Kibice z czerwonej części Manchesteru powinni być zadowoleni, przynajmniej częściowo – Nigeryjczyk nie opuści Old Trafford przynajmniej do 31 stycznia 2021 roku. Jednak warunki, na jakich były napastnik Watfordu pozostanie w Anglii, już niekoniecznie przypadną do gustu wszystkim fanom drużyny Ole Gunnara Solskjæra.

Pierwotnie wypożyczenie Odiona Ighalo z chińskiego Shanghai Shenhua miało trwać do końca sezonu 19/20, a już 1 czerwca afrykański snajper miał zameldować się w Państwie Śródka. Chociaż niemal od samego początku przygody 30-latka z Czerwonymi Diabłami mówiło się o możliwym definitywnym transferze, dobra dyspozycja prawonożnego gracza tylko wzmogła presję na zarządzie Manchesteru ze strony sympatyków, którzy domagali się wykupienia niezwykle ambitnego zawodnika.

Kością niezgody stała się kwota, jakiej oczekiwali przedstawiciele klubu z Szanghaju. Chińczycy życzyli sobie co najmniej 20 milionów funtów, natomiast United, chociaż liczyło na przedłużenie współpracy, nie planowało płacić tak wysokiej sumy. Jedną z możliwych opcji było kolejne wypożyczenie – ekipa z Chinese Super League była skłonna ponownie „oddać” Ighalo pod skrzydła OGS, jednak Nigeryjczyk miał podpisać nowy kontrakt, na mocy którego reprezentowałby barwy 1-krotnego mistrza Chin do 2024 roku, a na jego konto co tydzień wpływałoby ok. 400 000 funtów.

Najpierw gra w najlepszej lidze świata, później 400 tysięcy funtów tygodnioo – życie jak w Szanghaju. Źródło: PL News Now

Dzisiaj już oficjalnie możemy napisać, że autor 4 trafień w koszulce United 20 czerwca najprawdopodobniej będzie miał kolejną okazję na powiększenie swojego bramkowego dorobku. Pierwszym rywalem, który po kilkutygodniowej przerwie może przekonać się o snajperskich umiejętnościach byłego gracza Szerszeni, będzie Tottenham, prowadzony przez Jose Mourinho. Spotkanie Czerwonych Diabłów z Kogutami to bez wątpienia hit 30. kolejki Premier League, jednak nie jedyne starcie, które wzbudza ogromne emocje, gdyż tego samego dnia będziemy świadkami derbów Merseyside.

Kolejne wypożyczenie Ighalo przynajmniej tymczasowo rozwiązuje kwestię zmiennika dla Marcusa Rashforda i pozwala Solskjærowi korzystać z różnych wariantów taktycznych. Obecność nigeryjskiego napastnika w kadrze Manchesteru to nie tylko spełnienie „żądań” kibiców, ale także dziecięcych marzeń piłkarza urodzonego w Lagos.

 

 

 

 

 

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie