Wyobraźcie sobie, że jesteście odpowiedzialni za politykę transferową legendarnego i niesamowicie utytułowanego włoskiego klubu, który chociaż obecnie nie należy do ligowej czołówki, ciągle marzy o nawiązaniu do czasów świetności. Szukacie wzmocnień – sondujecie rynek, korzystacie z doświadczeń rywali, analizujecie ostatnie ruchy przeciwników. Gdzie kierujecie swój wzrok?

Wzorców nie trzeba szukać daleko. W tym przypadku, na przekór znanemu przysłowiu, najjaśniej jest pod latarnią. Nie wychodząc poza bramy własnego stadionu, można czerpać garściami z transferowych sukcesów Interu, który w lipcu pozyskał m.in. Romelu Lukaku, Alexisa Sancheza, natomiast w styczniu szeregi Nerazzurich zasilili Christian Eriksen, Ashley Young i Victor Moses. Co łączy wszystkich wyżej wymienionych zawodników? Oczywiście miejsce, z którego trafili na Giuseppe Meazza, czyli Anglia, a konkretnie Premier League. Każdy z wymienionych piłkarzy wniósł do drużyny Antonio Conte coś pozytywnego, a włoski trener odkurzył niektórych nieco zapomnianych graczy i tchnął w nich nowego ducha.

Milan postanowił pójść dokładnie tą samą drogą i już w styczniu mogliśmy przeczytać o zainteresowaniu Rossonerich zawodnikiem z Wysp – na celowniku klubu z San Siro znalazł się obrońca Nottingham Forest, Matty Cash. Chociaż Championship to oczywiście nie najwyższy szczebel rozgrywek, kierunek, jaki obrali 18-krotni mistrzowie Włoch, nie był przypadkowy. W tym samym okienku Il Diavolo byli bliscy sprowadzenia defensora Wigan, Antonee Robinsona, jednak transfer ostatecznie nie doszedł do skutku. Mediolańczycy nie zrezygnowali ze starań o piłkarzy z brytyjskiego rynku i, jak informuje m.in. portal SkySports, w orbicie zainteresowań włoskiej ekipy znalazł się… Jeff Hendrick, pomocnik Burnley.

Transfer Robinsona upadł na ostatniej prostej. Źródło: acmilaninfo.com

O ile sięgnięcie po 2 wcześniej wspomnianych zawodników było uzasadnione ich młodym wiekiem (obaj nie skończyli jeszcze 23 lat), o tyle przeprowadzka 28-latka nie może być usprawiedliwiona właśnie tym względem. Zatem co sprawiło, że klub z Półwyspu Apenińskiego zwrócił swoją uwagę na gracza The Clarets? Z pewnością jednym z głównych aspektów, które przyciągnął wzrok potencjalnych pracodawców, jest wygasający kontrakt Irlandczyka. Były piłkarz Derby County po zakończeniu obecnego sezonu stanie się wolnym zawodnikiem, co sprawia, że już teraz może negocjować warunki swojej umowy w nowym otoczeniu.

Jaka przyszłość czeka 54-krotnego reprezentanta The Green Army? Z pewnością transfer do Serie A byłby dla niego poważnym wyzwaniem, ale także wielką szansą indywidualny rozwój. Jednak oceniając szanse na ten transfer powinniśmy być niezwykle sceptyczni, gdyż Brytyjczycy rzadko decydują się na opuszczenie swojej strefy komfortu. Największym rywalem Milanu w walce o usługi Henricka pozostaje… Burnley, które zgodnie z doniesieniami prasowymi robi wszystko, by przekonać pomocnika do pozostania na Turf Moor.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie