niedzielne popołudnie David Silva rozegrał swój ostatni mecz w Premier League. Rozstanie Hiszpana z angielską piłką i Manchesterem City spotkało się ze słowami uznania dla jego dokonań w ciągu ostatniej dekady. Od wypowiedzi na temat 34-letniego pomocnika nie stronili nawet jego klubowi koledzy, w tym Kevin De Bruyne. 

David Silva = Piłkarska Elita

Reprezentant Belgii ma za sobą wspaniały sezon. Obecnie da się słyszeć opinie, które mówią, że to właśnie De Bruyne był w minionych miesiącach najlepszym zawodnikiem na Wyspach. Zważywszy na imponujące statystyki (13 goli, 20 asyst – przyp. red.) byłego gracz m.in. Vfl Wolfsburg, trudno się dziwić wszechobecnym pochwałom. Jednocześnie warto podkreślić, że w związku z pożegnaniem Silvy indywidualne osiągnięcia De Bruyne przybrały drugoplanową postać. Kilka minut po zakończeniu spotkania 38. kolejki, w której rywalem Obywateli było Norwich City, 29-latek odniósł się do kariery swojego boiskowego kolegi w samych superlatywach.

Dla mnie (David – przyp. red.) znajduje się w gronie najlepszych zawodników, którzy kiedykolwiek grali w Premier League.

Zawsze można prowadzić dyskusję na temat, kto jest numerem jeden. Jednak, kiedy grasz z nim w jednej drużynie, doceniasz wszystko, co robi dzień w dzień – przyznaje urodzony w Drongen pomocnik.

Brakujący element 

W pomeczowym wywiadzie De Bruyne dało się wyczuć jego szczerą sympatię w stosunku do odchodzącego Silvy. Belg pamięta bowiem zarówno o sferze międzyludzkiej, jak i tej, która naszpikowana jest sportową rywalizacją w najczystszej postaci. To połączenie pozwoliło zwrócić uwagę na szczegół, który może stanowić stempel na pobycie Silvy w szeregach The Citizens.

David to naprawdę świetny gość. Będzie nam go brakować. Byłoby wspaniale, gdyby pożegnał się z klubem, wznosząc w górę puchar Ligi Mistrzów – stwierdził dwukrotny uczestnik mistrzostw świata.

Wobec tego plan jest prosty. W sierpniu podopieczni Pepa Guardioli najpierw muszą ograć Real Madryt, a następnie swoją grą utorować drogę aż do szczęśliwego zakończenia w samym finale. Kluczowa w kontekście ewentualnego sukcesu będzie praca wykonana w trwającym okresie, który poprzedza wznowienie rozgrywek Ligi Mistrzów.

Chcemy przygotować się najlepiej jak to tylko możliwe. Naszym celem jest optymalna dyspozycja w dniu meczu, która otworzy nam drzwi do walki o pełną pulę  – zakończył Kevin De Bruyne.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie