Manchester United w minioną sobotę niczym walec przejechał się po bezradnym Bournemouth. W obecnej formie obu drużyn nie ma co się dziwić takiemu wynikowi. W końcu ofensywa Czerwonych Diabłów po restarcie prezentuje się prawdopodobnie najlepiej z całej ligi. Wisienki do pary z Norwich są za to przez ekspertów wskazywane do roli spadkowiczów. Kamery jednak nie wyłączyły się po ostatnim gwizdku i zarejestrowały coś więcej, niż siedem strzelonych tego wieczora goli. A mianowicie bardzo krótką wymianę zdań, którą część kibiców klubu z Old Trafford interpretuje jako jasną wiadomość. Nathan Ake znajduje się na radarze Solskjaera i transfer może dojść do skutku już tego lata.

Przez ostatnie kilka lat Manchester United średnio radził sobie z zakupami. Do klubu trafiały gwiazdy, które nie spełniały oczekiwań lub mało znani piłkarze, którzy nie dawali rady w Premier League. Jednak sprowadzeni przez Solskjaera zawodnicy jak na razie zdają test. Od kilku tygodni, a może nawet miesięcy mówi się, że letnim priorytetem Norwega będzie podpisanie umów z Jack’a Grealisha i/lub Jadona Sancho. Tymczasem największe problemy jego drużyna ma w defensywie. Wszyscy kibice na Wyspach patrzą na Czerwone Diabły i widzą ich mocne strony: Mason Greenwood, Bruno Fernandes, Paul Pogba, Marcus Rashford czy Anthony Martial. Pojedynek z Bournemouth odbył się według zasady „możemy stracić gole, ale musimy wtedy strzelić ich więcej”. Swoją drogą w jednym z naszych ostatnich podcastów szukaliśmy słabych punktów Manchesteru United.

Zmiana taktyki pod rządami Solskjaera

Od kiedy zespół przejął Solskjaer, ruchy Manchesteru United na rynku transferowym nieco się zmieniły. Po pierwsze, Norweg skupił się na tym, co potrzebne tu i teraz. Sprowadził Aarona Wan-Bissakę i Harry’ego Maguire’a, którzy od razu weszli do pierwszego składu. Po drugie, znacząco wzmocnił defensywę. Tak samo jak Pep Guardiola sprowadzający 4 obrońców w jednym okienku i Jurgen Klopp wydający 75 milionów funtów na van Dijka, OGS wie, że budowanie drużyny zaczyna się od defensywy.

Kiedy na prawej stronie tak świetnie gra AWB, a na drugim końcu boiska Norweg ma do dyspozycji Luke’a Shawa i Brandona Williamsa, oczywistym wydaje się pomysł wzmocnienia środka. Para Maguire-Lindelof nadal nie spełnia bowiem oczekiwań i fani na zmianę zrzucają winę za błędy na Anglika i Szweda. Solskjaer szuka więc solidnego zawodnika, najlepiej lewonożnego. Wtedy najprawdopodobniej stworzy on parę z byłym zawodnikiem Leicester. W końcu sprowadził go obecny trener i to bardzo niedawno. Dodatkowo to reprezentant Anglii, a klub wydał na niego ogromne pieniądze. W przypadku sprowadzenia nowego defensora, to raczej Lindelof usiądzie na ławce.

Nathan Ake i transfer do United?

Od wielu miesięcy Manchester United stara się pozyskać Kalidou Koulibaly’ego, lecz konkurencja Liverpoolu i Manchesteru City zapewne sprawi, że Senegalczyk nie zwróci nawet uwagi na Old Trafford. Tymczasem w Premier League biega już piłkarz, który mógłby wspomóc Czerwone Diabły. Bournemouth gra po prostu słabo i bardzo możliwe, że spadnie z ligi. Jednym z niewielu zawodników, których można pochwalić, jest Nathan Ake. Podobnego zdania jest chyba sam OGS, którego rozmowę z obrońcą uchwyciły kamery BT Sport. Menedżer po ostatnim gwizdku podszedł do 25-latka aby życzyć mu powodzenia w kolejnych meczach. Holender podziękował i gdybyśmy na tym zakończyli, nie byłoby w tym nic specjalnego.

Na odchodne Norweg rzucił jednak w stronę swojego sobotniego rywala „potrzebuję lewonożnego środkowego obrońcy”. Dodał jeszcze „keep going”, co trudno przetłumaczyć na polski zachowując jednocześnie sens. Jednoznacznie chodzi jednak o to, aby defensor grał dalej na odpowiednim poziomie, a może Manchester United się po niego zgłosi. Bo ktoś zgłosi się na pewno. W razie spadku podopiecznych Eddiego Howe’a, Ake powinien być pierwszy w kolejce do odejścia z klubu. Nie jest tajemnicą, że jego zakup rozważają też w Chelsea i Manchesterze City.

Transfer do The Blues byłby kuszący, gdyż już raz stamtąd odchodził i mógłby w ten sposób udowodnić, że stać go na więcej. Z drugiej strony, 11-krotny reprezentant Holandii mógłby pokazać byłemu klubowi, jak duży błąd popełniono. Tak swoją wartość zarządowi Chelsea pokazali już przecież Mohamed Salah w Liverpoolu, Kevin de Bruyne w Manchesterze City czy Romelu Lukaku w Evertonie.

Nathan Ake od dłuższego czasu znajduje się na celowniku norweskiego trenera. Kiedy finalizował on transfer Maguire’a, The Athletic donosił, że United interesuje się też Koulibalym, Alderweireldem i właśnie Holendrem. Jeżeli nadal szuka wzmocnień defensywy, ten ostatni wydaje się najpewniejszą opcją. Choć kolejka po jego podpis w przypadku spadku Bournemouth będzie zapewne bardzo długa. Według niektórych brytyjskich mediów, może on wtedy kosztować jedyne 20 milionów funtów.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie