Newcastle United stało się pierwszym klubem najwyższej angielskiej klasy rozgrywkowej, który zmuszony był wysłać swoich pracowników na tymczasowy urlop. Takie kroki musiały zostać podjęte w związku z problemami finansowymi spowodowanymi przez pandemię koronawirusa. Decyzja nie dotyczy oczywiście piłkarzy oraz trenera Srok.

Dyrektor zarządzający Lee Charnley wysłał pracownikom w poniedziałek wiadomość, w której poinformował ich, że stało się tak, aby zabezpieczyć przyszłość finansową klubu.

Ludzie zatrudnieni przez klub, wliczając w to akademię oraz fundację charytatywną, mogą zwrócić się do rządowego programu, w ramach którego pracownicy otrzymają 80% swoich wypłat (do 2500 funtów).

W styczniu prowadzono rozmowy na temat przejęcie klubu przez nieujawnionego inwestora z Arabii Saudyjskiej. Negocjacje były na zaawansowanym poziomie, a wartość transakcji szacowano na 340 milionów funtów.

Właściciela klubu z St. James’ Park spotkała w zeszłym tygodniu duża doza krytyki po tym, jak pobrał od kibiców opłaty za karnety na nowy sezon, mimo że zawieszono rozgrywki Premier League.

Ashley, który jest właścicielem Newcastle od 2007 roku, posiada również sieci sklepów sportowych Sports Direct. W minionych dniach był zmuszony wystosować oficjalne przeprosiny w związku z zignorowaniem poleceń rządu o zamknięciu sklepów.

Piłkarze drużyny okupującej 13. pozycję w tabeli Premier League znajdują się obecnie w dwutygodniowej izolacji.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie