Od wtorku na boiska treningowe w Cobham wrócili gracze Chelsea. Co od razu rzuciło się w oczy, N’Golo Kante był bez swojego charakterystycznego kolana na głowie. Ale my nie o tym…

Francuz poprosił klub o zgodę na opuszczenie najbliższych treningów. Zarząd The Blues na ten moment wydał zgodę na ominięcie wczorajszych zajęć. Oczywiście z pełną aprobatą Franka Lamparda.

Powodem tego zachowania jest strach przed zakażeniem koronawirusem. Francuz obawia się o swoje zdrowie, gdyż dwa lata temu na atak serca zmarł jego brat. N’Golo w marcu 2018 roku też miał pewne niesnaski związane ze zdrowiem. Francuz podczas sesji treningowej zemdlał w niewyjaśnionych okolicznościach. Oczywiście od razu miał zrobione wszystkie testy na ewentualne wady serca, lecz te nic nie wykazały, choć 29-latek nie trenował przez kilka następnych dni.

Klub chce uszanować niepokój Kante i dać mu możliwość trenowania indywidualnego w domu. Tym bardziej, że Francuz był jednym z tych piłkarzy, którzy mocno restrykcyjnie podchodzili do przepisów odnośnie izolacji.

Już wcześniej obawy odnośnie bezpiecznego wznowienia rozgrywek zgłaszał Tammy Abraham. Anglik powiedział:

Mój tata ma astmę. Jeśli mamy wrócić do grania w Premier League i – nie daj Boże – mam się zarazić i przynieść chorobę do domu, to byłoby to coś najgorszego.

Ta sytuacja na pewno nie wpłynie pozytywnie na nastroje innych zawodników The Blues. Już sam fakt braku pewności o swoje bezpieczeństwo przez tak istotnego zawodnika jak Francuz, może stawiać mały znak zapytania przy konieczności „Projectu Restart”.

Źródło: Telegraph

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie