Nie milkną dyskusje o czerwonej kartce jaką obejrzał Eddie Nketiah po faulu na Jamesie Justinie. Remis 1:1 z Leicester młody Anglik będzie wspominał wyjątkowo źle – 4 minuty po tym jak wszedł na boisko, musiał je opuścić. Mikel Arteta nie ukrywał zmieszania po tym, jak sędzia Chris Kavanagh podszedł do monitora VAR i sprawdził przewinienie. Do tej pory sędziowie Premier League przyzwyczajali nas, że rzadko podejmują decyzję samodzielnie, raczej czekając na opinie w słuchawce. 

Dobry mecz Arsenalu

Podopieczni Mikela Artety spisywali się tego wieczoru wyjątkowo dobrze. Pierwsza połowa pozwalała myśleć, że Kanonierzy utrzymają pozytywny rezultat do końca, a może nawet zdobędą więcej bramek. Kasper Schmeichel w 45 pierwszych minut wybronił 5 strzałów! Po tym jak Eddie Nketiah obejrzał czerwoną kartkę Arsenal cofnął się, a obraz gry całkowicie się zmienił. Leicester przejęło kontrole i sukcesywnie atakowało osłabionych The Gunners.

Ostatecznie Leicester i Arsenal podzielili się punktami. Żadna z drużyn nie jest zadowolona z takiego rezultatu. Lisy spadły na 4. miejsce, a Kanonierzy dodali do swojej puli tylko jedno oczko, co oznacza, że mogą ich wyprzedzić zarówno Sheffield United, jak i Tottenham. Na to na pewno czeka tylko Jose Mourinho, który ostatnio skomentował szpilkę wbitą przez Arsenal na Facebooku.

Mikel Arteta o VAR

Trener Arsenalu przyznał, że jest dumny ze swojej drużyny, która mimo osłabienia utrzymała korzystny wynik. Dodał jednak, że niektóre reguły wprawiają go w zakłopotanie. Oto wypowiedzi Hiszpana dla Sky Sports:

Nie rozumiem tych zasad. Nigdy nie widzę, żeby sędzia sam sprawdzał którąkolwiek sytuacje. No ale teraz nie mogę nic zrobić. Takie są reguły.

Straciliśmy dwa punkty, straciliśmy Eddiego, teraz zobaczymy na ile gier. Ale to nie zmienia faktu, że idziemy do przodu. Przed nami spotkanie z Tottenhamem, postaramy się zdobyć 3 punkty.

Jestem niezwykle dumny z naszego zespołu, z tego jak graliśmy w osłabieniu. Moi zawodnicy grali niesamowicie dobrze. Gołym okiem widać wysiłek jaki wkładają gracze, chociaż czas regeneracji jest krótki i trudny.

Musimy się nauczyć bardzo ważnej rzeczy. Kiedy masz tego rodzaju przeciwnika, kiedy już jesteś na szczycie to po prostu musisz umieć ,,zabić” mecz. Mieliśmy na to dużo okazji.

Bramkarz Arsenalu Emiliano Martinez powiedział, że sytuacja z Nketiahem była punktem zwrotnym w grze. Według Argentyńczyka jego drużyna powinna w tym spotkaniu zdobyć trzy punkty.

Zanim Eddie Nketiah został odesłany, graliśmy znakomity mecz i powinniśmy strzelić dwa lub trzy gole. Dobrze się broniliśmy i musimy być zadowoleni z remisu, chociaż chcieliśmy wygrać.

Znam Eddiego, on nie jest agresywnym graczem. Poślizgnął się i nie chciał faulować. Czerwona kartka to surowa kara.

Swoją opinię dorzucił także Brendan Rodgers.

To była czerwona kartka. Nie sądzę, żeby dzieciak zrobił to specjalnie, ale korki były w górze. Myślę, że sędzia podjął właściwą decyzję.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie