Reperkusje, które wszystkim ludziom futbolu przyniósł lub dopiero przyniesie koronawirusa, odczuwalne będą dla wielu i na wielu płaszczyznach. Podobnie wyglądać będzie sprawa z Chelsea. Aktualnie już tylko dwóm piłkarzom wygasają z końcem czerwca kontrakty z The Blues. Rzecz tyczy się jednak dwóch istotnych elementów układanki w ostatnich latach. Pedro i Willian wciąż nie wiedzą, co przyniesie im przyszłość.

Jednego możemy być pewni – Brazylijczyk wyraził chęć pozostania do końca sezonu w Chelsea, niezależnie od okoliczności. Kluby już wcześniej jednogłośnie uzgodniły, że piłkarze z umowami do końca czerwca będą mogli podpisać krótkoterminowe umowy ze swoimi dotychczasowymi pracodawcami. Inną kwestią jest jednak uzgodnienie warunków między dwiema stronami, co wcale takie proste być nie musi.

Jak informuje nas The Athletic, decyzji Williana nie zmieniła nawet postawa N’Golo Kante, o której więcej pisaliśmy tutaj. Piłkarz wyraził gotowość do podpisania krótkoterminowej umowy, co musi jednak nastąpić do 23 czerwca. Na ten dzień wyznaczono deadline tychże umów, a do tej pory rozmowy nawet się nie rozpoczęły.

Warto podkreślić, że decyzja 31-latka w obecnych warunkach to jednak ryzyko i poświęcenie. Kante to nie jedyny zawodnik pełen obaw w związku z obecną sytuacją. I trudno się dziwić. Coraz więcej badań wskazuje, że osoby czarnoskóre i mniejszości etniczne (BAME) gorzej znoszą zakażenie COVID-19.

Pod uwagę trzeba też wziąć wiek piłkarza i chęć podpisania 3-letniej umowy, która torpeduje jego negocjacje długoterminowego zobowiązania z The Blues. 31-latek liczy na ostatni duży kontrakt w swojej karierze, a potencjalna groźna kontuzja w tym krótkim okresie może je skutecznie storpedować. Zawodnik w sierpniu obchodził będzie 32. urodziny i zdaje sobie z tego sprawę. Adoratorów mu jednak nie brakuje, nawet w samym północnym Londynie.

Jednocześnie coraz więcej wskazuje na to, że przygoda z nieubłaganie dobiega końca. Wymagania zawodnika, który chciałby pozostać sowicie opłacanym aż do 35 roku życia, zastopowały negocjacje dwóch stron. I to jeszcze przed wybuchem epidemii. Negocjacje utknęły w martwym punkcie i od wielu miesięcy żadna ze stron nie wykazała chęci pójścia na kompromis.

Brazylijczykowi zależy na pozostaniu w Londynie, gdzie wraz z rodziną czuje się jak w domu po 7-latach życia. I nadal zamierza grać na najwyższym poziomie, co skutecznie prowadzi nas w kierunku Tottenhamu i Arsenalu. W Tottenhamie mógłby dołączyć do Jose Mourinho, tworząc wyjątkowy plot-twist jego długiej kariery z The Blues. Natomiast z Arsenalem łączy go postać jego agenta, Kia Joorbachiana. Jego relacje z Edu, dyrektorem technicznym The Gunners, są naprawdę dobre.

Pomimo nieskutecznych negocjacji pomiędzy Chelsea a Willianem, obie strony darzą się ogromnym szacunkiem i życzliwością. Willian nie zapomniał, że The Blues w 2016 roku nie robili mu przeszkód, zezwalając na urlop po śmierci jego taty w październiku 2016 roku. Również w marcu tego roku The Blues zezwolili zawodnikowi na powrót do swojej rodziny w Brazylii w czasie epidemii.

Piękna, acz nie tylko usłana różami historia Williana, dobiega końca. Obu stronom zależy jednak, aby była ona godnym zwieńczeniem 7-letniej przygody z Chelsea.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie