Wielu kibiców zszokowało spięcie na linii Hugo Lloris – Heung-min Son podczas poniedziałkowego meczu z Evertonem. Francuz wydawał się być wściekły na Koreańczyka, a zawodników musieli rozdzielać ich koledzy z zespołu.

Golkiper Kogutów wyjawił w pomeczowym wywiadzie, że jego wybuch spowodowany był niezadowoleniem ze sposobu, w jaki skrzydłowy naciskał rywali. Lloris oczekiwał, że Son będzie dawał więcej od siebie przy pressingu. Przy wyjściu na murawę z szatni kamery pokazały duet w zdecydowanie lepszych humorach. Ostatecznie panowie utrzymują, że wszystko sobie wyjaśnili.

Jose Mourinho po spotkaniu określił sprzeczkę swoich podopiecznych jako „piekną”. Zaznaczył, że to efekt jego wymagań. Sugerował im, że powinni być bardziej krytyczni wobec siebie i swoich kolegów. Wyjaśnił, że w przerwie był zadowolony z takiego zachowania swojego kapitana. Dowodziło ono bowiem woli walki.

Podobnego zdania jest Lucas Moura, który w rozmowie ze Sky Sports mówił:

To coś całkowicie normalnego w zespole. Wydaje mi się, że tak jest w każdej drużynie. Wiemy, że stać nas na więcej, znamy swoją jakość. Jeśli denerwujemy się na siebie na boisku, to dlatego, żeby pokazać, że nie gramy na miarę naszych możliwości – opowiadał o sytuacji, w której starli się Son i Lloris”.

Naszym celem nie jest Liga Europy”

Ostatecznie udało się dowieźć zdobyte przed przerwą prowadzenie do końca. Trudno jednak mówić, że Tottenham wygrał w przekonującym stylu. Niemniej, wydarte rywalom punkty sprawiają, że Spurs wciąż jeszcze mogą walczyć o awans do europejskich pucharów. Jeśli w czwartek pokonają znajdujące się w katastrofalnej formie Bournemouth, to przesuną się na siódmą lokatę, która zależnie może gwarantować miejsce kwalifikacjach do Ligi Europy. Ich ambicje są jednak większe.

Wciąż czeka nas jeszcze pięć spotkań i dalej mamy szanse na awans do Ligi Mistrzów – kontynuował Brazylijczyk. – Wiemy, że będzie trudno, ale nie jest to niemożliwe. Wiadomo, w piłce wszystko może się zdarzyć. Awans do Ligi Europy nie jest naszym celem, ale Liga Mistrzów to również świetne rozgrywki.

Wola walki może okazać się kluczowa w obliczu niesatysfakcjonującej dyspozycji londyńskiej ekipy, która wciąż próbuje podnieść się po zeszłorocznej porażce w finale Ligi Mistrzów. Oczywiście, o ile nie będzie prowadzić do scysji między piłkarzami.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie