Arsenal dwoi się i troi, aby znaleźć zawodników, którzy idealnie wpiszą się w ideologię Mikela Artety. Trudno jednak przekonać kluby, aby w momencie niepewnego rynku chętnie sprzedawali swoje gwiazdy.

Dlatego Kanonierzy musieli przemodelować swoje plany i odłożyć kolejną rewolucję kadrową na przyszły rok. O wiele bardziej możliwe jest, że wielu z niechcianych na The Emirates zawodników zostanie w klubie na dłużej. Przez to Arsenal nie może liczyć na ogromny fundusz transferowy i musi szukać zawodników, którzy nie będą oczywistymi rozwiązaniami.

Moussa Diaby

Jedną z najciekawszych postaci w tym zestawieniu jest francuski skrzydłowy Bayeru Leverkusen. Przed rokiem Aptekarze zdecydowali się zaryzykować i wyłożyli na ich warunki spore pieniądze za jednego z najciekawszych zawodników w Ligue 1. Moussa wkroczył wtedy na dobre do seniorskiej piłki, gdzie w barwach PSG zagrał naprawdę dobry i regularny sezon. Ówczesnemu 19-latkowi jednak towarzyszył niepokój, że zaraz w Paryżu może pojawić się na tyle wielka gwiazda, że nie powącha już murawy. Stąd zdecydował się na transfer do Bundesligi w poszukiwaniu stabilizacji.

Był to doskonały ruch z jego strony. Bayer błyskawicznie wprowadził skrzydłowego do ligi, a ten odwdzięczył się świetnymi występami. Nie brakowało porównań do swojego młodszego kolegi – Jadona Sancho, co zdecydowanie jest komplementem. Diaby wyróżniał się w rozgrywkach naturalnym zmysłem do dryblingu, nie był on wykorzystywany do maksimum i efektowny niczym Neymara za czasów zabawy w Santosie, lecz rozważny i przynoszący bardzo konkretne plony.

Właśnie to wymienia się jako jeden z jego największych atutów. Ma naturalną zdolność do wyprowadzania rywali w maliny jednym przetoczeniem piłki, co w połączeniu z jego ciągiem na bramkę i szybkością daje świetne rezultaty. Moussa dał się poznać również jako zawodnik, któremu ogromną frajdę sprawia kreowanie gry. Każdy kto oglądał jego mecze w ostatnich dwóch sezonach, na pewno zauważył jak ten zawodnik szuka kolegów do gry, lub wykreowania idealnej asysty.

Jeśli Arsenal zdecyduje się na ten ruch, będzie musiał przeznaczyć na jego zakup ponad 20 milionów euro. Bayer żąda kwoty dwukrotnie wyższej, niż sam za niego zapłacił, aby nie być stratnym. W negocjacjach ma pomóc agent zawodnika, który jest dobrym znajomym Raula Sanllehiego. Również relacje na linii Arsenal – Bayer można określić na bardzo przyjazne, więc jeśli Kanonierzy są przekonani do zakupu Diaby’ego, to nie powinno być problemów z dopięciem umowy. Oby tylko nie poszedł w ślady innego Diaby’ego, który swoją karierę przypłacił stałym pobytem w szpitalu.

 

Źródło: BILD

 

Rafa Silva

Kolejnym zawodnikiem, który znalazł się na radarze Arsenalu, jest Rafa. Benfica dała mu zielone światło w kontekście poszukiwania nowego klubu w zamian za zasługi zawodnika w drużynie. Skrzydłowy jest związany z portugalskim klubem od 7 lat i chciałby poszukać w życiu nowych wyzwań. Przypadek ten przypomina nieco Bruno Fernandesa, choć Rafa nie zdecydował się jeszcze na podbój innych lig Europy. Mówimy tu o doświadczeniu zawodnika, który dojrzał na boiskach ligi portugalskiej.

Rafa uznawany jest w niej, jako jeden z najlepszych zawodników i aż dziwne, że nigdy wcześniej nie zainteresował na tyle europejskich drużyn, aby spróbować swoich sił w innej lidze. Portugalczyk jest filigranowej budowy, lecz został obdarzony fantastyczną techniką. Piłka nożna w jego wykonaniu, to kawał dobrej zabawy, co udowodnił nie raz w rozgrywkach Ligi Mistrzów, czy Ligi Europy.

Celem reprezentanta Portugalii jest dokończyć sezon i pożegnać się z kibicami mistrzostwem kraju, aby wspominali go jako tego, kto odchodzi w glorii chwały, na którą zapracował. Dopiero wtedy poczuje że jest to ten moment, aby zasmakować gry w innej lidze. Arsenal podobnie jak w przypadku Diaby’ego będzie musiał liczyć się z kosztem rzędu ponad 20 milionów, aby dopiąć transakcję i przedstawić Rafę, jako swojego zawodnika.

 

Justin Kluivert

Syn legendy europejskiej piłki jest jednym z najcenniejszych zawodników Romy, dlatego plotki te musimy traktować z przymrużeniem oka. Jednak Arsenal przygląda się uważnie zawodnikom włoskiej drużyny z propozycji samego klubu. Roma jest zdeterminowana, aby w klubie zatrzymać wypożyczonego z Londynu – Henrikha Mkhitaryana, lecz nie są w stanie spełnić wymagań finansowych Kanonierów. Dlatego, aby „wilk był syty i owca cała”, Roma zaproponowała włączyć w transakcję jednego ze swoich zawodników. Arsenal jest gotowy dopłacić do interesu, jeśli w oko wpadnie im młody zawodnik.

Tutaj wybór nie jest zbyt duży. Według oceny skautów warto zainteresować się tylko kilkoma zawodnikami i wśród nich jest właśnie Kluivert. Nie będzie to raczej wymarzona odpowiedź dla Romy, gdyż niechętnie pozbędą się swojego talentu, jednak wszystko zależy od ceny.

Wiemy, że Miki ma kosztować około 20 milionów euro i właśnie tyle można urwać z ceny Holendra. Justin wyceniany jest na 22 miliony, lecz realna cena za tak młodego zawodnika może być nawet trzy razy większa. Dużo tutaj zależy od agenta obu zawodników – Mino Raiolii. Doskonale wiemy, jak Mino wpływa na decyzje swoich podopiecznych i jeśli uzna, że to czas, aby 21-latek spróbował w życiu czegoś nowego, to transakcja może bardzo przyśpieszyć.

Czy możemy spodziewać się młodego Kluiverta w Północnym Londynie? Byłaby to naprawdę spora niespodzianka, lecz tych w piłce jest coraz więcej. Nic nie należy przekreślać, lecz kto wie…

Źródło: Sky Italia

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie