Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że już wkrótce szwajcarski pomocnik opuści Anfield. Co prawda chętnych nie brakuje, jednak sam Shaq z pewnością inaczej wyobrażał sobie przygodę w Liverpoolu.

Reprezentant Szwajcarii trafił do czerwonej części Merseyside w 2018 roku podczas letniego okienka transferowego ze Stoke. Kwota jaką zarobili działacze z Britannia Stadium budziła wrażenie jak na ich realia. 18 milionów funtów, jakich zdecydował się wydać zarząd The Reds z pewnością się spłacił, jednak liczono na coś więcej.

Byłemu pomocnikowi Bayernu, Bazylei, czy Interu na pewno nikt nie zapomni dwóch bramek przeciwko Manchesterowi United, które doprowadziły do zwolnienia Mourinho. Nikt nie zapomni mu także świetnej wrzutki na głowę Giniego Wijnalduma w półfinałowym starciu Ligi Mistrzów z Barceloną (4:0). Jednak w tym sezonie trapiony kontuzjami i odstający od reszty stawki Shaqiri rozegrał zaledwie sześć spotkań w Premier League, będąc w głównej mierze zmiennikiem swoich kolegów.

Jak donosi radio TalkSPORT, 28-latek trafi na listę transferową zaraz po tym, kiedy sytuacja z otaczającą nas pandemią na dobre się uspokoi. Oczywiście FIFA wciąż rozważa jak powinno przebiegać przedłużanie, skracanie i zrywanie umów z poszczególnymi piłkarzami, jednak do ostatecznej decyzji pozostanie nam jeszcze trochę poczekać.

Jürgen Klopp Provides Injury Update on Xherdan Shaqiri | 90min
Zainteresowania ze strony innych klubów osobą Shaqiriego nie brakuje. Wśród nich wymienia się między innymi AS Romę, Sevillę, czy rosyjskie CSKA Moskwa. Na ten moment wydaje się jednak, że to hiszpański klub jest głównym faworytem do ściągnięcia słynnego Shaqa.

Kanał Angielskie Espresso na Youtubie