Zbliżają się derby północnego Londynu. Napięcie wokół spotkania stale rośnie, a wraz z nią mnożą się utarczki słowne. Coraz bardziej widoczna staje się otoczka, towarzysząca konfrontacjom odwiecznych rywali. Zarówno drużyna Mourinho, jak i Arsenal w tym sezonie nie są w najwyższej formie, jednak starcia pomiędzy nimi zawsze elektryzują.

Jose Mourinho skomentował ostatnią szpilkę wbitą przez Kanonierów. Znany z kontrowersyjnych słów portugalski trener jak zawsze mocno i dobitnie odniósł się do zaczepki z Facebooka. Tym samym podsycił oczekiwania na niedzielny mecz. Najpierw jednak Spurs muszą pokonać Everton.

Arsenal zaczepia na Facebooku

Jeden z postów zawierał filmik, na którym podopieczni Mikela Artety pokonują The Blades na ich stadionie w ćwierćfinale FA Cup. Nagranie zostało okraszone opisem ,,Niełatwo jest pokonać Sheffield United na Bramall Lane. Oto przypomnienie jak to się robi.”  Spotkanie to dało Kanonierom awans do półfinału. Gole Nicolasa Pepe i Daniego Ceballosa pozwoliły na wygraną 2:1.

Szpilka wbita w Spurs dotyczyła oczywiście wyjazdowej porażki Tottenhamu z Sheffield Untied. Drużyna Jose Mourinho w kiepskim stylu przegrała 3:1 i pogorszyła swoją, już i tak kiepską, sytuację w tabeli. Przed meczem z Evertonem znajdują się na 10. miejscu. Punkty z tego spotkania będą niezwykle istotne w kontekście walki o europejskie puchary. Jeśli Koguty przegrają, mogą wpaść w duże kłopoty.

Sytuacja Arsenalu wygląda nieco lepiej. Mikel Arteta i jego zawodnicy zanotowali trzy zwycięstwa z rzędu i poprawili swój dorobek punktowy. Zajmują obecnie 7. lokatę ze stratą ośmiu punktów do Chelsea, sześciu do Manchesteru United i trzech do Wolverhampton, które musiało ostatnio uznać ich wyższość. Przed starciem Evertonu ze Spurs przewaga nad sąsiadami to cztery oczka.

Mourinho o Arsenalu

Komentując uszczypliwy wpis Kanonierów Mourinho zarzucił, że Arsenal upaja się porażką Tottenhamu, ponieważ nie mogą poszczycić się innymi osiągnięciami. Dodał też, że jego klub ma ambicję na coś więcej niż rywalizacja w północnym Londynie.

Gdyby byli najlepsi w lidze, albo walczyli o TOP 4, gdyby byli w naprawdę dobrym momencie to nie cieszyliby się z problemów innych.

Lubisz problemy innych tylko wtedy, gdy masz kłopoty. Nie mają wielu powodów do świętowania, więc muszą skorzystać z okazji. Są w bardzo podobnej sytuacji w tabeli do nas.

Nie lubię łączyć klubu z takimi wpisami na Facebooku lub tweetami, ponieważ prawdopodobnie osoba, która to zrobiła, zrobiła to sama. Nie sądzę, że to Mikel Arteta opublikował ten wpis. Prawdopodobnie był to facet, który pracuje w domu od trzech miesięcy.

Nie ma żadnego problemu. W domu będziemy na nich czekać.

Jak widać ostatnie zdanie podsyca apetyty przed derbami północnego Londynu. Mourinho został również zapytany czy ważne jest dla niego zwycięstwo nad Arsenalem.

Szczerze mówiąc bycie mistrzem północnego Londynu nic dla mnie nie znaczy.  Musisz być większy i mieć więcej ambicji.

Trener podkreślił też, że wymaga od swoich zawodników więcej zaangażowania na boisku. Tak fatalna dyspozycja jak z Sheffield United nie może się już powtórzyć.

Wcale nie będzie łatwo dzisiejszego wieczoru pokonać drużynę Carlo Ancelottiego. Po przerwie Everton nie przegrał jeszcze spotkania w Premier League. Remis z Liverpoolem oraz wygrane z Norwich i Leicester pozwalają myśleć, że Tottenham czeka dzisiaj ciężka przeprawa. Trudno wskazać jednoznacznego faworyta. Obie strony dzisiejszego starcia będą chciały zgarnąć pełną pulę. Porażka którejś z drużyn będzie oznaczała 11. miejsce w tabeli. W takim przypadku wypada z niecierpliwością czekać na kolejne wypowiedzi Mourinho na konferencji prasowej!

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie