Bruno Fernandes w dużej mierze uwarunkował rozstrzygnięcia w czołówce na koniec sezonu 2019/20. Portugalczyk był filarem ekipy Czerwonych Diabłów, która ostatecznie uplasowała się na 3. miejscu w ligowej tabeli. Były gracz Sportingu CP zaznacza jednak, że on i jego koledzy już w najbliższej przyszłości chcą wzbogacić klubową gablotę z trofeami. 

Maksimum możliwości 

W 38. kolejce zakończonego sezonu Manchester United pokonał Leicester City 2:0 po bramkach Fernandesa i Lingarda. The Foxes byli bezpośrednim rywalem Red Devils w kontekście walki o finisz w czołowej „4”. Zwycięstwo podopiecznych Ole Gunnara Solskjæra było więc równoznaczne z zapewnieniem sobie przez nich udziału w kolejnej edycji Ligi Mistrzów.

Ciężko na to pracowaliśmy. Zdawaliśmy sobie sprawę, że to w tym sezonie w lidze nie uda nam się wywalczyć niczego więcej niż awansu do Ligi Mistrzów. W związku z tym poświęciliśmy na to całą swoją energię – nie ukrywa 25-letni pomocnik.

Liga to nie wszystko

Jednocześnie Portugalczyk nie ukrywał, że mimo to w szeregach zespołu z Old Trafford da się wyczuć niedosyt. Przyczyną takiego stanu rzeczy ma być brak namacalnych sukcesów w postaci trofeów. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że nie po raz pierwszy przedstawiciele świata piłki wzięli sobie do serca przysłowie „apetyt rośnie w miarę jedzenia”.

Nie jesteśmy w pełni zadowoleni. Zdajemy sobie sprawę z tego, że ta drużyna jest w stanie dać znacznie więcej tak wspaniałemu klubowi.

Uważam, że nasz zespół ma jakość, aby w przyszłości sięgać po trofea. Sukcesy sprawią, że będziemy naprawdę szczęśliwi – dodał Fernandes.

Kierunek puchar 

Poczucie niespełnienia może zostać zażegnane tylko w jeden sposób, poprzez czyny. Piłkarze United pierwszą okazję do wzięcia spraw w swoje ręce będą mieli już w przyszłym miesiącu. Wówczas w decydującą fazę wkroczą rozgrywki Ligi Europy. Bruno Fernandes nie ukrywa, że Czerwone Diabły celują w powtórzenie wyniku sprzed trzech lat.

Jesteśmy już skoncentrowani na Lidze Europy. Chcemy ją wygrać.

Przyszedłem do Manchesteru wygrywać trofea. Przy każdej okazji musimy grać o pełną pulę. Liga Europy nie jest wyjątkiem. Stać nas na jej zdobycie – podsumował urodzony w 1994 roku zawodnik.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie